Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Agusko41

Użytkownik
  • Zawartość

    47
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Witam. Czy jest tutaj ktoś, kto pomimo NORMALNEGO jedzenia, chudł przy nerwicy? Zaczynam sobie już wkręcać chorobę. Cały czas jestem w nerwach, jem normalnie a waga spada.
  2. Hej zakazana88. No trochę mnie martwi Po dwóch latach brania leków, stopniowo zaczęłam je odstawiać i niestety wszystko wróciło. Lęki, bóle, strach..coś m się wydaje , że bez psychotropów ani rusz.A co u Ciebie?
  3. Hallo. Czy ktoś tu jeszcze zagląda?
  4. Halo, halo...Jest tu ktoś jeszcze ?
  5. Ja Ci jeszcze nie odpowiem. Biorę 15 dzień i nie widzę poprawy. Wręcz przeciwnie. Ale bądzmy dobrej myśli.
  6. Zrobiłam rezonans jamy brzusznej, usg. Wyszło ok. No ale wyczytałam, że w obrazowaniu narządów jamy brzusznej lepsze jest TK, no i znów się nakręcam, bo może jednak coś tam jest a nie wykazało?? Zwariować można normalnie. Przecież coś by chyba było widać w rezonansie, to nie jest jakieś pierwsze-lepsze badanie, tylko raczej dokładna diagnostyka. Ehhh..tylko hipochondryk zrozumie hipochondryka.
  7. Z moją psychiką i objawami somatycznymi nadal nie jest najlepiej. Mija dwa tygodnia a bóle nadal są. Myśli zamiast się uspokajać szaleją jak głupie. Wsłuchuję się w każdy sygnał swojego ciała, rano jest chyba najgorzej. Zresztą po zażyciu tabletki tez zaczynają się cuda. Rozedrganie wewnętrzne, bóle .. kurde, może to jednak nie nerwica tylko ten cholerny rak? Niby badania ok ale wątpliwości są..
  8. TrocheStresik- gardło bolało mnie kilka dni, natomiast pozostałe objawy ( ból ucha, połowy głowy, szczęki,ból pod okiem) trwały 3 miesiące. Dziś już wiem, że był to ból neuropatyczny. Miałam rezonans głowy który nic nie wykazał..Jak się bardzo zdenerwuję, to czasem ten ból jeszcze wraca, ale tylko na chwilę.
  9. Dzięki za odpowiedzi. Mam nadzieję że pomoże, bo już sobie przez te bóle zaczynam od nowa wkręcać chorobę. Ehhhh. Straszne to.
  10. A jak długo trzeba czekać na pozytywne działanie paro?. Biorę 11 dzień i jest gorzej niż przed. Nasiliły mi sie bole plecow i brzucha. Jakies kłucia, szczypania..no i juz dobieram sobie do glowy czy to napewno nerwy czy moze jednak jakas choroba ( rak).
  11. Mnie chodzi bardziej o nasilenie objawow bolowych w brzuchu i plecach takich jak pieczenie,kłucia,bóle.. Czy tak moze sie dziac?
  12. Witam serdecznie. Jestem tu nowa. Od 9 dni biorę Paroksetynę. Przez pierwsze 5 dni pół tabletki, teraz 1 dziennie ( 20 mg). Moim problemem jest ogromny strach przed rakiem. Każdy ból kojarzę tylko z jednym. Trwa to od dawna ale nasiliło się w lutym. W kwietniu mialam nagly spadek wagi ( 8 kg w ciagu 5 tygodni). To wtedy stwierdzilam ze to napeeno rak trzustki. Badania tego nie potwierdzily(usg,tomografia,badania krei,gastroskopia i kolonoskopia)Od tego czasu bylam jeszcze 3 razy w szpitalu z powodu róznych dolegliwosci bolowych: bol glowy( rezonans ok),epizodyczne krwipolucie( tomograf ok),. Ciagle mam jakies bóle,najbardziej okolice calego brzucha a teraz jeszcze plecow.( kregoslup ok). 1 grudnia zrobilam prywatnie rezonans brzucha ( wynik ksiazkowy). Niezliczona ilosc usg i badan krwi ( stluszczona watroba, nic wiecej). Zaczelam chodzic do psychologa i zaliczylam wizyte u psychiatry, ktory wlasnie przepisal mi Paroksetyne. Teraz moje pytanie..czy mozliwe jest ze ten lek jeszcze zwiekszyl moje objawy somatyczne? ( bole,klucia, pieczenia w róznych czesciach brzucha i plecow). W nocy jest ok, nie czuje bolu ale gdy tylko sie obudze, oczywiscie duzo wczesniej niz powinnam, zaraz zaczynam czuc te bole i caly dzien o nich mysle. Teraz sir zastamawiam czy to napewno bole z nerwicy czy jednak jakas niewykryta choroba ( rak). Prosze powiedzcie..moze tak byc?
  13. Tukaszwili..Jestem, żyję. Dawno się nie odzywałam, ale miałam tygodniowy pobyt w szpitalu, złe dni i tak jakoś ogólnie nieciekawie było. Moja zmiana w powłokach brzucha o której ostatnio pisałam okazała się krwiakiem , który pozostał po źle podanym zastrzyku ( nawiase mówiąc robił mi je mąż :), czyli nic groźnego. Potem zaczęłam kaszleć, ból pleców, rąk itp. Trafiłam na diagnostykę do szpitala płucnego. Zrobiono RTG, TK klatki piersiowej, bronchoskopię..i zgadnij- nic nie wykazało. Wszystko ok. Oczywiście myślałam że umrę ze strachu zanim otrzymałam wyniki. Byłam przekonana że to rak płuc. Był tydzień spokoju. Pojechaliśmy na wakacje. Na drugi dzień po przyjeździe wstałam z potwornym bólem gardła po jednej stronie. Ratowałam się tabletkami do ssania. Po kilku dniach gardło bolało już tylko przy przełykaniu, a obecnie nie boli w ogóle. Niestety od tego czasu czuję ból pod żuchwą (tam gdzie węzły chłonne) i ból ucha. Bóle jest tępy, czasem kłujący. Raz większy raz mniejszy. Byłam u rodzinnego, przepisał tylko tabletki przeciwzapalne bo stwierdził że gardło i ucho ok. Nie przeszło. Po tygodniu poszłam prywatnie do laryngologa. Zbadał uszy, nos, nawet jakąś kamerką jeździł i nie stwierdził żadnych zmian..przepisał inne przeciwzapalne. Dalej boli..Ja oczywiście już wyszukałam raka..tylko nie do końca wiem jakiego. No bo dlaczego boli skoro niby nic nie ma? Tak sobie myślę, czy to nie od przewiania, bo klima w aucie dość dobrze schłodziła, a na co dzień nie jeżdżę z klimatyzacją. Tylko czy od tego mogło boleć gardło po jednej stronie a potem ból mógł przejść na żuchwę i ucho? Wszystko dotyczy tylko jednej, lewej strony twarzy No i czy to może tak długo trwać? To już 3 tydzień się ciągnie ?
  14. Hej. To ja. Jeszcze dycham. Nie odzywałam się, bo znów mnie nerwy tłukły. W poniedziałek kontrolne usg brzucha no i jest!! Podejrzana zmiana w powłokach brzusznych. Oprócz moich kochanych tłuszczaczków, które mam od lat, znalazło się coś nowego. Dziwna zmiana wypełniona płynem. Biopsja. Wczoraj wylądowałam z wynikiem usg u swojej onkolożki , ta popatrzyła i mówi" nie wygląda jakoś specjalnie niepokojąco, biopsję zrobimy, ale ja bym się nie denerwowała". Trochę mi ulżyło, nie powiem, ale lekki stresik jest. Biopsja 6 lipca a potem czekanie na wyniki. No i jak tu się nie stresować? Z tego wszystkiego przestał mnie brzuch boleć W końcu pomyślałam, że mam to wszystko w dupie i zrobiłam przedwakacyjne ciuchowe zakupy na allegro Ja jestem zadowolona, gorzej z mężem Tuka, niezłą miałeś jazdę z tym sikaniem. W życiu bym nie pomyślała, że nerwy mogą doprowadzić do takiego stanu. A co w ogóle u Ciebie? Jaka pogoda nad morzem? Rzeszów się topi od upałów.
  15. Dziękuję Panie doktorze. . Niby to takie proste. "Tylko" uwierzyć że to nerwy, a nie żadna ciężka choroba. No właśnie..niby proste a tak cholernie trudne
×