Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

99 Problems

Użytkownik
  • Zawartość

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Ja rowniez ciagle biore oryginalny Alprazolam i rzeczywiscie pamietam jak pierwszy raz wzialem 0.25 i byl piekny efekt co prawda bardzo krotko no i szybko musialem wiecej hehe no i niestety tolerancja rosnie szybko. Podobny efekt do alpry ma moim zdaniem pregablin Liryca np. jesli chodzi o uspokajajace dzialanie i lekko nasenne. Zreszta teraz musze nieco poczarowac 4 mg + jeszcze spore dawki pregablinu, neurontinu i norco by cos fajnego sie dzialo wiem, ze malo fachowo ale za alkocholem nie przepadam. Niestety lepiej byc blisko lozka przy takich miksach, bo czesto odcinaja zasilanie nieoczekiwanie, a nie w tym rzecz zawsze. Ogolnie probowalem Oxazepanu, Lorazepamu w dawkach dowolnych i dosc dlugo by powiedziec, ze Alprazolam zachowuje swoje wlasciwosci terapeutyczne najdluzej. Ogolnie polecam i uwielbiam ten gorzki smak pod jezykiem :) pomimo tego ,ze uzaleznia jak zreszta znaczna czesc lekow.
  2. Jak najbardziej - przede wszystkim radzilem konsultacje z lekarzem i podalem tylko przykladowe leki przeciwpsychotyczne pierwsze, ktore nasuwaja mi sie z racji ich najczestszego uzywania podczas mojej manii przez wielu lekarzy zarowno w domu jak i roznych szpitalach w ktorych ladowalem. Czesto to byl pierwszy wybor wielu lekarzy - taka obserwacja zreszta Olanzapina to ta sama grupa lekow co Risperidone. "Nigdy tez nie mialem zadnych wielkich zaobserwowanych skutkow ubocznych" ale to juz zalezy od jednostki - sprawa indywidualna. Haloperidol rzeczywiscie moze zostawmy dla ciezszych przypadkow jak moj w kazdym badz razie mnie skutecznie sprowadza na ziemie predzej czy pozniej czego nie czyni rownie szybko Olanzapina. Oczywiscie nalezy sie czesto rownie szybko z nimi pozegnac gdy przechodzimy w stan obnizonego nastroju, bo moim zdaniem wszystkie wyzej wymienione tylko wydluzaja okres depresji przynajmniej jesli chodzi o mnie wiec nie daje sie juz namowic na zadne dluzsze branie neuroleptykow poza doraznym i wyraznym wyprowadzeniem Alicji z Krainy Czarow. Mi np. Kweta nie daje zyc wogole i sam sie do dzisiaj zastanawiam jak niektorzy moga na tym np. poginac do pracy codziennie. Probowalem juz dwa razy z tym lekiem i dziekuje za euforyczne codzienne zamulenie z dodatkiem bolu glowy i stawow. Jeszcze nic mnie tak nie rozlozylo jak kweta dla przykladu, ktora tak zachwala moj obecny chirurg plastyk moich stykow nerwowych na "depressssjeeee i nie tylko". Bezno tez dobre zawsze doraznie pomoze - a jak juz przestaje to zawsze mozna sie przerzucic na inny rodzaj ale to tylko zart.
  3. Lukrowana polecam Ci najpierw szybka wizyte u swojego psychiatry i dokladne opisanie stanu w ktorym sie znajdujesz co z wlasnego doswiadczenia wiem nie nalezy do najlatwiejszych podczas hipomanii, bo droga zawsze wiedzie tylko w jedna strone. Ja bralem dlugo Lamotrygine ale w polaczeniu z Depakote i nawet dwa powszechnie uznane za stabilizatory medykamenty nie uchronily mnie przed mania z elementami psychozy mimo wszystko jedna z najlzejszych i najkrotszych w historii mojej choroby musze dodac ale to tylko dzieki temu, ze stosowalem sie wtedy do scisle wypracowanego kompromisu z lekarzem - ja tak to okreslam. W twoim przypadku "zaznaczam" nie chce tu bawic sie w lekarza ale wskazane byloby wlaczenie do leczenia wychamowujacych Cie nieco neuroleptykow typu risperidon czy haloperidol "na jakis czas", bo to moze zapobiec ciezkiej i dlugiej manii jak rowniez "bardzo ciezkiej" depresji pozniej - tudziez wizyty w szpitalu, ktore najczesciej nie naleza do przyjemnosci ale to tylko moje zdanie.
  4. E tam ja bym manie okreslil jako darmowy stan upizgania Koka, Amfa z dodatkiem THC czasami. Jak juz masz dobrze w czubie i na dodatek jeszcze dochodza jazdy schizofrenika pojawia sie dodatek morfiny, a pomyslec, ze mamy to wszystko wszyscy zaaplikowane w naszych organizmach "komputerze" calkiem za free. Info dla tych, ktorzy nie choruja - nie nie potrzeba do osiagniecia tego stanu zadnych innych specyfikow wrecz bez psychotropow "stabilizatorow" stan hipo i pozniej manii nastepuje znacznie szybciej. Brak tylko nad tym jebanej kontroli niczym w uzaleznieniu ale mozesz byc pewien, ze stan upojenia predzej czy pozniej sam przejdze i pojawii sie cos calkiem odwrotnego cos co zabiera wszystko i na dodatek dusi takiego delikwenta od gardla po sam zoladek. Czuje sie dokladnie kiedy to nastepuje i mozg odcina doplyw tych substancji samoczynnie powodujac coraz to z czasem coraz to gorsze stany pacjenta. Tak srodowisko, bliscy, sytuacja materialna moga miec "maja" wplyw na chorego czasem zmieniajac tylko "time frame" dlugosc wystepowania poszczegolnych epizodow tak samo jak psychotropy ale lekarstwa na CHAD nie ma i pewnie jeszcze dlugo nie bedzie przynajmniej ogolno dostepnego dla plebsu. Wrecz jestem pewien, ze gdzies tam w labolatoriach rzadowych juz dawno maja remedium na akurat te dolegliowosc. Wszak CHURCHIL tez mial Bipolar, a przewodzil partii i anglikom poczas kilkuletnich dzialan wojennych. A apropos manii i innych dolegliwosci to podczas ostaniej polrocznej pojawila sie u mnie rowniez Akatyzja dwa razy i kurwa nikomu nie zycze przezywania tego stanu. Pomimo, ze sie lecze od wystapienia objawow psychotycznych jest co roku tylko gorzej i pojawiaja sie coraz to nowe zjawiska chorobowe dotychczas nieodnotowywane. Moze to rowniez skutek tej jeba..j chemii. Nie mozesz lezec, nie mozesz stac, nie mozesz rozmawiac, skupic sie na niczym nawet reklamie ja pie..o.le niczego takiego jeszcze w zyciu nie przezylem przez ponad 3 tygodnie w ostatnim szpitalu ktorym bylem. Pomagala tylko woda i bralem jakies 30 prysznicow dziennie wlasciwie nie wychodzac z kibla oraz lezenie na ziemii skulonym w kacie - najgorszy stan jaki w zyciu przezylem - ku..a nawet po amputacji nie bylo tak zle. Podczas i niedlugo pozniej trwala jeszcze mania ale juz po wyjsciu ze szpitala zaczal sie powolny zjazd w dol. Ja ten stan porownuje zawsze do samochodu jadacego na oparach, ktory jeszcze co prawda jedzie czasem nawet szybko ale juz nim rzuca od czasu do czasu zapowiadajac niechybny stop pewnego pieknego poranka "gdzie wyjscie do lazienki sie odlac" jak to kolega JedeLaw pieknie nam opisal uzywajac metafory, bedzie stanowilo nie lada wyzwanie. Zeby sie nie smiac napisze tylko, ze czasem podczas depresji mam butelke pod lozkiem
  5. Co prawda to prawda nie sa hehe!!! Sa wrecz czesto przezyciem mistycznym badz bardzo bolesnym stad tez naraze sie pewnie wszystkim wierzacym w rozne czary mary itp. Sam wierze w stworce ale na pewno nie bede nigdy podazal za zadna z religii, sekt wymyslonych przez ludzi, ktorzy to chca tylko byc nieco wyzej od Ciebie i czerpac z tego korzysci to tak tylko nawiasem mowiac. Zaznaczam "wszystkich". Ale mialo byc o walkach hehe mialem ich rowniez "calkiem sporo", a ze hipo i po wypadku stracilem okolo 25% ciala i popierdalam o kulach wiele moich historii, ktore przezylem i mialbym je opisac mialoby jeszcze wiekszy wydzwiek. Wiec zawsze mam kawal konkretnej broni przy sobie od momentu wypadku dopoki mi ktos jej nie odbierze "forearm crutches". Jako, ze walki odbywaja sie zawsze w stanie manii kiedy to czlowiek czuje sie niezniszczalny, a bol to pojecie fikcyjne mozna sobie wyobrazic co moze sie zdarzyc jesli podejdzie sie do sprawy nieodpowiednio. Tak wiec opisze tylko ostatnia akcje z zeszlego roku gdzie w pokoju "pogotowia" normalnego jeszcze szpitala znalazlo sie jakies 12 osob aby mnie okielznac reszta czekala na zewnatrz pokoju - " goscia na jednej nodze". Bylem zamkniety "4"czwarty kurwa czwarty raz podczas tego roku za wlasciwie nic tym razem tam myslalem: "tak gadalem od rzeczy czasem, tak palilem sobie -cygara - w pokoju, tak pilem wlasciwie sam alkochol, tak mialem niezla psychoze oraz zaburzenia schizoafektywne ale nic poza tym hehee". Dwudziestu chlopa albo i wiecej tutaj sie po ciebie pojawia czyli male wojsko!!! Jak tylko przyjechalem do domu siostra tylko zapytala gdzie jestem przez telefon i wjechala do mnie kawaleria - znowu kilka radiowozow policji, karetka oraz straz pozarna, ktora tez sie pojawia przy takich zgloszeniach. Ogolem lepiej sie poddac bez walki SUN TZU wobec tak licznej przewagi wroga. A wiec juz moje wkurwienie siegalo zenitu znowu szpital i znowu za tzw "damski chuj". Na pogotowiu przy moim pokoju ochrona - podano mi zastrzyk i pigulki, bo oczywiscie ze snem ostatnio bylo krucho i co chwila ktos nawiedzial moj pokoj z tymi kurwa samymi pytaniami co poprzednik, a to lekarz, a to pielegniarka znowu nastepna, a to baba z pytaniami o ubezpieczenia i tak w kolko, a wiec to wszystko podnosilo mi dodatkowo cisnienie. W zwiazku z podanymi oglupiaczami zaczelo mnie nieco mulic, a byl juz zreszta srodek nocy "kolejnej nie liczylem ile ich nie przespalem". Wiec postanowilem tylko zgasic sobie swiatlo wiedzac, ze nie moge rowniez zamykac pokoju i tak tez powiedzialem jebnietej ochronie przed moimi drzwiami, ze mnie muli do spania i tylko zgasze swiatlo. Ale ten kurwa, ze nie i swieci mi swiatlo spowrotem wiec ja znowu wstaje i tym razem dodatkowo zamykam drzwi. Przychodzi swieci swiatlo, blokuje drzwi i jeszcze podkreca jego jasnosci co bylo juz zapalnikiem. Ze frajerzy nie wzieli mi kul na pogotowiu lezaly obok lozka "blad", a ja ostatnio gralem w MORTAL KOMBAT X "moja ulubiona gra jeszcze z czasow fliperow jak tylko sie pojawila" to nie mogl chlopina wraz z ta laska co byl czuc sie bezpieczny mimo, ze ja tylko na jednej nodze. Wzialem te kule do reki podskakalem do drzwi i ochrona spierdolila, a darlem tez ryj w nieboglosy czujac sie SCORPIONEM i MILLENA tymi zlymi w jednym jak zawsze zreszta hehe. Wiec pierwsze starcie wygrane - ale Stryker wezwal posilki i zleciala sie cala chmara rywali. Sforsowali drzwi wiec ja wycofalem sie w kat pokoju zastawiajac lozkiem szpitalnym w dwoch ruchach "takim ciezkim elektrycznym" - gosc o jednej nodze z problemami. Ochrona na pierwszy front z obu stron tego lozka. Jako, ze kobiet nie tykam "Honor", a i ona mi nic nie zawinila i miala biedna starch w oczach to odwrocilem sie do frajera i dostal zamachowego z kuli i przynajmniej na chwile "wyautowany frajer" ale, ze ona rzucila sie na mnie od tylu i za nimi podazylo okolo 10 innych osob tak dopadli goscia o jednej nodze z jedna kula w rekach "patyki metalowe ale lekie wiec bron pierwsza klasa". Kazdy z nich trzymal mnie za co innego 3 glowe, rece 4, noge 3, i pozostala dwojka wyginala mi nawet palce u rak i fiut ten ktory sie pozbieral i byl powodem tej akcji zlamal mi palec u lewej reki. Zwiazany pasami skorzanymi - "fiut" ktory wstal i sie zaangazowal najbardziej wygial cala lewa reke wzial do gory i przywiazal do srodka lozka u gory zeby bylo mi jak najwygodniej. Na gebe nalozyli mi siatke cos jak Hannibalowi w Milczeniu owiec, a ze mam problemy z oddechem tak zemdlalem po godzinie badz dwoch -szyja tez usztywniona wiec zadnego ruchu nie mozna bylo wykonac ale podlaczyli mnie do aparatury chyba jakby co - bo to co mialem na gebie nie pozwalalo oddychac. Aha i frajer jak wychodzil rzekl do mnie teraz kurwa bedziesz mial ciemno. Probowalem kontrolowac oddech jak na Ninje przystalo ale to nie dawalo efektu bo wdychalem wiekszosc wydychanego dwutlenku wegla "siatka na mordzie". I tak sie przebudzilem, a oni wszyscy w panice biegaja wokol mnie nawet ten fiut co mi zlamal palec powyginal reke i chyba byl glownym powodem zalozenia mi tej maski. Przynosili wode, soki, kanapki i na biegu rozpinali mnie z okowow. Najpierw straty: - jak sie w psychiatryku zobaczylem w lusterku to nie moglem sie poznac caly w siniakach - wszedzie, - podbite oba oczy i problemy z urzymaniem otwartej powieki lewego oka, - cholerny pol palca u lewej reki, ktory w koncu nastawiono i usztywniono, - balem sie o szczeke rowniez, bo bolala , a mialem juz w przeszlosci ja zlamana w dwoch miejscach podczas jednej z bojek, Plusy: - zachowany honor, - postawilem na swoim - tak czy tak znowu wzywano cale wojsko na kulawego Ninje z metalowymi kijkami, - w psychiatryku wszyscy sie mnie bali mozecie wierzyc lub nie jak wpadalem do centrum dowodzenia to wszyscy milkli i sluchali co mi wlasnie potrzeba czy to sie ogolic czy skonczyla mi sie pasta do zebow tudziez olejek pod prysznic, a moze nowy "gaun" - ta pizama w amerykanskich szpitalach. Dodam ze zawsze chodzilem w dwoch powiazany jak samuraj, przewiazany pasem z innego rozdartego wszystko wbrew regulaminowi ale nikt nie protestowal, - wszystkie spoko laski oczywiscie mialy fory, a niektore pielegniarki obiecywaly, ze jak wyjde to idziemy na randke "zajebiste byly co niektore" TO zawsze DUZY PLUS DLA CHOREGO hehe Ps. Nigdy przenigdy nie daja mi chodzic z tymi kulami, zawsze dostaje jebany wozek w najlepszym wypadku jak sie sprawuje taki babciny walker "chodzik". Raz tylko popelnili blad na pogotowiu zapomniwszy zabrac kul z pokoju i akurat wkurwiajac mnie do czerwonosci. Jestem pewien, ze kolezka do dzis mnie rowniez wspomina hehe ale skad mial pizde na twarzy to napewno nie powiedzial prawdy nikomu... Ps.2 Mimo wszystko nie warto mozna skonczyc z polamanymi palcami, konczynami, wybitym okiem itp no ale wtedy dla chorego inne wartosci sa najwazniejsze hehe
  6. To Ja z racji malej hipo I braku snu - moge sie spacyfikowac ale dzisiaj nie chce - opisze moj poczatek z hipo i mania psychotyczna " taki moj pierwszy raz". Zaczne od tego, ze czytam duzo artykulow na internecie to z racji depresji tudziez duzej ilosci czasu jako ze nie pracuje z powodu powaznego wypadku przede wszystkim. Artykuly dotycza wlasciwie wszystkiego od polityki, pieniadza porzez kontrole mas, sport, zdrowe zywienie, kobiety, komputery czy hacking. Przed samym hipo dwa tematy zapadly mi szczegolnie w pamiec o kontroli w internecie, probach kontroli umyslu, poczatkach naukowcow czytania w myslach i tym podobnych. A wiec zaczelo sie od manii przesladowczej i glosu ktory podpowiadal mi jak sie bronic i cieszyc z zycia przed tym jak mnie zamkna. Dodam ze mialem ku temu nawet prawdziwe powody jak np. kupowanie niedozwolonych substancji przez internet czy tez zwykle proby dziecinnego hackingu. Jako, ze wiem jakimi mniej wiecej tajniaki w USA poruszaja sie samochodami wydawalo mi sie caly czas, ze jestem sledzony i sposob jazdy jak rowniez marki samochodow osob postronnych mogl na to wskazywac przynajmniej dla kogos kto zna temat, a do tego ma chorobe psychiczna hehe Za doslownie kilka dni zostalem zhackowany, a przynajmniej tak utrzymuje do dzisiaj, bo nie bylem w stanie w zaden sposob uruchomic komputera, ekren zostal zamrozony, a proby wgrania jakiegokolwiek system byly niemozliwe i dopiero wizyta u podejrzanego specjalisty pozwolila na ponowne uzywania tego komputera "mowil ze trzeba bylo tylko przez zresetowania cmosu" ja probowalem wszystkiego, a jemu sie udalo co do dzis jest dla mnie niezwykla zagadka jak on to zrobil przeciez ja tez tak probowalem. Mialem w domu takze dwa inne komputery nie podlaczone do sieci i takze z jednym z nich zaczalem miec problem wiec juz bylem pewien, ze ktos od dlugiego czasu mnie monitoruje i moze to robic takze bez dostepu mojego PC do sieci. Potraktowalem to jako ostrzezenie zaprzestajac uzywania sieci wogole bedac pewnym, ze 3 moje Pecety, a takze telefony sa na ciaglym podsluchu. Oczywiscie nie poddalem sie wczesniej bez walki dzien i noc wertowalem system, instalowalem roznorakie oprogramowanie do wykrywania intruzow i takie tam. Kupilem tez 4 peceta w najlepszej konfiguracji jaka byla dostepna dla przecietnego zjadacza chleba jednak po dojsciu do wniosku, ze zaczeli czytac w moich myslach i przemawiaja moim glosem jak chca zaprzestalem codziennej prawie 24 godzinnej tyrady z intruzami, ktorzy maja nade mna totalna kontrole. W walce wspomagalem sie tona redbuli, kawa, fajkami, malymi dawkami alkocholu czyli piwem, lampka szampana czy wina - jedzenie poszlo wlasciwie w odstawke. Nie obylo sie tez na wyzywaniu sasiadow z balkonu od agentow, podejrzewania rodziny o wspolprace, a nawet wizyty w domu u trojki sasiadow w poszukiwaniu sprzetu, ktory to mnie szpieguje takze ogolnie grubo zreszta i tak opowiadam to wszystko tylko po lebkach z tego co mi zostalo w pamieci, a rowniez checi zachowania dla siebie mnostwa rzeczy ktore dopelnilyby zapewne ta opowiastke. Moze to kogos zainteresuje taka krotka historyjka jak komus bedzie sie chcialo cos poczytac :) Jak juz intruzi "wladze" NSA zaczeli ze mna rozmawiac przeze mnie i przez telewizor, bo zalozylem wlasnie najlepszy pakiet kablowki i zaczalem ogladac tylko NBA, placic za filmy, tudziez przegladac sporadycznie programy na discovery badz history traktujac to jako przejscie z popelniania przestepstw wedlug wladz jako obywatel zdawalo sie juz, ze bedziemy blizej rozejmu i dadza mi spokoj. Jednak i przez tv zaczeli do mnie przemawiac wiec dalej cos bylo nie tak i to nie mialo wiekszego sensu wiec zostaly mi tylko ksiazki, muzyka i playstation od czasu do czasu. Po zakonczeniu ciezkich walk i ogloszeniu rozejmu pewnej nocy w ktorej to przeciez wszystko sie wydalo, bo zhakowali po raz kolejny nawet haslo do mojego biosa poprzez dostep do mojej glowy i oczu gdzie bylem sam przez kilka dni w domu z zaslonietymi zaslonami i nie kontaktowalem sie z nikim po raz kolejny oglosilismy rozejm. Obejmowal on spakowanie wszystkiego sprzetu elektronicznego czyli 3 Pctow, 1 laptopa, audio, odlaczenia tv, kablowki, internetu i wszystkich telefonow oprocz jednego samsunga z pakietem rodzinnym, bo przeciez koreanczycy to sojusznicy USA, a apple jest tylko dla wybrancow. Co najwyzej czytanie poprawnych ksiazek z ktorych i tak nie wiele pamietalem oraz pokorne chodzenie do kina jako nagrode na odpowiednie poprawne politycznie filmy, odnowienie kontaktow z rodzina nawet ta ktora nie rozmawialem przez jakies 12 lat, chodzenie do resteuracji ze zdrowa zywnoscia, zaprzestanie palenia, bo szkodzi to wizerunkowo dzieciom ktore musza mnie ogladac palacego "to juz jest dawno nieoficjalnie zabronione tak jak i alkochol - "patrz nieoficjalna prohibicja" czy tez zaniechania kontaktow z kobietami wykonujacymi najstarszy zawod swiata. Oczywiscie bylo tego sporo wiecej zamiana samochodu na samochod marki USA co tez stalo sie faktem. Sprzedaz laptopa apple oraz nowego i phona, oddania ostatnio zlozonego groznego dla wladz PC oraz wykasowanie wszystkich nielegalnych plikow i programow. Przeprowadzka w inne miejsce, ktora to tez zostala zrealizowana niebawem. Pomoc potrzebujacym - wierzcie mi sporo rozdalem "swir" jako zadosuczynienie i zaplate za nielegalne wystepki. Przy tym ostro sie oczywiscie bawilem jak jeszcze walczylem z wladzami w przerwach byly wyprawy do lokali ze striptizem znam wszystkie w duzym miescie i nie tylko. Fajne dupy za dutki i nie tylko w klubach, zwiedzanie muzeow, wizyty w teatrze no i oczywiscie wszystkie mozliwe uzywki ktore tylko nie zamulaly. Nawet dwa przymusowe pobyty w szpitalu "zeslany przez rodzine wystarcza dwa podpisy i odpowiednie zgloszenie" podczas tego okresu pierwszej dlugiej manii psychotycznej mnie nie wychamowaly. Raz, ze chcialem uciec musieli mnie w kilka osob zatrzymac dwa, ze mialem niezly ubaw ze wszystkich pacjentow, bo ogolnie to onie nie wiedza co sie dzieje naprawde no i musieli mnie rowniez wydzierac od jednej zajebistej laski w nocy z pokoju wiec nawiasem mowiac fajna zabawa w szpitalach chociaz za drugim razem bylo juz nieco gorzej bo dojebali mnie konkretnie medykamentami i niedlugo po wyjsciu zaczely do mnie docierac pierwsze przeblyski glupich decyzj i chorych sytuacji, ktore przez kilka poprzednich miesiecy mialy miejsce spowodowane moim "stanem zdrowia". Jednak muzyka brzmiala jak jeszcze nigdy dotad, szampan i wino smakowalo jak trunki bogow, mozliwosc rozmowy z wladzami, ktore zawsze wladaly cieta puenta i wysmiewaly moja glupote dodawalo kilka punktow do waznosci, a swiat stal przedemna otworem i kolejne miasta wkrotce mialy sie dowiedziec o tym "kto tu jest bogiem - brzmi znajomo". Greetings Big Up
  7. Oczywiscie ze tak kolega tylko powatpiewal w mozliwosc wystepowania takich objawow w Bipolar type 2 a jednak one rowniez wystepuja u co poniektorych chorych na ten typ chadu. Tak samo jak wielu chorych na typ 1 nigdy nie doswiadcza objawow psychotycznych sa na to dane. Ja rowniez bylem takim przykladem dopoki kilka miesiecy po 30tce one nie wystapily podczas najpierw hipomanii pozniej ostrej manii psychotycznej. Nieco pozniej doszlusowali mi w diagnozie ale mieli rowniez racje w szpitalu i w ostrej ciezkiej do zwalczenia manii pojawily sie zaburzenia schizoafektywne. Tak wiec na dzis dzien moja diagnoza jesli dobrze ja formuluje po polsku brzmi Chroba afektywna dwubiegunowya typ 1 z zaburzeniami psychotyczno-schizoafektywnymi.
  8. Nie do konca moge sie z Toba zgodzic czytalem rozne publikacje i osoby z Bi-polar 2 tez moga doswiadczac psychozy jednak najczesciej podczas depresji nie hipomanii. Nie chce mi sie szukac dokladniejszych publikacji na ten temat ale tutaj masz potwierdzenie na pierwszej lepszej otwartej stronie "ze rowniez moga"czego ci oczywiscie nigdy nie zycze. Z mojego doswiadczenia wiem, ze choroba postepuje z wiekiem jak kazda inna leczona czy tez nie, a bieguny jesli sie na nich znajdziesz sa coraz bardziej skrajne. http://bipolar.about.com/od/diagnosissymptoms/a/psychosis_symptoms_hub.htm Nawet taka moja obserwacja ze szpitali psychiatrycznych w ktorych sie znalazlem, a bylo ich kilka wskazywalo na to, ze okolo 80% a czasem nawet i wiecej stanowily osoby mocno po 40 - tce czesto w sile wieku i najgorszym stanie.
  9. Jedelaw - poczekaj poczekaj wszystko jeszcze przed Toba tak mysle. Laska z filmiku na innym mowi, ze pierwsze objawy psychotyczne miala w wieku 21 lat Ja dopiero po 30 tce wiec tak naprawde nie wiem w jakim wieku jestes ale moge smialo powiedziec, ze wszystko jeszcze przed Toba. Chociaz I Ja I Ona mamy dokladnie to samo Bipolar typ 1 z mania psycho-schizoafektywna, a czym dalej w las objawy psychotyczne pojawiaja sie nawet podczas depresji u niektorych u mnie konkretnie podczas wychodzenia z niej sa dni badz wieczory gdzie zaczynam nieco bujac w oblokach - no ale leki I to SLUCHANIE MUZYKI na fazie jest cudownym przezyciem po okresie gdzie kazdy dzwiek powoduje bol glowy pomimo ze tak przez cale zycie np. kocham muzyke.
  10. Hehe Intel musisz ustawic sie w kolejce Stefan jak za PRLU, a juz JA na pewno jestem w niej przed Toba - mam powody by czuc do niej tego samego powodu sentyment jak ty. Mialem, mam wypisz wymaluj prawie taka sama wariatke na telefon I nie zawacham sie go uzyc jak mi jeszcze bardziej odjebie, a wtedy z sianem sie czlowiek nie liczy I nawet nie chce pamietac tamtego roku to tez jeden z powodow m.in. Najlepszy seks w zyciu, polecam rowniez Chinki - niektore bija na glowe to co mozesz miec z innymi kobietami. Sam wiesz jak to jest w poczatkach hipo nawet 3 razy dziennie mogloby byc malo, a ja mam to dostepne tylko "gora" przez pol roku ty zapewne czesciej majac stany mieszane. Konkludujac ta z ktora sie "najczesciej" szlajalem nie miala moze bi-polar jak ta wyzej ale za to z racji wykonywanego zawodu jechala po nosie ostro wiec jest co wspominac. Ogolnie to tanczy ale jak wiadomo wiele z takich nawet to nie wystarcza na zycie. Sa nawet takie fajne nalepki na zderzakach w USA: "I'm a propud supporter of single mom's" - albo cos w ten desen Co do gwiazd porno to za odpowiednie siano mozesz sie sprobowac z kazda dostepna wlasciwie, a wierz mi wiem co mowie, wymienie tylko te nieco podobne do tej wyzej Casey Calvert, Lela Star kiedy jeszcze byla bez plastiku, Cassidey. Podotykalem co nieco , pogadalem wszystkie prawie jak jeden maz malutkie dziewczynki z metra ciete:) wszystkie te na tzw. " topie" teraz wiec jakbys tak Intel podszedl do takiej Skin Diamond czy Jenny Haze to biedne bylyby nieco skrepowane I wystraszone heheh wierz mi wiem co mowie.
  11. Ja juz powolutku wygrzebuje sie z depresji, bo i czas na to wiosna to prawie zawsze u mnie w gore na lekach czy tez bez nich, roznica tylko taka, ze medykamenty wydluzaja okres "stanu wzglednej normalnosci" pomiedzy ciezka depresja, a "mania psychotyczno-schizoafektywna" . Mega ciezka depresja od polowy wrzesnia pietnastego wiec to juz pol roku jak zabunkrowalem sie w domu i nie robilem kompletnie nic poza najprostszymi czynnosciami, a i z tymi mialem ogromny problem nawet na lekach, ktore sobie aplikuje wedle uznania, bo sa juz przeblyski hipo. Alpra, Lorazepam, Trazedon, Pregablin, Neurontin, Norco, Depakina, Seroquel od grudnia non stop prawie na antybiotykach i jeszcze wiele innego gowna. Wyjasniam wiele z nich na inne schorzenia i wszystko w ilosciach do woli wlasciwie "masz i "se" pomoz" czlowieku, a i tak to niewiele daje oprocz ulgowych wieczorow i czasem ciezkich porankow gdzie ciekawe miksy daja chwile wytchnienia jesli masz ochote, a ta w w moim ciezkim stanie zawsze byla. Zaznaczam, ze przez wiele lat stosowalem sie stricte wzorowo do dawek przepisywanych przez lekarzy wiec teraz dziala juz zasada stosowana przez lekarke Marwila cytuje: "Moja lekarka nie ma nic przeciwko temu, bym nie przyjmował leków. Jej słowa: "choroba nie może być gorsza od leczenia", "Tak długo Pan choruje, że sam powinien sobie dawkować leki" Jestem tez po powaznym wypadku wiec sporo z tych lekow ktore biore i tych ktorych nie wymienilem mam przepisane od lekarzy na bol i inne schorzenia. Wiec nawiasem mowiac mam kilku lekarzy ktorzy przepisuja mi leki wzorowo na schorzenia, ktore rowniez mam stad tyle tego. Jedynym plusem jest tylko to, ze nie tykam juz alko od dlugiego czasu podczas depresji wlasciwie wogole 1 piwo i dwa kieliszki wodki z mlodymi do towarzystwa w pierwszy dzien swiat to wszystko. Nie ruszam tez niepotrzebnych dragow z rana jadac gdziekolwiek samochodem, bo jak juz jestem w hipomanii badz manii to tez odstawiam wszystkie leki najczesciej czasem tylko wspomagajac sie tymi przeciwbolowymi. Rynkowych dragow tez juz nie ruszam, bo apteke mam w domu najczesciej za darmo. Probowalem odstawic wszystko rowniez zostawiajac tylko normityk i probowalem sie przez pol roku leczyc z depresji konopiami - popoludniami tudziez wieczorem i musze stwierdzic, ze wcale nie byla to zla terapia, a wrecz przeciwnie przynosila wymierne efekty eliminujac wiekszosc dolegliwosci jednak z czasem moje problem z oddychaniem wziely gore i tego leczenia tez musialem zaniechac. Jesli chodzi o alkochol to oczywiscie powracam do niego w hipomanii i manii ale to juz zawsze konczy sie szpitalem tak czy inaczej i wtedy bedac w znacznie gorszym stanie niz dziewczyna z linka ponizej ktory zamieszcze ale bardzo podobnym w moim mniemaniu zachowujac trzezwosc racze sie duza iloscia piwa najczesciej nawet podczas jazdy samochodem - sry taka jest mania psychotyczna z elementami schizofrenii zero hamulcow i jakiejkolwiek kontroli nad soba. Na szczescie pomimo lamania wszystkich przepisow ruchu drogowego i kilku mandatow nigdy jeszcze nie spowodowalem wypadku samochodem co jest chyba "cudem boskim", bo i poza mniej wiecej poltora tysiaka $ tylko w tamtym roku za mandaty glownie za predkosc zaden policjant nawet nie podejrzewal ze jestem pod wplywem czegokolwiek. Przy tym w hipo i manii pale tone papierosow jak wielu schizofrenikow rowniez i jeszcze z tamtego roku mam cala siatke cygar i roznej masci e-papierosow co jest naprawde moim rekordem, bo wlasciwie jesli tylko nie spie to cos pale podczas tego wzglednie "pieknego stanu" oczywiscie tylko w teorii i na poczatku tej nieuleczalnej choroby dopoki nie zamieni sie ona w calkowite pieklo podczas czasu uspienia calego organizmu, a pozniej stanu odreagowania z kazdym rokiem coraz bardziej intensywnie. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki czasami tzw. wzglednego zdrowia krotkiej "remisji" czyli stanu przynajmniej u mnie malej sub depresji, ktora to nie konczy sie totalnym odizolowaniem od spoleczenstwa ale zdarzylo mi sie to w dluzszej perspektywie tylko dwa razy w zyciu. Zaznaczam, ze jest to tylko moj przypadek choroby bi - polar typ 1 z elementami psychozy i schizofrenii od 2012 roku i kazdy przypadek tego schorzenia jest indywidualny, bo spoleczenstwo i nasza rola w nim odgrywa rowniez niebagatelne znaczenie i " czasem" zaznaczam " czasem " wzglednie spokojne poukladane schematyczne zycie "w moim przypadku z fajerwerkami w mlodosci ale te fajerwerki to alkochol, imprezy, znajomi, kluby, sport i dziewczyny wiec norma dla wiekszosci siedemnastolatkow" jest lepszym lekiem i gwarantem dluzszego okresu wzglednego zdrowia niz caly przetestowany przeze mnie arsenal lekow. Pisze to rowniez z wlasnego pietnastoletniego doswiadczenia nieleczonego przebiegu okresu choroby afektywnej dwubiegunowej. Zaczelo sie bardzo niewinnie od malej jesiennej depresji w wieku siedemnastu lat w szkole sredniej gdzie bylem tzw. gwiazda szkolna tzn. wszyscy mnie znali, nie mialem wlasciwie zadnych problemow ani ze szkola ani z kobietami tudziez niczym innym. Mialem samochod w wieku szesnastu lat, dobre grono przyjaciol i znajomych, kobiete z ktora zerwalem wlasnie tej fatalnej jesieni gdy zaczela sie moja choroba, dobre stosunki z nauczycielami i tak naprawde jak zanalizowalem moje zycie i sytuacje w tamtym okresie czasu z psychologiem, ktorym pracowalem indywidualnie dwa lata wyszlo mi na to, ze moim najwiekszym zmartwieniem w tamtym okresie czasu byl wybor kierunku studiow. Ambicje mialem dosc wysokie jednak z racji rozrywkowego trybu zycia oceny bylo mocno srednie szczegolnie z przedmiotow scislych ale na szczescie te sie nie liczyly przy selekcji tylko swietnie zdana matura na hipomanii, przedmioty humanistyczne na swiadectwie i egzamin na studia. Wynik byl taki ze dostalem sie dokladnie tam gdzie chcialem i ukonczylem studia licencjackie ciagle bedac chorym i prace licencjacka zaczynalem pisac w jednej z najciezszych depresji jakie mialem w zyciu. Tutaj znow pomogl czas, papierosy, troche alkocholu jeszcze wtedy i duzo kawy, a na zakonczeniu pisania pracy i przygotowan do jej obrony mialem juz poczatki konkretnej hipomanii. Tydzien po obronie z racji hipomanii i szybkiej checi usamodzielnienia sie wyjechalem za granice i podjalem prace. Pozniej roznie to bywalo jak to mowia "raz pod wozem raz na wozie" ale zawsze jak byly dobre pieniadze i wszystko szlo gladko okres "zdrowego" zdrowia (np. bez skutkow ubocznych spowodowanymi lekami ) byl znacznie dluzszy niz dzisiaj po jakichkolwiek stabilizatorach czy antydepresantach. To tak gwoli pana, ktory twierdzi, ze zycie z CHAD bez lekow jest niemozliwe, a chory, ktory tak twierdzi nie choruje zapewne na bi - polar co w niektorych przypadkach np. moim jest poprostu nieprawda. Pietnastoletni okres mojej nieleczonej choroby jest tego doskonalym przykladem. Kazdy jest inny. Ktos pewnie zapyta dlaczego mimo tego lykam tyle lekow teraz wiec wyjasniam - kilka lat wstecz mialem bardzo powazny wypadek i do dzis sie lecze, rowniez stan mojego Bi- Polar od 2012 znacznie sie pogorszyl tzn. doszly elementy psychozy oraz schozofrenii podczas manii, co konczy sie juz rok rocznie dla mnie kilkoma przymusowymi pobytami w szpitalu psychiatrycznym. Rowniez w zwiazku z wypadkiem przed i po pogorszenieu sie stanu mojego CHADU czesto wizytuje szpitale rowniez od strony lozka na stole operacyjnym co moglo badz tez nie miec niebagatelny wplyw na stan mojego psyche. Stad tez chec unikniecia przymusowego hospitalizowania i robienie z siebie durnia wszem i wobec powoduje proby ratowania sie przed mania wszystkimi dostepnymi metodami i srodkami. Zamieszczam maly pokaz na YOU TUBE dziewczyny, ktora choruje na bi- polar i znajduje sie w stanie manii na zalaczonym filmiku jakby ktos postronny nie wiedzial jak to u nas czesto wyglada. U mnie tak jak i zapewne u niej wyglada to wielokrotnie jeszcze znacznie znacznie gorzej np: "jak dochodzi jeszcze agresja" i zawsze konczy sie to przymusowym zamknieciem w szpitalu psychiatrycznym przez rodzine badz wladze gdy odstawiasz glupoty przed szersza publika. Mam nadzieje ze dziewczyna i nikt postronny nie bedzie mial mi za zle ze zamieszcze tego linka bez jej wiedzy tutaj ale jest to ogolnie dostepny material dla szerszej publicznosci z opcja "sharing" na innych wiekszych znanych portalach i male forum tematyczne o takiej wlasnie specyfice. Taka mala namiastka obledu w manii z elementami psychozy jak sama opsuje ten krotki filmik w innym swoim publicznym wystapieniu. Wielu chadowcow zapewnie zobaczy samych siebie tak jak i JA, a niedlugo stane zapewne znow oko w oko z takim wlasnie samym soba ale jak to mowia "nadzieja umiera ostatnia" i moze uda sie wybronic od zamknietego zakladu chociaz w tym roku. W poprzednim poleglem pierwszy raz juz pod koniec marca zostajac uziemionym na prawie miesiac: Pozdrawiam wszystkich Chadowcow i mam nadzieje, ze nadchodzaca wiosna i lato nie beda dla niektorych zbyt "chadowe" tudziez nie beda zmuszeni do "okresowo-ciaglego zamieszkiwania swoich jaskin".
  12. Na poczatku zaznaczam, ze ani nikogo nie chce atakowac tudziez bronic no ale k..wa stwierdzenie typu, "ze zwyczajnie sobie wyjde z dolka kiedy mi siec chce" I tym podobne jak "walcz, walcz, walcz" to chlopcze wloz sobie miedzy bajki, bo takich bredni, ktore tu wciskasz to dawno nie czytalem na temat tej choroby od osoby ktora to "ponoc" na nia choruje. Jesli to gorka i juz gorka to wybaczam pisanie bzdur. Walczyc to sobie mozesz zawsze ale nigdy jeszcze nie udalo mi sie w Chad typu 1 wyjsc jakkolwiek szybko z depresji to jest proces ktory trwa mniej wiecej miesiac, dwa I nic a nic oprocz niektorych medykamentow jesli w nie oczywiscie trafisz nie jest w stanie jakkolwiek przyspieszyc tego procesu. Znacznie szybciej laduje sie sie w ciezkiej depresji po przebytej manii "zaznaczam z lekami czy tez bez". Rozumiem roznice pomiedzy typami tej choroby ale pisac, ze, ma sie na to jakikolwiek wiekszy wplyw to poprostu hipokryzja badz duza niewiedza w temacie. No chybam, ze dla ciebie najebac sie, czyms nacpac to to magiczne poczuc sie lepiej przez kilka godzin I cudowne wyjscie z depresji kiedy sie chce badz tez ten stan mieszany to w sumie by byla najbardziej pozadana forma Chad jesli juz mozna bylo by wybierac co znowu neguje wiekszosc opinii chorych ktorzy pisza, ze jedna z najciezszych. Widzisz mi sie nigdy tak nie udalo jak Tobie, a probowalem wszystkiego przez 18 lat choroby Stefan, zadnych naglych zmian faz nie uswiadczylem. Wiem, ze w stanie mieszanym takie zdarzaja sie nawet codziennie ale pierwsze slysze, ze chory ma na to jakis wiekszy wplyw poza watpliwym dzialaniem wiekszosci lekow I prob dokonania pozytywnych zmian w swoim zyciu ale to to juz tylko w przypadku dluzszego okresu lepszego samopoczucia w ciezkiej depresji nic sie nie da drogi kolego Jarmo. Tak tylko sobie dodam jesli jestes mloda osoba to kazda choroba rowniez I ta czesto postepuje co moge dokladnie zauwazyc po przebiegu swojej leczona czy tez nie. Ostatnio w karcie obok bi-polar pojawily sie rowniez zaburzenia schizoafektywne, bo moja mania trwala nadwyraz dlugo I byla nie do opanowania - na szczescie w koncu wyladowalem niestety ladowanie bylo bardzo twarde. Tu rodzi sie moje pytanie czy ktos chory na schizofrenie z obecnych na forum zaczynal od bi-polar, bo podejrzewam, ze na pewno dla wielu wstepem byly zaburzenia afektywne?
  13. Tak tez myslalem, ze to jednak niewykonalne i tez podziekowalem kwecie wczoraj wieczorem ponownie. Chodzi glownie o zamulenie poranne i nie tylko ktorego nie da rady ogarnac konwencjonalnymi metodami typu red bull czy kawa. Przy 50 mg jeszcze nie bylo wiekszego problemu wstalem sam po 3 godzinach ale potrzebne mi wieksze dawki to juz wegetacja. Nawet balem sie sam samochodu ruszyc co nie zdarza sie czesto. Inne uboki sa jeszcze do przejscia - typu wilczy apetyt kilka razy po wzieciu wieczornej dawki i nietypowy jak dla mnie bol glowy podczas dnia czy tez chore sny.
  14. Mam takie szybkie pytanko zyje ktos na tej kwetapinie Seroquel XR 300 mg, w miare aktywnie tzn. wstaje rano " zyje" i idze spac o normalnej porze, bo ja probuje juz kolejny raz i chyba nie widze sensu brania tego leku nie wpominajac juz o ubokach. Czy jest jakas nadzieja, ze organizm sie przyzwyczai i zacznie funkcjonowac w miare normalnie???
  15. Przyznaje, ze te stany mieszane to nie taka lipa chociaz ja gram "na jedynce" to nieraz zdarzylo mi sie wyc zeby mniej wiecej na trzezwo mozna bylo miec jakikolwiek "time out". W tych ciezszych przypadkach tak to wlasnie wyglada przynajmniej taki maly wycinek pod publike, bo do tej pory to co mozna znalezc w sieci to czesto jakies marne popluczyny poplakanych dziewczatek czesto dlatego tak dobrze sie czyta Intela i kilku innych jemu podobnych. Ja i tak podziwiam zdolnosc do wymawiania slow i konstrukcji zdan, bo z lekami czy bez u mnie podczas ciezkiej depresji to moge sie jedynie spojnie wyslawiac zachowujac skladnie i namiastke elokwencji we wlasnej glowie, a i to nie zawsze chociaz przyznaje czasem sa i lepsze momenty. Najwyzszemu dzieki hehe, ze u mnie mania to jak do tej pory ciagla jazda na krawedzi i nieustajacy doplyw substancji odpowiadajacych za euforyczny stan chociaz od momentu wystapienia objawow psychotycznych juz tylko mi jest tak wesolo dookola, a i po przymusowych ladowaniach kitle doszukuja sie elementow schizofrenii przynajmniej tak stoi w papierach ostatnio. Moj stan psychofizyczny podczas manii swietnie oddaje ten kawalek w calej rozciaglosci i niech ktos wtedy sprubuje wejsc mi w droge. Przyznaje jestem tez czesto nieco bardziej przyjazny w stosunku do ludzi ale wystarczy jedna iskra zebym rozblysnal niczym hukowe fajerwerki w sylwestra hehe
×