Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

natalia2608

Użytkownik
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. W mizofonii niektóre dźwięki nie 'denerwują Cię po prostu' tylko dostajesz wręcz ataku szału/lęku/histerii/agresji gdy je słyszysz i objawia się to już w najmłodszych latach. Bo wiadomo że każdy nie lubi np. dźwięku chrapania, ale tylko osoby z mizofonią mogą dostać ataku paniki/irracjonalnego zachowania słysząc ten dźwięk :) -- 23 lut 2014, 19:48 -- Przykro mi bardzo Ci współczuję
  2. Dopiero 2 dni temu dzięki osobie z tego forum odkryłam co oznacza moja irracjonalna reakcja na pewne dźwięki - mizofonia. Zanim dowiedziałam się co mi dolega bardzo się tym przejmowałam - miałam już myśli o jakiejś schizofrenii, psychozie itp. Ten wątek poświęcam osobom cierpiącym na to samo co ja. Opowiedzcie o tym jakiś dźwięków nie znosicie i jak to wpływa na wasze życie. U mnie nadwrażliwość na pierwszy dźwięk pojawiła się bardzo wcześniej, w zasadzie odkąd pamiętam. Odgłos którego nienawidzę z całego serca to odgłos szurania po jakiejkolwiek tkaninie (ręką po ubraniach, ręką po pościeli, stopami po dywanie) - gdy to słyszę mam ochotę zrobić albo sobie krzywdę, albo komuś kto wydaje ten dźwięk - wszystko byleby tego nie słyszeć, dostaję ataku histerii/paniki. Z wiekiem pojawiło się więcej dźwięków, których nie jestem w stanie znieść, np. 'strzelanie' paznokciami (jak ktoś czyści sobie paznokcie, to czasami pojawia się ten odgłos), mlaskanie, zgrzytanie zębami. To bardzo utrudnia życie, praktycznie w swoim domu wprowadzam terror bo nikt nie może przeciągnąć ręką po spodniach, poprawić pościeli lub przejść po dywanie szurając nogami kiedy jestem w pobliżu. Na szczęście mam na tyle dobrą rodzinę i mężczyznę że starają się to zrozumieć i uważają by tego nie robić. Najwięcej zrozumienia mam od mamy - ona też cierpi na to "szuranie po tkaninie". Zaznaczam że nie mam szumów usznych. Szkoda że nie wiedzą jeszcze jak to dobrze leczyć Nie ma w tej chwili sprawdzonego sposobu - już nawet pomijając to że psycholodzy i psychiatrzy jeszcze niewiele wiedzą na ten temat.
  3. Niestety nie mam teraz możliwości wybrania się do lekarza, ale z pewnością zamierzam bo czuję się już zmęczona -- 21 lut 2014, 08:57 -- Opis mizofonii rzeczywiście pasuje do tego co odczuwam. Bardzo dziękuję za pomoc! Tylko szkoda że nie ma na to lekarstwa z tego co wyczytałam
  4. Od: wczoraj, 08:40 Posty: 1 -ciągłe drżenie rąk -nadpobudliwość myślowa -zbytnie przejmowanie się wszystkim (nadwrażliwość) -napady niekontrolowanej złości -pojawiające się czasami niewyjaśnione napady lęku (objawy: pocenie się, kołatanie serca, gula w gardle itp.) -częste bóle głowy i mięśni -zespół niespokojnych nóg -niemożność usiedzenia w miejscu i skupienia się na czymś na dłużej (np. przy oglądaniu filmu - ciągłe kładzenie się do łóżka, za chwilę siadanie, przechodzenie na krzesło, potem stanie, potem znów na łóżko i tak w kółko...) -poruszanie palcami rąk, ciągłe zajmowanie się rzeczami, które leżą w zasięgu rąk -brak motywacji, apatia Większość z tych objaw mam codziennie, wydaje mi się że to nerwica ponieważ fizycznie jestem zdrowa. Proszę o odpowiedź czy takie objawy świadczą o nerwicy? I jest jeszcze jedna rzecz, której w żaden sposób nie mogę zidentyfikować: nienawiść do pewnych dźwięków (to tego pasuje mi jedynie definicja fobii, ale nie jestem pewna...) np. kiedy słyszę szuranie ręką po jakiejś tkaninie (pościel, ubranie itd.) to towarzyszą mi przy tym okropne uczucia - mam ochotę zrobić albo komuś krzywdę, albo sobie - wszystko byleby tego nie słyszeć, przez zwykłe przejechanie ręką po spodniach mogę się nawet czasami popłakać tak bardzo nienawidzę tego odgłosu. Całkowicie zdaję sobie sprawę jakie to jest irracjonalne, ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na to co to może być, a chciałabym się tego pozbyć, jakoś wyleczyć.
  5. -ciągłe drżenie rąk -nadpobudliwość myślowa -zbytnie przejmowanie się wszystkim (nadwrażliwość) -napady niekontrolowanej złości -pojawiające się czasami niewyjaśnione napady lęku (objawy: pocenie się, kołatanie serca, gula w gardle itp.) -częste bóle głowy i mięśni -zespół niespokojnych nóg -niemożność usiedzenia w miejscu i skupienia się na czymś na dłużej (np. przy oglądaniu filmu - ciągłe kładzenie się do łóżka, za chwilę siadanie, przechodzenie na krzesło, potem stanie, potem znów na łóżko i tak w kółko...) -poruszanie palcami rąk, ciągłe zajmowanie się rzeczami, które leżą w zasięgu rąk -brak motywacji, apatia Większość z tych objaw mam codziennie, wydaje mi się że to nerwica ponieważ fizycznie jestem zdrowa. Proszę o odpowiedź czy takie objawy świadczą o nerwicy? I jest jeszcze jedna rzecz, której w żaden sposób nie mogę zidentyfikować: nienawiść do pewnych dźwięków (to tego pasuje mi jedynie definicja fobii, ale nie jestem pewna...) np. kiedy słyszę szuranie ręką po jakiejś tkaninie (pościel, ubranie itd.) to towarzyszą mi przy tym okropne uczucia - mam ochotę zrobić albo komuś krzywdę, albo sobie - wszystko byleby tego nie słyszeć, przez zwykłe przejechanie ręką po spodniach mogę się nawet czasami popłakać tak bardzo nienawidzę tego odgłosu. Całkowicie zdaję sobie sprawę jakie to jest irracjonalne, ale nie potrafię znaleźć odpowiedzi na to co to może być, a chciałabym się tego pozbyć, jakoś wyleczyć.
×