Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

rasputia

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. rasputia

    Moja nerwica

    Jak pojawi się jakaś głupia myśl rozkminiaj jej to jest najlepszy sposób, ja rozkminiałam ciągle i obwiniałam się,że może to coś ze mną nie tak a może to nie choroba tylko ja już taka głupia jestem,było bardzo ciężko się przestawić ale powoli zaczynam robić postępy. Najlepiej "odpowiadać" tym myślom "no i co z tego?" olać bo im bardziej się nimi przejmujesz tym one wrócą. Najgorsze dla mnie jest to,że mama ani chłopak nie rozumieją jak ja się czuję,jak bardzo mi jest ciężko. Niby mnie wspierają ale tak naprawdę nie wiedzą co przeżywam. Ostatnio miewam też dni z objawami depresji płaczę bez powodu, często denerwuje mnie nawet najmniejsza błahostka np.mlaskanie kogoś przy jedzeniu. Codzienna walka-to życie chorych na nerwice. Nie możemy jej przegrać ! :) Glowa do góry
  2. Przede wszystkim powinieneś powiedzieć dziewczynie,że jeśli zależy jej na związku to niech zacznie psychoterapie a jeżeli nie zależy jej to poprostu się z nią rozstaniesz bo nie widzisz życia w ciągłych "mękach". Mnie mój partner nie musiał namawiać sama poszłam do psychiatry, jest bardzo cierpliwy, w moim związku też brak czułości przez nerwicę,nie jestem taka jak kiedyś ale ciągle wierzę,że może wszystko wróci do normy. Wspieraj dziewczynę mimo,że może być ciężko. Osoba chora na nerwice jest zazwyczaj bardzo wrażliwa,potrzebuje dużego wsparcia i uwagi. Trzymam kciuki Pozdrawiam
  3. rasputia

    Moja nerwica

    Nie jesteś sam, też nie akceptuje siebie, na zewnątrz tego nie widać ale ja uważam się za osobę brzydką, do niczego,że wszystko źle robię itd. każdy widzi mnie inaczej ale mimo to ja nie potrafię się przestawić. W szkole byłam prześladowana przez jedną osobę i stąd ta niska samoocena,może u ciebie też zaistniała takowa sytuacja? Co do natręctw, mam podobne (jedne z wielu) poprawiam ciągle bieliznę bo mam wrażenie,że coś jest nie tak. Na nerwicę natręctw składa się wiele takich głupich natręctw. Powinniśmy starać się powstrzymywać od powtarzania tych głupich czynności, lekceważyć każdą natrętną myśl/czynność, powiedzieć " no i co z tego niech sobie będzie" i przede wszystkim nie mieć wyrzutów sumienia,gdyż to tylko choroba. Ja jeszcze miesiąc temu miałam wyrzuty po każdej natrętnej myśli/czynności a teraz zaczęłam akceptować te głupie natręctwa i jest ich coraz mniej. Na nn cierpię około 7 lat mimo młodego wieku, raz jest lepiej raz gorzej. Polecam psychoterapie,sama na nią będę uczęszczać :-) Pozdrawiam i trzymam kciuki
  4. Ja biorę tabletki antykoncepcyjne daylette + leki od psychiatry Naturalnie karmić najlepiej ale jak psychicznie nie będziesz dobrze się czuła to lepiej brać leki, pokarmić kilka miesięcy naturalnie i potem zacząć przyjmować antydepresanty. Jak ty będziesz szczęśliwa to i dziecko będzie szczęśliwe :) Umówię się na psychoterapie tak jak radzicie,nie ma co czekać.
  5. Bedzie.Dobrze- Właśnie nie miałam takiej sytuacji w dzieciństwie, nie pamiętam bynajmniej... mój tata zmarł jak miałam 13 lat,bardzo to przeżyłam, rok czasu z domu nie wychodziłam,do szkoły chodziłam z trudem,w klasie prześladowała mnie jedna dziewczyna, do tego miałam ciężką sytuację w domu. Wszystko się na siebie nałożyło. NN Zaczęła się od mycia rąk po tym jak ktoś przypadkowo mnie dotknął,wyliczanki typu,że jak powiem to i to to rodzice będą długo żyli. Dziś nadal mam natręctwa,jedna myśl potrafi mnie męczyć miesiącami. Wyjazdy działają pozytywnie na moją psychikę,nowe miejsca ... Chciałabym w przyszłości mieć rodzinę i być dobra dla męża i dzieci ale ta choroba niszczy przyszłościowe plany. Jak zaakceptuje te myśli to potem mam wyrzuty sumienia i tak wkółko. Mama mi tłumaczy,że nie ma co się obwiniać bo mojego charakteru nic nie zmieni ale ciężko to wdrożyć w życie jeżeli chodzi o te zaprzestanie obwiniania się. Przed prześladowanie w szkole do dziś czuje się do niczego, nie mam pewności siebie i zawsze jestem pesymistycznie nastawiona. Mam dużo planów ale na planach się kończy... Anika - Nowe znajomości,wyjścia i praca dużo robią dla psychiki coś o tym wiem... jednak mój chłopak niestety nie bardzo lubi wyjścia jednak bardzo mnie wspiera w chorobie i znosi moje humory (jestem strasznie nerwowa). A twój mężczyzna wierzy w ciebie? Dużo robi wsparcie ze strony bliskich... Urodzisz dziecko,może będziesz przyjmować jakieś dobre leki na nn ? zaczniesz z nim wychodzić na długie spacery, będziesz wychodzić to do teściów, to do mamy,po ciąży zapisz się może na basen czy inny rodzaj sportu tak żeby rozładować nerwy i zapomnisz o tych natręctwach :) Staraj się spędzać jak najmniej czasu sama,bo jak siedzi się samej to wtedy najbardziej męczą natrętne myśli.
  6. Anika... opisujesz prawie,że moją sytuacje. U mnie przez pewien czas mama topiła smutki po stracie bliskiej nam osoby w alkoholu,truła się lekami które wypisał jej psychiatra ,bardzo to przeżyłam, dziś już mama nie tyka alkoholu ale ciągle sprawdzam co z nią,boje się że coś jej się stanie,ciągle do niej dzwonie i smsuje. Natrętne myśli miałam od młodości,zaczęło się od bluźnierstw w tematyce boga a teraz mam o zoofilii,lesbijskie,pedofilii, chodzę do psychiatry, najgorsze jest to że obwiniam się za te myśli choć nie powinnam bo są one nie prawdą i nigdy prawdą nie będą. Psychiatra mi tłumaczył,że charakteru nie da już się zmienić,że jestem wrażliwą osobą i im bardziej się boje i rozpamiętuje te myśli tym bardziej wracają. Nerwica to straszna choroba ale trzeba walczyć. Ja biorę xetanor i hydroksyzyne ,są lepsze i gorsze dni, to są moje trzecie leki w pół roku,innych nie tolerowałam.Głowa do góry. Napewno będziesz dobrą mamą dla synka!!! Nie daj się głupiej chorobie ;-) Pozdrowionka
  7. Kam4- Opisałaś dokładnie to co ja przeżywam... Brzydzę się krzywdą,którą słyszę w tv a potem męczą mnie myśli,zobaczę jakąś rzecz co kojarzy się z tą myślą i znowu ona nachodzi. U mnie nerwica natręctw też zaczynała się od dzieciństwa od wyliczanek. Musimy starać się olewać te myśli,bo im więcej walczymy tym one nas atakują, nie bójmy się ich bo jeszcze bardziej będą nas dobijać. Trzeba walczyć :-) Życzę powodzenia
  8. Kam4 - Też mam takie myśli dotyczące zoofilii,pedofilii kiedyś miałam dotyczące boga ale same ustąpiły,wyliczanki itd. mam nadzieję,że z pomocą leków i psychoterapii i te ustąpią. Jestem w dwuletnim związku,chłopak mnie rozumie i wspiera,wie ,że jestem dobrym człowiekiem i wspiera mnie w tej głupiej chorobie. Brzydzę się tych myśli i wiem,że nie są one prawdą. Dodatkowo mam lęki przed ciemnością, dusi mnie w klatce piersiowej ,boli codziennie głowa. Zaczęłam uprawiać sport,to trochę łagodzi mój niepokój. Dużo w życiu przeszłam,jestem osobą wrażliwą, boję się ciągle o swoich bliskich, nie wyobrażam bez nich przyszłości. Ciężko mi znaleźć pracę bo boję się ,że sobie nie poradzę. Nerwica odbiera radość życia,musimy starać się myśleć pozytywnie. W chwili złej myśli pomyśl o czymś innym,znajdź sobie śmieszne słowo,które będziesz zastępować te myśli. Nie możemy pozwolić żeby taka głupia myśl odbierała nam radość życia. Zapisałam się na psychoterapie,jak będziesz miała możliwość też to zrób :-) Pozdrawiam
  9. Do Geddes: Też mnie męczą takie myśli,że jestem zła i tym podobne. Zwierzyłam się chłopakowi,pomaga mi,mama także... Miewasz może wyliczanki typu "jak powiem tak i tak to nikomu za bliskich nic się nie stanie " ? Myślę,że te wszystkie głupie myśli biorą się z tego,że jesteśmy wrażliwe i dlatego te myśli ciągłe nas atakują bo widzą,że jesteśmy słabe. Ja jednak zamierzam walczyć i tobie także życzę dużo sił w walce :-)
  10. Nie uczęszczam ale zapisałam się na koniec lutego u mojego psychiatry/psychoterapeuty. Ile czasu już chorujesz na NN ? jeżeli to nie tajemnica... :) Jestem osobą bardzo wrażliwą, ciężko znoszę krytykę, miałam ciężką sytuacje,przez okres szkolny ciągle uważałam,że jestem brzydka,miałam niską samoocenę. Dziś mimo,że mam kochanego chłopaka ciągle męczą mnie natrętne myśli z którymi się nie zgadzam,czynności natrętne typu sprawdzanie kurka od gazu czy mycie rąk są do zniesienia ale natrętne myśli psują mi humor,wiem,że są nieprawdziwe i są sprzeczne z moim charakterem ale jak sobie z nimi radzić? Masz/macie jakieś sposoby? Mój psychiatra kazał mi nie zwracać na nie uwagi ale jak nie zwracam na nich uwagi to wtedy męczą mnie wyrzuty sumienia i tak w kółko. Ciągle te same głupie myśli. I jeszcze jedne pytanie jak przebiegła u ciebie psychoterapia i czy pomogła?
  11. Witajcie Również cierpię na nerwicę natręctw,mam 21 lat,choruje na to ok 10 lat ale dopiero rok temu stało się to bardziej uciążliwe dla mnie i od września leczę się u dobrego psychiatry.Zaczęło się od natrętnych czynności,mycia rąk i wyliczanek (czasy gimnazjum) a teraz doszły do tego natrętne myśli,z którymi się kompletnie nie zgadzam. Sporo przeszłam w życiu mimo młodego wieku,straciłam tatę,ciężka sytuacja w rodzinie i problem z pewną osobą w szkole,która uprzykrzała mi życie. Psychiatra zalecił mi ignorowanie tych myśli , jednak gdy je ignoruje to potem mam wyrzuty sumienia. Popaprana choroba... Na początku brałam asertin, najpierw połowa 25 mg,potem 50 mg i 100 mg jedak źle go tolerowałam,następnie cital który powodował u mnie rewolucje żołądkową a obecnie biorę xetanor od tygodnia i także rewolucje żołądkowe ale stwierdziłam,że lepiej mieć rewolucje żołądkowe niż tez natręctwa. Są dni lepsze i gorsze, na natrętne myśli pomaga mi słowo "kupa" Z początku ten pomysł pozbycia się myśli był dla mnie śmieszny ale naprawdę pomaga,jak przychodzi głupia myśl to mówcie sobie w myślach te słowo. Może i wam to pomoże. Znajdźcie sobie motto i postawcie jakiś cel,nie pozwólcie żeby taka głupia nerwica zepsuła wam tak krótkie życie! Trzymajcie się :-)
×