Witam jestem nowy :) . Moim problemem jest depresja, już od około siedmiu lat. Było ciężko, czasem nie do zniesienia, ale zawsze widziałem jakieś światełko w tunelu. Już nie pamiętam ile razy mobilizowałem się żeby iść z tym do specjalisty. I kilka razy byłem, ale nie potrafiłem wyjaśnić co się ze mną dzieje. Dlatego nie bardzo mi pomogły te wizyty. Teraz jestem o wiele bardziej świadomy swojego problemu, wydaje mi się że stałem się silniejszy. Teraz moimi największymi problemami są doły, niska samoocena i czasem zupełny brak chęci do działania. Czy znacie jakieś sposoby radzenia sobie z tymi problemami? Teraz mobilizuję się do kolejnej wizyty (u psychologa), mam nadzieję że będzie dobrze. Pozdrawiam Wszystkich. Pesymista z krainy marzeń.