Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

uran

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. jakieś 7-10dni , z tym że nie do końca na jakąś super poprawę bo oczekiwałem bardziej antydepresyjnego działania a escitalopram na mnie działa tylko antylękowo, sedatywnie. No ale po 7-10dniach odczułem że ustabilizowało się wzmocnione działanie. Co do citalopramu to nie wiem bo nie miałem doczynienia.
  2. jak po 3mies. wydaje się że wystarczająco nie pomaga to ja bym rozważył zwiększenie. Ja zwiększyłem po 2mies. do 15mg, potem po kolejnych do 20mg ale wróciłem do 15mg bo okazało się dla mnie najlepsze. Lekarz oczywiście decyduje ale jak pójdziesz i powiesz to co napisałeś to raczej na pewno zaleci Ci 15mg. Te leki to eksperymentowanie i dopasowywanie co komu pomoże. Najpierw się "eksperymentuje" z dawką a dopiero potem ewentualnie zmienia lek/ 10 mg to na pewno nie jest za duża, bo to najmniejsza skuteczna. Mniejsza moim zdaniem działa jak placebo. No chyba że po 3mies. brania tych 10mg czujesz się gorzej niż przed braniem leku to może wogóle zmienić lek. Lekarz zdecyduje.
  3. ja za specjalnie nie miałem, a brałem maksymalnie nawet 20mg przez jakiś czas. może trochę w libido mniejszym ale też jakoś bez przesady. Nie sugeruj się za bardzo skutkami ubocznymi bo mogą nie wystąpić albo wystąpić tylko 2-3 z wymienionych. To nie jest tak że nagle będziesz mieć wszystkie wymienione w ulotce. I przetrwaj pierwsze 2-3 tygodnie. To jest okres kiedy jeszcze może nie wystąpić poprawa a największe szansę że jak uboki się pojawią to właśnie w tym okresie . Jeśli lek zadziała na Ciebie tak jak na mnie, to powinien pomóc. To dobry lek na nerwicę. Lekko uspokaja, pomaga na spokojny sen ale nie otumania, ewentulanie trochę rozleniwia. Powodzenia.
  4. Ja bralem najpierw Depralin potem Escitalopram Actavis. Przeciez to nie ma absolutnie zadnej roznicy jesli substancja czynna jest ta sama.
  5. To moj pierwszy lek od psychiatry, więc nie mam porównania, ale na motywacje to mi raczej kiepsko, raczej na lenistwo. Faktem jest, że bardzo dobrze działa na spanie, zasypianie w 5minut i mogłem spać po 10godzin. Ale tak jak czytam to są takie leki, że na każdego działa zupełnie inaczej, nie ma się co sugerować. Jakichs męczących uboków to ja nie miałem chyba żadnych, no chyba że brać pod uwagę że chciałem żeby mnie zaktywizował, a mnie przesadnie uspokoił. Własciwie to już prawie odstawiłem i może sobie dziurawca przetestuję, jak będzie mi bez SSRI dobrze z samą naturką to rewelacja, jak nie, to pewnie będę chciał przetestować setralinę albo fluoksetynę bo to słyszałem że chyba mniej sedatywnie działa.
  6. organ w ogóle nie siada bo po tym nie powinno być żadnych kłopotów z erekcją. Po prostu mniejsze libido i dłużej czasu potrzeba do orgazmu, więc jak ktoś ma problemy ze zbyt szybkim kończeniem to paradoksalnie może pomóc . Ale na mnie jakiegoś bardzo dużego wpływu na libido ten lek nie miał. A i dla mnie to trudno ten lek nazwać euforykiem. Po 10miesiącach zacynam powoli odstawiać. Brałem na depresję i fakt że pierwsze dwa miesiące trochę mi pomógł i uspokoił czarne myślenie, ale później to dla mnie wybitnie działanie antylękowe , a euforycznego to specjalnie nie zauważyłem niestety Brałem 10 póxniej 15mg.
  7. pieczenie czy kłucie? ja mam często kłucie, czasami aż oddech ciężko złapać. prześwietlałem się, wszystko w porządku i lekarz stwierdził że to nerwobóle i jedyna rada to środki przeciwbólowe i przeciwzapalne doraźnie. Duża szansa że też to masz, nic groźnego, ale to raczej u mnie nie ma związku z zażywaniem escitalopramu. No ale do lekarza idź , pewnie.
  8. dlaczego tylko od 6miesięcy jeśli chorujesz od 11 lat. Wcześniej nic z tym nie robiłeś? I leki Ci wogóle nie pomagają? Próbujesz coś zmieniać w lekach? Co na to lekarz?
  9. ja wręcz przeciwnie, biorę 20mg, w sumie na esci 4mies. i jak już pisałem działa mi niestety słabo na depresję ale mnie bardzo uspokaja nie powodując specjalnie senności. Przez to intelektualnie czuję się nawet bardziej sprawny bo potrafię się bez większych problemów skupić na czynności . Więc pod tym względem pozytywnie. Na początku brania może miałem rzeczywiście takie zawieszki, ale to w pierwszych 6-ciu tygodniach się zdarzało.
  10. kamilcia85 swoja droga na mine to tez takimi etapami dzialalo. Piersze 5dni brania 5mg I odczuwalna poprawa nastroju I przyplyw energii, az sie dziwilem bo nawet na ulotce jest napisane ze efekty najwczesniej po 14 dniach. Po 5 dniach totalny zjazd I kolejne 2-3 tygodnie czulem sie mega zle juz na 10mg. I nagle poprawa z dnia na dzien I kolejne 3tygodnie mega samopoczucie, az sie zastanawialem czy mi jakas hipomania nie grozi, naprawde mega. A po tym czasie lek skonczyl dzialanie antydepresyjne I dziala juz tylko antylekowo, faktycznie tytanem spokoju jestem w srednim nastroju, podniesienie na 15, 20mg niewiele dalo. No w kazdym razie po 11dniach mozesz sie czuc fatalnie I to niestety normalne.
  11. kamilcia85 no coz nie dowiesz sie nim nie przetestujesz. Mysle ze po konsultacji z lekarzem mozesz spokojnie nawet teraz wejsc na 10mg. Ja bore esci od 4mies. - obecnie 20mg juz I nie uwazam ze to jest jakis mega rozpruwacz ten lek raczej delikatnie dziala. Od zwiekszenia do 10mg czekasz 3tygodnie I jak bedziesz sie czuc lepiej niz przed lekami to OK albo podnosisz dawke do 15mg. Jak po tym czasie gorzej to zmieniasz lek. Ale po 11dniach brania 5mg to lek sie zaczyna rozkrecac trudno jeszcze cokolwiek powiedziec.
  12. Koshi - no cóż, powodzenia życzę. Ja leczę tylko umiarkowaną depresję. W każdym razie jak masz jakieś bóle fizyczne nie spowodowane nerwicą to antydepresanty Ci specjalnie nie pomogą, a jak problem leży w psyche to myślę że powinieneś się starać jak najszybciej możliwe odstawić tramal na dobre i dobrać sobie jakiś antydepresant, bez oczekiwania, że cokolwiek da Ci podobnego kopa. kamilcia85 - tiaaa, na początku jest niefajnie. Jak do 4tygodni Ci lek nie zacznie pomagać to skonsultuj z lekarzem, a po 11dniach tak może być. Dlatego wypisywanie jakieś pochodnej benzodiazepiny do brania na początku leczenia to standard. Jak Ci pomaga np. na sen to bierz doraźnie, jak nie to nie. Większa dawka to większe efekty uboczne, ale wogóle 5mg to mało, taka dawka wprowadzająca i po tygodniu się przechodzi na 10mg żeby ograniczyć efekty uboczne. Może u Ciebie lekarz z jakichś przyczyn uznał że w Twoim wypadku wystarczy te 5mg ale jak miną efekty uboczne które odczuwasz teraz a lek nie będzie wystarczająco pomagał na Twoje podstawowe objawy to pewnie dostaniesz 10mg.
  13. Pytanie brzmi tylko do kiedy , bo antydepresanty możesz brać nawet do końca długiego życia , a tramal prędzej czy później będziesz musiał i tak odstawić. To może lepiej było pójść do psychiatry i poprosić na zmianę antydepresantu na nie zamulający.
  14. podobno z antydepresantami trzeba trochę poeksperymentować i rzadko kiedy za pierwszym razem uda się trafić na lek dla siebie. Ja sam jako pierwszy lek teraz biorę esci od ok. 3mies. i dla mnie jest za bardzo antylękowy a za mało antydepresyjny - tak chyba najlepiej bym to ujął, więc mam zamiar jeszcze trochę poeksperymentować z dawką i jak nic z tego to poprosić o zmianę na sertalinę albo fluoksetynę bo z tego co czytam dają lepszy napęd. więc też może spróbuj z innym antydepresantem. Koshi - wydaje mi się że faktycznie esci kopa Ci nie da a może coś mniej selektywnego albo coś co działa na dopaminę i noradrenalinę. Ale ja to specjalistą nie jestem a widzę że Twój przypadek jest faktycznie dosyć skomplikowany. Pierwszy raz słyszę żeby brać tramal latami, taki esci to przy tym jak witaminy . Ale niech Ci ktoś bardziej kompetenty doradzi. pozdrawiam.
×