Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Ema

Użytkownik
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Ema

    Potrzebuję waszej pomocy.

    A jak zmienić swoje myślenie? Nie da się chyba siebie oszukać.
  2. Ema

    Potrzebuję waszej pomocy.

    Ale jeśli nie mam dni lepszego samopoczucia? Są tylko coraz gorsze. Staram się to ukrywać, ale to tylko pogarsza sprawę. Nie mam już po prostu siły. Nie wiem co mam jeszcze zrobić, by to poprawić. Tak się źle czuję.
  3. Ema

    Potrzebuję waszej pomocy.

    Próbowałam robić wiele rzeczy, tak jak piszecie. Małe kroczki nie skutkują. Nie daje mi to żadnej energii, wręcz jeszcze bardziej dołuje, bo tym bardziej zdaje sobie sprawę, że nic mnie tak naprawdę nie cieszy, nic nie daje mi szczęścia. Nie wmawiam sobie, że się nie uda itp. Po prostu nie mam już siły na więcej. Energia już się wypaliła. Dla mnie skoro nic nie da się zrobić ze światem, oznacza to po co tu być dalej. Wiem, że nie jestem w tym sama. Wiele osób tak się czuje, ale też wiele osób popełnia samobójstwa. Nie zawsze da się siebie naprawić. A ja czuję, że mój mózg już jest tak zepsuty, że skazany na straty.
  4. Ema

    Potrzebuję waszej pomocy.

    Próbowałam już naprawdę mnóstwa rzeczy, żeby coś poprawić. Wiem, że to wymaga czasu i nie jest proste. Tylko, że ja to już wszystko przeszłam, więc kiedy można uznać, że czas minął? Nie mówcie tylko, że on nigdy nie minie i, że zawsze trzeba walczyć i próbować dalej. Bo co to za sens, żyć tylko ciałem, gdy dusza już dawno umarła? Nie chcę żyć dalej tylko dlatego, że ''tak trzeba'', a czuć się cały czas nieszczęśliwa. Próbowałam robić więcej i więcej i nadal próbuję, ale nie ma z tego żadnego efektu. Każdego dnia coraz bardziej czuję się źle. Nie mam już energii dalej tego ciągnąć. Nie wiem co mam napisać. Czuję się po prostu źle. Nic mnie nie cieszy, nie odczuwam przyjemności, satysfakcji, tak jakbym nie znała w ogóle tych uczuć. Nie umiem rozmawiać z ludźmi, bo mam fobię społeczną. Jestem też bardzo wrażliwa, zbyt bardzo. Dzisiejszy świat mnie przeraża. Nie umiem znieść, że tyle złego się tutaj dzieje. Miałam nie najlepsze dzieciństwo, nie potrafię zapomnieć. Codziennie płaczę z bezsilności.
  5. Piszę tutaj, bo nie wiem co mam już zrobić dalej ze sobą. Nie chce już żyć, czuć się tak jak teraz. To nie jest decyzja wywołana chwilą, myślę o tym już od kilku lat. Nie wiem czy dłużej dam radę tak się męczyć. Nie czuję się najlepiej, każdego dnia coraz gorzej. Coraz bardziej się oddalam od wszystkiego i nie umiem już temu zaradzić. Dodam, że leczę się u psychiatry i psychologa. Biorę leki, ale nie czuję żadnych efektów, chyba z nich wreszcie zrezygnuję (próbowałam już je zmieniać). Wizyty u psychologa nie oddziałują na mnie w żaden sposób, wręcz gorzej się po tym czuję. Codziennie walczę, by rano wstać i bawić się w to życie dalej. Znam siebie i wiem, że potrzebuję teraz jakiegoś bardzo silnego czynnika, który poprawi mój stan, zanim będzie za późno. Co mogę dalej zrobić?
×