Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Szaman

Użytkownik
  • Zawartość

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Forum jest oki, mozna podzielic sie problemami, przejsćiami etc, czy ktos wie jak odpalic czata mnie wciąż nie chce połączyc, ono wogole działa ??????????
  2. Jestem:( a we wtorek ide do psychiatry, dzisiaj zamiast zolpidemu ktory sie skonczyl chleje browce, kur...co to za egzystencja mam dość niech da micos co pozwoli mi zasnąc normalnie nie martwic sie nockami, nie mysleć o problemach, nie przegrzewac beretu ( zapewne wiesz o czym mowie), jakis chlorpotixen + mirtazapina powinno styknąć. Jakos ie wygrzebie z tego mułu ...........
  3. Mysle ze u mnie bedzie to krotszy okres bo nie faszerowalem sie zbyt długo, teraz nawet mysle moze wogole by nie brac bo to tez nie tedy droga pol a po godzinie pewnie niespania nastepne ;/, paranoja dosłownie, a co odstawiales kotrenie i le brales ???
  4. Tak mozna i to porządnie, wiem cos o tym bo tez tego sie obrzarłem w życiu, z zolpidemem jest tak że cięzko jest go odstawic już po paru tygodniach brania 3-4, najgorsze jest to iz kiedy bierzesz jednego tabsa spoko na początku działa elegancko po jakims czasie po jednym zaczynasz sie wiercić no to jeszcze pol i tak można daleko zajechac tym "pociągiem" do lękow i obawa "boze ostatnie 2 tabletki", nie radze sie za długo bawic tym dziadostwem, niby nie benzo ale to pieprzenie ulotkowe nijak ma sie do rzeczywistosci. Ja obecnie jestem na etapie kończącego sie opakowania, wczesniej lykalem tez benzo w niewielkich dawkach, po tym opakowaniu mam zamiar wreszcie zasnac naturalnie a nie na chemi, zastanw sie czy warto sie samemu ladowac w bagno??, odpowiem Ci NIE!!!!!!!!, jak przypomne sobie sytuacje sprzed laty gdzie porzarlem 6 opakowań w ciagu miesiaca i do psychiatry to podziekuje, choc juz teraz wiem ze jak dzis nie wezne to nocka w plecy i tak sie zaczyna bledne kolo, ale od jutra detoks, mam nadzieje ze ze 2 -3 doby i sie unormuje kwestia snu, jak mowil moj psychiatra lepiej przespac 2 godziny na dobe anizeli 12 na prochach i rzeczywiście cos w tym jest. Co do lekarzy pierwszego kontaktu to zwykle maszynki do przepisywania tego gowna i dziwie sie czasem jak latwo jest wydebic recepte;/, masakra ..........wystarczy a niemoge spac i juz, kur.....debile. szerokim łukiem Krysiu dopoki nie jest za pozno. Pozdrawiam Cie w razie jakichs pytań pisz, odpowiem
  5. No, to napisze tak wczoraj oczywiście kur..........gowno wyszło i łyknołem 1,5 tabsa, ale na dzisiaj juz tylko poloweczke nasenu i najwyzej sie pomęcze, jutro postanawiam juz nic nie brac no bo w wekend nie bede musial wstac rano, tak więc pozwole aby organizm sam się wymeczył i dał sobie sen, jesli sie nie uda podjade na wizyte do psychiatry. Ogolnie to tego nasenu przeliczylem zjadlem 13 tabsow i zadnych dodatkow oprocz alko, po 2 tygodniach nie powinno byc az takiej tragedii z odstawieniem, objawy typu bol brzucha nie pamięć powoli mi mijają przynajmiej narazie i mysle ze bardziej byly efektem ubocznym zarzywanych wczesniej benzo ( estazolam i clony 0,5) jak zamego zolpidemu, poki co jestem dobrej mysli, w sumie to lepiej jak moj psychiatra mi podpowiedzial nie przespać jedna, dwie nocki lub pospac 2 godziny na dobe jak sie faszerować zataczając błędne koło.......;/. Oczywiście mysl a łykne i chuj zasne to normalka ale musze to zabic w zaląrzku jak znowu sie doprowadzic do stanu gdzie niebede mogł życ bez 3-4 stilow na nocke i kilku godzinnego snu chemicznego. Dzieki michalek za odpowiedź, w sumie to tak jak powiedzial lekarz po 14 tabsach nie będzie az takiej tragedii i powinienem sobie sam poradzic, no ale coz zobaczymy jak będzie w praniu, pozdrawiam
  6. He he, no mowilem przez telefon żeby cos tam ogarneła, ale sam wiesz jak to baba . Najbardziej dokucza mi bol brzucha, chociarz najgorsze jest to że za kolnierz tez nie wylewalem ostatnimi czasy w sumie wczoraj tylko 3 piwka, dzisiaj zero, ale mysle juz o tabsie i cały czas sie zastanawiam wziaść pol czy jednak calaka, no i czemu taki wypluty czuje sie na drugi dzien, kur....;/, wczesniej nigdy nie mialem tak po stilnoxach czy tam innym gownie tego typu, a estazolam (cwiara) czy małe dawki klono ( 0,5) juz zapewne dawno wyparowały z organizmu, skoro minął tydzien od ostatniej dawki estazolamu, a od klono jeszcze dalej. Ps. najgorsze sa też lęki zwłaszcza rano i wieczorem.....
  7. Do niego :), ale kumaty koles od uzależnień itp. więc sobie zadzwonie i przejade się na wizytę, żeby profilaktycznie usmierzyć bol, co do xanaxu to nigdy nie bralem ale słyszałem że gowno podobne do klona i podobnie sie schodzi. -- Śr sie 15, 2012 7:47 pm -- Mam jeszcze pytanie, spotkaliście się kiedyś żeby ktoś po odstawieniu pochodnych benzo dostał np. napadu padaczkowego, czy raczej trzeba sie tego nałykać latami ???
  8. Michałek, zgadzam się że druga połowa to jak lek na wszelkie bole istnienia, niestety moja dziewczyna wyjechala do NL i wraca dopiero za miesiąc;/, co do psychoterapii to przemysle chociarz nigdy nie byłem, z czego schodziles po 0,25 ( klony )??, Kaju wlasnie przypomnialem sobie o tym forum ostatnio i stąd moje posty, dzieki Wam za wsparcie muszę sie wykręcić, z psychiatra poczekam ( zobacze jak bedzie w wekend ), jesli nadal masakra to chyba znow skorzystam...
  9. No w moim przypadku na pewno, zwłaszcza ze zero wsparcia od bliskich ( w sumie mam tylko siostrę) a czuję że czasem potrzeba zwykłej rozmowy - wiesz wypłakania się komus w rękaw, zaczełem brac te prochy po śmierci rodzicow, po jednym odwyku wytrzymalem 3 lata az do teraz, ale muszę przede wszystkim psychicznie sie pozytywnie nakręcić że jeszcze nic straconego i poprostu - cierp ciało jak żeś chciało..... -- Śr sie 15, 2012 7:18 pm -- Wogole niewiem o co chodzi bo kiedyś jak żarlem stilnoxy bez klona to działaly na mnie elegancko spalem jak zabity etc., teraz po zazyciu tego zolpidemu na drogi dzien czuje sie jakby czolg po mnie przejechal, szlak wie czemu i po czym ten efekt skoro ostatnia ćwiartke estazolamu lyknołem jakis tydzien temu ..........
  10. no to już jakis sukces Kaju :), też jej jadłem i zejście z nich nie było czymś strasznym w porownaniu do benzo, chociarz na początku mozna mogłem spać po 12 i wiecej godzin, wogole to na jakąs terapie chyba sie udam:), przez samotność i mase stresow nie ogarniam czasem i siegam po to gowno w pigulce ze swiadomością dzisiaj ostatni dzień!! i zawsze podobnie sie konczy......wogole muszę ogarnąc cała tą higienę snu bo przez ostatni miesiąc byłem na l-4 potym jak mnie z roboty zwolnili i sie zaczelo, chlanie i zarcie dropsow, spanie w nieregularnych porach i po kilkanascie godzin, rozregulowalem sie strasznie, teraz od poniedzialku chodze do roboty ale jest tragicznie.....oki nie bede juz zamulal ale fajnie jest sie tu wyzalić i jeszcze ktos chce to czytac , pozdrawiam
  11. Dzięki za wsparcie:), w sumie to od kad pamiętam miałem problemy ze spaniem i jak nadarzyła sie okazja to coś tak łykałem, sam mam żal do siebie że znowu sie nazarlem tego syfu, ponieważ kiedys już wykrecalem sie od tabsow przy pomocy psychiatry i sie udało, wtedy bralem jakies 2 miechy ale w ilościach konskich ( 4-5 stilnoxow, do tego klon 2mg ), po odstawieniu z dnia na dzien po 4-tej nieprzespanej kompletnie nocy poszedlem do psychiatry opowiedziałem mu w czym problem i poratowal mnie mirtazapina + neuroleptyk i oczywiście redukacja klona co 5 dni o ćwiartkę z 0,5mg, eh sprobuje tym razem samemu sobie poradzic bo przecierz ilosci jakie zjadlem tych lekow nie byly jakies straszne.....zobaczymy jak to bedzie pozdrawiam Przemek. -- Śr sie 15, 2012 6:45 pm -- ps. a jak teraz, coś podjadasz??? czy wolna i na sucho ( trzeźwo ) ??
  12. no własnie tak zamierzam:), a w jakich odstępach czasowych ta redukcja?? ile dni np. połoweczke bralas?? w tej chwili to odczuwam tylko bol brzucha ale w dzien to czulem sie fatalnie jak nacpany chodzilem a wczoraj lyknolem tylko jednego tabsa tego zolpidemu przed wczoraj dwa, a w niedziele 3 i to była jednorazowa taka dawka;/, chyba pozostaje zacisnąć zęby brać przez 2-3 dni połowke, pozniej kilka ćwiartek i odstawic całkiem. A tak wogole ten zolpidem to wzielem zeby przejsc lagodnie z typowego benzo na pochodną - ktora tez niczego sobie wkręca i uzalężnia ahhh masakra.....
  13. Hej Kaja, dzieki że odpisałaś, sorki za chaotyczny dosyc post, nie nie zażywam tego wszystkiego naraz, tylko w okresie ok 30 dni zjadlem to wszystko co powyzej w podanych miej wiecej proporcjach. istota problemu polega na tym czy przy dosyc krotkim spożywaniu tych "lekow" da sie poporstu dzisiaj juz nic nie brać i przemęczyc kilka nocy i dni. Najgorsze jest to że rano do pracy i lęk przed nieprzespaną nocą...........Ps. zastanawiam sie takze czy moge np. zredukowac nasen ( zolpidem do połwki) przez np 2 dni i dopiero zacząć hardkorowe odstawienie. Jak bym żarł tylko ten nasen to pol biedy, bo podejrzewam że lęki i nudności to raczej efekt estazolamu ktorego w sumie dużo sie nie nałykałem ale jednak stykło ;/, ps2. sorki za literowki....... -- Śr sie 15, 2012 6:16 pm -- Dodam że zdaję sobie sprawę iż kwestia uzależnienia od środkow psychoaktywnych, to sprawa jak najbardziej inywidualna i u każdego jest inaczej, tylko czy odstawić teraz i sie przemęczyć ? Czy jakaś redukacja tego zolpidemu ,hmmmm sam nie wiem
  14. Moj problem polega na tym iz przez ostatni ok miesiąc czasu zażywałem leki nasenne tj. nasen, clonozepam oraz estazolam. i tak zaczeło sie od przyjmowania clonazepamu ;/, ok 10 tabletek po 0,5 mg, nastepnie estazoalmu ok 8 tabletek 2mg, i na koniec starałem się pomoc sobie w zasnięciu lekiem nasen ( zolpidem ) wykorzystałem jakies 12 tabletek , obecnie po zażyciu tebletki nie przesypiam juz całej nocy, po 2 lub 3;/ juz tak ale zdarzyła mi się taka dawka ok 3 razy, dodam że nie rzadko sporzywalem alkohol. Wczoraj zarzyłem 1 tabletkę nasenu i miałem problemy z zaśnięciem, cały dzięn ponadto jestem skołowany jakbym dostał czyms cieżkim w głowę;/, wystepują u mnie rownierz bule brzucha oraz metaliczny posmak w ustach. Moje pytanie zatem brzmi czy potrzebna jest mi wizyta u psychiatry ??, czy moge na własną rękę zredukowac dawke do połowy nasenu, czy lepiej nie przespać kilka nocy aż organizm sie z regeneruje, mam 28 lat - brałem te leki z powodw osobistych i wielu systuacji stresowych. Co myslicie o odstawieniu od razu i ile czasu potrwa zanim sie zregeneruje, no i ciekaw jestem ile jeszcze nocek przedemna, kur.....kiedys bralem przez 2 miechy clony stilnoxy wyszedlem z pomoca psychiatry ( antydepr. + neuroleptyki i zmniejszanie dawki klona), ciekaw jestem jak będzie teraz czy znowu musze isc do dr. od głowy???
  15. Witam mam takie pytanie odnośnie melatoniny, od okolo roku stosuje melatonine w duzych dawkach do 30mg na sen, fakt pomaga mi w tych konskich mg ale ostatnio zauwazylem ze coraz slabiej i mimo wszystko wystepują problemy ze snem. Wiem ze jest to naturalny hormon itd. niby nie uzalezniający itp. Mam 25 lat i zastanawiam sie jak zejsc z tej dawki spokojnie zeby przywrocic jej naturalną produkcje, kazdy kto ma podobne problemy prosze o jakis odzew. PS. oczywiscie wiadomo ze skuteczniejsze są wszystkie benzo ale w to juz sie kiedys w ladowalem przez glupote i niechcem powtorzyc tego bledu. Pozdrawiam wszystkich i proszę jak ktos tez to bral lub bierze w podobnych ilościach napiszcie jak wasze odczucia??
×