Skocz do zawartości
Nerwica.com

Petek

Użytkownik
  • Postów

    819
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Petek

  1. Zawsze chciałem mieć grupe znajomych/przyjaciół nigdy nie miałem :(

    To wszystko przed Tobą jeśli tylko się postarasz ;)

    ote]

    Nawet jak się staram angażuje niema tego w drugiej osobie o taka powierzchowność.

    Może wybierasz nie te osoby?jakaś przyczyna istnieje ,że akurat tak jest.

     

     

    Niestety bo tak jest :( Niem w pobliżu innych z resztą jestem odrażający ...

  2. Arasha jestem (miko), tylko zmieniłem nick. I tak czytałem forum a czasami aż mnie wierciło by coś napisać. Chyba jestem uzależniony ;)

     

    Uboki leków biorą się głównie z działania leku na receptory. Receptory serotoniny są też np. w układzie pokarmowym (stąd biegunki) i mdłości. Podejrzewa się, że osoba chora ma trochę źle "poukładane" te receptory, dlatego gdy bierzemy lek który zwiększa dany neuroprzekaźnik to ta osoba silniej odczuwa uboki od reszty. U chorych na depresję np. wykrywano "nadmiar" receptorów 5-HT2a i 5-HT2c. Agonizm tych receptorów pogarsza sen, nasila lęk itd. Z czasem brania te receptory stają się mniej wrażliwe i skutki uboczne słabną.

     

    Zaradzić temu w pewnej mierze można biorąc np. antagonistę 5-HT2, jak tradozon lub mirta, lub po prostu przetrwać (benzo są w tym często pomocne).

     

    U mnie uboki na SSRI mijały zazwyczaj po paru tygodniach, ale pewne trzymały się stale. Wg. mojej logiki, mimo desensytyzacji receptorów gdy bierzemy np. SSRI to poziom neuroprzekaźnika będzie stale wysoki, więc pewne objawy uboczne mogą osłabnąć ale czy miną całkowicie? Zależy to pewnie od poziomu desensytyzacji receptorów u danej osoby pod wpływem agonisty - a to pewnie zależy od predyspozycji danego organizmu.

     

    Np. zaburzenia libido zazwyczaj nie znikają mimo długotrwałego brania SSRI, a czasami istnieją nawet po odstawieniu leku.

     

    -- 30 mar 2015, 11:51 --

     

    Napisz o jakie skutki uboczne Ci dokładnie chodzi to napiszę coś dokładniej.

     

     

     

    Miko chcesz powiedzieć że libido nigdy nie wróci do normy?

  3. Ja nigdy nie dorosne mentalnie, bo po co. Moja prace traktuje jak przygode, w sumie cale zycie to jakies jaja a czym bardziej sie starasz tym gorzej dla ciebie. Czasem nie warto dorosnac bo mozna sie przestraszyc. pzdr

     

     

    Dokładnie dorosłość jest zbyt nudna i schematyczna

  4. jak się raz wpierdolisz już tego nie wyjdziesz , rób co uważasz. od siebie mogę ci powiedzieć że antydepresanty tylko rozwalą ci homeostaze w mózgu . puki można sobie radzić bez leków to trzeba sobie radzić bez leków ,żaden lek który weźmiesz nie będzie obojętny dla twojego zdrowia w przyszłosci . pamiętaj o tym . wdepniesz raz nie wyjdziesz. nie sluchaj tych debili psychiatrów , bo potem jak przyjdziesz po pomoc to ci nie pomoże. będzie dalej cie karmił prochami . z tego się nigdy nie wychodzi , ludzie co zaczeli brać psychotropy będą je łykać do końca życia . takie moje zdanie. są przypadki co nie biorą ale znikome

     

     

    Dobrze pisze benzowiec84 jak już raz się wpierdolisz to nie wyjdziesz z tego. To sa jak takie legalne narkotyki a psychiatrzy to dilerzy .

     

    W ogóle to ostatno byłem u psychiatry nowego i powiedziałem że mam w majtach wszystko oklapnięte czy to od lekóe [ specjalnie się zapytałem choć wiedziałem prawde] a on , że to przez niska samoocenę ,że co do kurny nedzy takie bajki to miedzy książki. A ludzi do niego multum bo większość po recepty tylko diler .

  5. Tytuł powinien brzmieć bardziej -Czym jest Waszym zdaniem korzystanie z życia ?

    Widzę, że niektórym osobom udzieliła się moja i detektywamonka kreatywność w zakładaniu wątków na forum :great:

     

    Co do odp. ... to musiałabym się zastanowić ... a pora nie sprzyja tego typu rozkminkom. Może jutro ;)

     

     

    Kurcze rzeczywiście powinno być "Czym" :(

×