Mój problem jest nietypowy. Otóż muszę się pogodzić z tym, że całe życie będę sam ale do tej pory nie trafiłem na żadną skuteczną metodę. W tym momencie związek jest dla mojego umysłu czymś bardzo ważnym, na tyle że bez tego robienie codziennych czynności i życie nie ma żadnego sensu. Nie mam żadnej pasji, która byłaby dla mnie sensem życia, a praca tylko po to żeby się utrzymać jest tylko podlewaniem roślinki żeby sobie żyła. Żeby uwierzyć, że moje życie może mieć sens muszę pogodzić się z samotnością i dopiero wtedy będę mógł znaleźć sens w czymś innym. Tylko jak to zrobić skoro każda część mnie chce być w związku i się zakochać? Niestety to jest niemożliwe, a nie chcę całe życie cierpieć z powodu samotności.