Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

wyrzucony

Użytkownik
  • Zawartość

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. wyrzucony

    ott

    kurwa znow mnie wywalą
  2. wyrzucony

    ott

    to zróbmy sobie jaką sciane samobojców a ten kto chce nic strzela
  3. wyrzucony

    ott

    mnie też zabijcie
  4. NIc abslotnie nic. odkąd nie pije nic mnie nie ciesz i mam mega doła
  5. JA odstawiłem alkohol i sie lecze zomirenem. I musze przyznac ze tak po 3 4 mg na raz czuje sie nawalony prawie jak po alkoholu a jescze lepiej czuje sie na drugi dzień. Działa i na lęki i na samopoczucie. Złoty lek. Ze tez w spożywczaku nie sprzedają
  6. wyrzucony

    Witam ponownie

    kasiątko, miło mi :)
  7. wyrzucony

    [Kielce] i okolice

    Jestem z okolic Kielc i jak ktoś chce ze mna popisać smiało walic na priv
  8. Wychodze ze szpitala dzis. Z jednej strony sprawia mi radośc z drugiej strach przed codziennością
  9. wyrzucony

    Witam ponownie

    Zdaje sobie sprawe z tego, że nic nie robie i dobrze sie czuje własnie z tego powodu. Boje sie powrotu do domu i szarej rzeczywistości w pracy, której szczerze nienawidze, dlatego mimo powszechnej nudy tak naprawde z chęcia zostałbym tutaj jak najdłużej sie da. Zero stresu, zero obowiązków i kłopotów. życ nie umierac tylko,ze tak sie życ nie da niestety
  10. wyrzucony

    Witam ponownie

    no jutro dopiero wychodze
  11. wyrzucony

    Witam ponownie

    Josie_86, Nic specjalnego. Rano śniadanie, potem leki. Następnie obchód lekarzy po oddziale, gdzie opowiadamy o naszym samopoczuciu. Dalej cały dzień nuda obiad leki, nuda, kolacja, nuda leki sen. Tak w dużym skrócie. Jest na oddziale lekarz, psycholog z którymi codzieniie można porozmawiac. ps. Jutro wychodze :)
  12. wyrzucony

    Witam ponownie

    na razie nic podobnego sie nie zdarzyło
  13. wyrzucony

    Witam ponownie

    Josie_86, Jeszcze nie wiem kiedy wychodze. Być może za tydzień. Tak odwiedza mnie rodzina i wszyscy wiedzą gdzie jestem
  14. Nie zauważyłem takiego tematu (przyznam sie - nie szukałem) i postanowiłem napisać. Temat ogromnie ważny i wg mnie każdy kto ma problem z alkoholem powinien o tym wiedzieć. Kilka lat temu zostało mi zdiagnozowane zaburzenie lękowo depresyjne plus fobia społeczna. Tutaj na forum standard. Zacząłem sie leczyc farmakologicznie i to leczenie przyniosło efekty. Od tego czasu zacząłem żyć. Podjąłem prace, przestałem unikac kontaktów z innymi ludzmi. Z osoby rzadko wychodzącej z domu z uwagi na swoje ograniczenia zmieniłem sie w normalną osobe, która korzysta z życia. Problem zacząl sie, że za bardzo z tego życia zacząlem korzystać - nadużywalem alkoholu i to nadużywanie alkoholu spowodowało nawrót lęków, nawrót depresji. O tym sie może mało mówi i nie każdy o tym wie ale alkohol pity przewlekle powoduje zaburzenia depresyjne i lękowe. Kazdy alkoholik na pewno zna poranne uczucie napadu przejmującego lęku, który nie pozwala normalnie funkcjonować. To tak zwany zespoł abstynencyjny. Braki alkoholu w organizmie wyłażą na światlo dzienne pod postacią lęku. Druga sprawa to depresja, którą też powoduje alkohol i bardzo często leczymy sie na różne zaburzenia podczas gdy powodem tych zaburzeń jest alkohol pity w nadmiarze. A jeśli do tego dorzucimy jeszcze zażywanie antydepresantów z jednoczesnym codziennym piciem to mamy niezły galimatias, bo wtedy nie dośc ze osłabiamy wątrobe alkoholem to dodatkowo lekami, które przy jednoczesnym piciu nic nam nie dają. Zmieniamy leki, psychiatrów, narzekamy na depresje itp podczas gdy przede wszystkim należy rzucic picie. Nie jestem w stanie powiedziec jak przebiegałaby moja choroba gdybym nie pił. Być może miałbym nawroty depresji, lękow mimo leczenia sie ale faktem jest, że picie te moje dolegliwości pogłebiły do tego stopnia, że próbowałem sie zabić, co na szczęscie mi sie nie udało...
×