Mam dylemat lekarz niby stwierdził u mnie psychoze po używkach ale ja nie mam typowych objawów jak na psychoze przepisuje mi te leki już pare ładnych lat obecnie perazin 100mg na noc.Kiedyś brałem 150 mg perazinu chciał mi zmniejszyć dawke na mniejszą bo już długo brałem to czułem się żle jakoś inaczej i kazał mi wrócić do 150mg a póżniej stwierdził,że przyzwyczaiłem się tak czuć na tej dawce 150mg i że jak mi zmniejszył to uważałem że "żle się czuje" ale dawki już nie zmniejszył dopiero teraz biorę 100mg.Nie wiem jak już gadać z lekarzem boje się tylko,że będzie mi ciężko przestawić się na życie bez leków bo się jakby do nich przyzwyczaiłem lekarz powiedział,że mam brać leki przynajmniej do wiosny a mi wydaje się że czym dłużej je biorę tym gorzej z przestawieniem się na życie bez nich co radzicie?Pozdro