Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

zbeloxer

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  1. Dzień dobry chciałbym opowiedzieć swoją historię 4 lat jestem w związku z pewną dziewczyną z którą 2 lata byłem będąc w Polsce oraz kolejne 2 lata kiedy jestem w Anglii pierwsze 2 lata przebiegały sprawnie po pierwszym roku Moja dziewczyna stwierdziła że ona wyjedzie do Anglii W celu kontynuowania edukacji robienia dalszej szkoły uczenia się za granicą Ja jakoś miałem ostatnią swojej szkoły Zdecydowałem że zostanę aby ją dokończyć przez ten rok Moja dziewczyna do mnie przelatywał a w odwiedziny spotykaliśmy się było fajnie po tym roku zdecydowałem się że to nie wyjadę pracowałem na to aby kupić sobie bilet aby wziąć trochę pieniędzy tam tam już miałem załatwioną pracę chwilowe mieszkanie u jej siostry w domu ci skąd Później mieliśmy wyjechać pracować na farmie przez 7 dni po 12 godzin aby zarobić coś tam własne mieszkania pojechaliśmy zaczęliśmy pracę Ja niestety nie miałem bardzo dużo pieniędzy które zaraz poszły i zostałem skazany na utrzymanie przez jej rodziców przez pierwszy miesiąc Jako iż spierali się na mieszkanie wszystkie pieniądze musiały iść na konto aby później agencje które na mnie wynajmował by mogły sprawdzić nasze dochody W tym czasie kiedy utrzymywali nas jej rodzice nie obyło się odcinek ze strony jej taty abyśmy w końcu mu coś dali moją dziewczynę utrzymywali rodzice czyli de facto chodziło aby miała coś wrzucił na zakupy bo mnie może nie wiedzieli że ja dopiero mogę dać im po pierwszej wypłacie dopiero wtedy będę mógł coś wyciągnąć konta nie obyło się bez mieszania paragonów na lodówce że będę wszystko wiedział że po prostu wszystko wiedział ile wydałem na zakupy to bardzo mnie kupowało po czasie dostaliśmy pierwszą wypłatę Zapytałem ich Ile jestem ci winien powiedzieli mi kwotę 170 £ oddałem i to wszystko i na następny miesiąc Moja dziewczyna musiała wracać do siostry i ponieważ zaczynają się szkoła ja zostałem sam z tatą w pracy pracowaliśmy bo idziemy w tym czasie Moja dziewczyna robiła zakupy Dużo niepotrzebnych rzeczy wydawała pieniądze które zarobiła okej można by było rzecz że to były jej pieniądze tak weź sobie pieniądze na wspólne mieszkanie nie wydała wszystkiego zostawiła sporą część na wynajem w międzyczasie kupiliśmy mały samochód abym ja mógł dojeżdżać do pracy w momencie kiedy wrócę z tej firmy Ponieważ tam była tylko praca sezonowa w momencie kiedy miałem wracać dowiedziałem się że mam już wynajęty pokój sąsiednim mieście bo zobaczymy zdjęć tego pokoju bardzo mi się nie spodobało bo tam brudno towa łóżka idzie byłem sam co z tobą wyraziła swoją opinię o tym miejscu Na co Dostałem odpowiedź że przecież nie mogę mieć wszystkiego że przecież dopiero zaczynam że przecież oni się starali zapłacili zaliczkę czułem się po prostu jakby chcieli jakby mnie nie chcieli w domu jej siostry Dopóki sam sobie czegoś nie znajdę także wróciłem poszedłem do tego pokoju bo mieszkałem kilka dni że to mieszkanie było z osobami typu ćpun ciągle imprezy ciągle Krzyki na co jej siostra wpadła na pomysł że przecież mogę się do nich wprowadzić i płacić im za pokój który dzielę z moją dziewczyną Tak też się stało po czasie zacząłem pracować w agencji za bardzo marne pieniądze 80% swoich dochodów przeznaczają na pokój oraz paliwo jedzenie międzyczasie od jej siostry słyszeliśmy ciągle że musimy zacząć szukać jakiegoś domu że musimy coś wynająć żeśmy się wyprowadzili ponieważ ona chce ten nasz pokój zrobić jako pokój swojego dziecka które niedawno się urodziło rozumieliśmy to szukaliśmy domu Wynajęliśmy coś małego za pieniądze z tej firmy ja pracowałem wszystkie moje dochody szły na utrzymanie tego domu kiedy pytałem moją dziewczynę aby zaczęła jakąś pracę ona oczywiście nie miała czasu nie masz ma dużo nauki ponieważ miała dużo sprzątania w domu w którym był tylko jeden pokój kuchnia i łazienka No cóż zacząłem do niej mówić aby zaczęła brać więcej pieniędzy od swoich rodziców ponieważ dostawała od nich tylko 100 funtów na utrzymanie przez cały miesiąc kiedy sama jej bilety kosztowały około 50 czyli ja płacąc za cały dom cały wszystkie rachunki około 1000 £ dostałem od niej tak naprawdę 50 £ za utrzymanie jej a w momencie kiedy Prosiłem ją o znalezienie pracy kończyło się to awanturą ponieważ ona ma dużo zajęcia w końcu przełamania się zaczęła pracę w sklepie za około 4 £ na godzinę co nie było dość dużą stawką lecz dla mnie liczyły się tylko to że ona chce pracować że ona chce się coś dokładać po czasie znalazła lepszą pracę w innym sklepie i dostawała dużo dużo więcej pieniędzy dobra praca na niecały etat także nie zarabia milionów ale jakoś nam starczało ja międzyczasie zmieniłem pracę poszedłem do magazynu gdzie menadżerem był chłopak siostry mojej dziewczyny od razu nie spodobają się kierownikowi który każdego dnia próbował coś zrobić abym ja czuję się gorzej nastawiam wszystkie osoby przeciwko mnie bardzo nie podoba mi się ta praca lecz zarobki pozwalały na godne życie zacząłem brać i dużo nadgodzin zacząłem bardzo dobrze zarabiać w połączeniu z zarobkami mojej dziewczyny że on cię okej lecz momencie ona wpadła na pomysł abyśmy wynajęli jeden Normalny dom nie gnieździ się w małej klatce na co cała jej rodzina mówiła że byśmy tak zrobili w końcu ja się na to Zwróciłem Wynajęliśmy Normalny dom kosztował nas dużo dużo więcej praktycznie dwa razy tyle pracowaliśmy ogóle nie starczyło nam problemy zaczęły się w momencie kiedy moja dziewczyna Straciła pracę Ja jako przykładny chłopak Poszedłem po cieszyłem powiedziałem że nic się nie dzieje że ja będę pracował więcej nadkoli że jakoś damy sobie radę Ja też mam swoje cele i chciałem osiągnąć prawo jazdy kategorii C plus E oraz zacząłem szukać pracy w tym zawodzie ponieważ praca na magazynie nie dawałam i żadnej satysfakcji Czułem się jak śmieć można powiedzieć że dzisiaj się czuję bo do dzisiaj tam pracuje bardzo dużo razy prosiłem aby mnie przynieśli aby coś ze mną zrobili na co mój menadżer powiedział żebym tylko nie słuchał tego kierownika i wszystko będzie dobrze Gdzie w momencie gdzie ja nie mam nikogo na swojej zmianie żadnych kolegów do nikogo się nie mogę odezwać czuję się jak piąte koło u wozu po prostu taki śmieć tym czasie prosiłem moją dziewczynę aby zaczęła szukać pracy leć nadal to skutkowało awantura mi nadal ona nie miała czasu ona miała dużo nauki ona miała dużo tego a gdy ja wracam zmęczony z pracy gdzie musiałem pracować czasami 7 dni 6,7 dni po 10 do 12 godzin gdzie przechodziłem wypompowany widziałem jak ona siedzi i ogląda netfliksa zwracanie uwagi No i zachowanie Skończyło się awanturą bo przecież ona też ma prawo odpocząć W momencie kiedy ja mam jeden dzień odpoczynku stan bombardowany milionami spraw do załatwienia imionami spraw do do pilnowania oraz tam gdzie ona by chciała pojechać gdzie ona by chciała zrobić zakupy i gdzie ona by chciała zrobić to czy tamto nadeszły wakacje ona pojechała na tą farbę zaczęła pracować bardzo ciężko przez dwa miesiące zarobiła dość dużo lecz musieliśmy jechać do Polski mając wesele połowa pieniędzy poszła na to druga połowa ona chce mieć wreszcie własny samochód dlatego też chcę dostać ten który my mamy który do teraz jeździć nie używałem leżą bardzo drogie ubezpieczenie i dlatego ona nie chce wziąć ponieważ jestem mały się chodzi wszystko najtaniej A te pieniądze które ona zarobiła chce dać mi żebym kupił sobie długi wszystko fajnie lecz po prostu ja nie czuję tej pomocy z miesiąca na miesiąc po prostu nie czuję żebym dostał od niej jakikolwiek zastrzyk gotówki czuję że zostałem ze wszystkim sam że wszystkie rachunki mam płacić sam że się nie zrobię określonej ilości nadgodzin to nie będzie nas stać na jedzenie w danym miesiącu a ja już po prostu nie chce chodzić do tej pracy nie mam jak odłożyć pieniędzy żeby cokolwiek zmienić w swoim życiu moja kobieta niestety nie ma czasu na o pracę każda próba kończy się awanturą mówieniem że coś znajdzie ale jeszcze nie teraz a ja po prostu każdy dzień który Mam znowu iść do tego samego miejsca pracy z prawem nie chęć ucieczki chęć płakania chęć zostawienia tego wszystkiego i pójść a gdzieś tego też o każdym człowieku w mojej pracy o każdym człowieku z jej rodziny Ja w głowie myślę źle Ja w głowie mam po prostu najgorsze Myślę że to wszystko przez nich że to wszystko przez nich ja się teraz tak czuję że to oni są winni całej tej sytuacji Chciałbym odejść i zostawić to wszystko w pokoju tak jak jest lecz jeśli ja odejdę Moja dziewczyna praktycznie nie będzie miała gdzie mieszkać i nie będzie miała środków na utrzymanie a Zależy mi bardzo na niej czy mógłby mi ktoś z was doradzić co mam w tej sytuacji zrobić ponieważ zmieniając pracy automatycznie zarabiam mniej nie stać mnie na utrzymanie tego wszystkiego A wszystkie umowy są na mnie wszystkie rachunki są na mnie jeśli czegoś nie zapłacę To ja dostanę po dupie wstyd mi się komukolwiek przyznać do tej sytuacji Dlatego też w swojej głowie prostu się mieszał kimkolwiek z jej rodziny to ogarnę tą osobą Po prostu nazywam ich od najgorszych ich wszystkich jako winny tej sytuacji do której teraz doszło jako że to przez nich nie mamy pieniędzy ponieważ oni nam to wszystko doradzali a gdy przyszło do płacenia to zostałem sam
  2. Witam pisze post ponieważ może komuś on pomoże chce w nim umieścić całą moją historie związaną z chorobą oraz to jak z niej wyszedłem a więc do dzieła :) Otóż zaczęło się to paleniem marihuany przepaliłem sie i dostałem stanu lękowego jednak on minął nie zwracałem zbytniej uwagi na ten strach myślałem że to tak po tej używce skąd że znowu na drugi dzień dużo o tym myślałem lecz dopiero wieczorem dostałem ataku paniki włączyłem internet zacząłem czytać i co ? nerwica ... bałem sie tego ataki trwały kilka miesięcy zanim zacząłem w 100% z tym walczyć dochodziło do tego ze musiałem wychodzić biegać po podwórku jak głupi aby sie uspokoić czy też czasami wysiadać kilka przystanków od danego celu wcześniej bo miałem atak .. bałem sie ze coś mi sie stanie .. a gdy zajmowałem sie czymś w tym przypadku chodzeniem to mi przechodziło stwierdziłem dość zacząłem czytać oraz odsłuchiwać różnych poradników na internecie gdy już uzyskałem informacje jak działa ta choroba postanowiłem walczyć nie udało sie raz podczas ataku w szkole na 1 lekcji po feriach stwierdziłem że nie dam rady tam wysiedzieć wróciłem do domu a że musiałem mieć jakieś wytłumaczenie powiedziałem że zemdlałem w szkole i pielegniarka odesłała mnie do lekarza rodzinnego uwierzyli pojechaliśmy do lekarza powiedziałem ze mnie serce boli itp te objawy na które strasznie zwracałem uwage lekarz zlecił badania krwi potem powiedział że wszystko jest okey i żebym sie nie przemęczał jadł śniadania i będę sie dobrze czuł nie wiedział jednak że to nerwica choroba myśli .... cóż dalej czytałem aż w końcu ściągnąłem poradniki głosowe słucham ich i słucham wszystko wydaje sie podobne lecz myśli podpowiadały mi że jednak ze mną jest źle i to nie to nagle pan powiedział "chorób psychicznych nie rozpoznaje sie na podstawie myśli" żadnej choroby tak nie rozpoznano ilżyło mi gdyż myślałem że moge wylądować w psychiatryku czy w innym ośrodku że jestem jakiś inny od ludzi a jednak :) potem padło zdanie "myśli nie mają wpływu na to co zrobisz to tylko ty jesteś odpowiedzialny za swoje czyny" czasami myślałem że się zabije ewentualnie nie wiem co chciałem krzyczeć ponieważ rozwalało mi głowę lub myślałem że zaraz zemdleje będę cierpiał zanim mi ludzie pomogą strasznei sie nacierpie albo ze nie uda im sie mi pomóc i tak przychodził atak paniki byłem podatny na wszystko co mówili inni np : ktos tam podczas picia dostał palpitacji serca bo mieszał antybiotyk z wódką myslalem duzo o tym zaczeło mnie boleć serce słabo mi było musiałem wyjść do domu ze szkoły znów stwierdziłem dość czytam tyle porad zastosuje sie do nich zacząłem robić testy otóż przez kilka dni pozwalałem myślą robić co chcą mogłem myśleć że zaraz zemdleje zabije sie itp jednak nic sie takiego nie działo pozwoliło mi to przeprogramować troche swoje myślenie z każdą następną próbą ataku myślałem sobie przecież poprzednim razem nie umarłem nie zemdlałem teraz też nie i to minie , nie wkręcałem sie w ten atak one trwały lecz starałem sie czymś zająć myśli z czasem mogłem już myśleć o atakach bólach serca itp te myśli nie wywoływały ataków ataki przychodziły rzadziej czasami oczywiście ich nie potrafiłem opanować lecz po każdym z nich utwierdzałem się w przekonaniu że jednak nic się ze mną nie stało (będę żył do śmierci) teraz ataki przychodzą lecz są w tej fazie nakręcania sie tzn kiedyś nie potrafiłem usiedzieć atak trwał około 30 minut może dłużej zależy od stopnia nakręcenia sie to było straszne przeżycie teraz atak polega u mnie na tym iż czuje ze moj umysł zaczyna sie skupiać na danej cześci ciała np sercu czuje jego bicie zastanawiam sie czy mnie boli wtedy uświadamiałem sobie że przecież to że pomyśle o ataku serca czy czymś podobnym nie spowoduje go ani też nie odwróci nigdy wcześniej gdy tak myślałem się nie stało dlatego przestałem sobie ufać i olewam te myśli staram sie myśleć o czymś innym to pomaga i to dużo naprawdę jesteś w stanie kontrolować swoje myśli gdy się tego nauczysz uwierz tobie też uda się wyjść z choroby nie rezygnuj pomimo porażek moje rady dla innych jak w krótkim czasie przestać żyć chorobą : 1.zrób sobie test pozwól na ataki i sprawdź czy to czego sie bałeś np (atak serca) doszło do skutku jeśli się tak nie dzieje to wierz że nie warto ufać temu co myślisz 2.jeśli już wykonasz test i nadal nie będziesz pewien/a pozwól sobie na najsilniejszy atak wiadomo każdy stan przemija więc minie i u ciebie skoro podczas nerwicy jeszcze nie umarłeś to nie umrzesz i w tym przypadku a więc pozwól sobie nakręć u siebie najsilniejszy atak 3.jeśli przetrwałeś najsilniejszy atak nie bój sie go przetrwać drugi raz wiesz że dałeś rade i z każdym kolejnym razem też dasz wiesz już czego sie spodziewać a więc jesteś kolejny krok do przodu 4.zadaj sobie pytanie czy lepiej było wcześniej przed nerwicą czy teraz z nią będziesz wtedy wiedział czy chcesz z nią żyć czy nie 5.jeśli nie chcesz z nią żyć to nie siedź na dupie a rób coś aby twoje życie było takie jak wcześniej abyś się nie przejmował atakami najlepiej zacznij od zrobienia testu powiedz sobie że przetrwałeś już troche z nerwicą wytrzymasz jeszcze i pozwól sobie na ataki aby je zbadać zobaczyć co one mogą czego nie pamiętaj jeśli przez atak musisz wstać bądź nie możesz usiedzieć to jest to tylko i wyłącznie twoja wina bo mógłbyś mieć atak siedząc i nic po sobie nie pokazując atak to tylko myśli i emocje które można przetrwać z kamienną twarzą 6.uwierz w siebie nie ma lepszego poczucia niż wygrana z chorobą dalej dasz rade :) pytania możecie pisać tu pod postem jeśli tylko będę miał chwile postaram sie odpowiedzieć oraz moge założyć dla chętnych specjalne gadu na którym postaram się wam udzielić rad odpowiedzieć na pytania itp :) dzięki pozdrawiam
×