Noo ... pojadłam poziomek
Taa .. jak mój JP ... myślał, że przesadzam z dusznościami do momentu aż pojechaliśmy na SOR i pielegniarka zrobiła mi zastrzyk ...
Nagle się czuły zrobił
Aranjani, propos duszenia ... Kestrel, będzie musiał poczekać ...
Bo raczej w lipcu nie dam rady ...
Chyba, że w sierpniu może ...
-- 11 cze 2014, 18:12 --
Davin,
Kestrel, nie mam szybkowarów
mangiferaindica, życie czasem bywa zaskakujące
W życiu bym nie pomyślała, że będę jeszcze chciała iść na studia w dodatku na kierunek na który od zawsze chciałam pójść
mangiferaindica, wiem, napisałam tu w wielkim skrócie mówiąc tylko i wyłącznie w ramach pójscia póżniej na psychoterapeutę A nie gdzie indziej.
Cały czas mówimy o psychoterapii.
A co do psychologów ogolnie to T, mi mówiła, że za granicą wymaga się by psycholog miał minimum 25 lat
mangiferaindica, u mnie na UŁ nie widziałam licencjatu z psychologii ...
Ogólnie to są chyba tylko magisterskie ... bynajmniej u mnie na uniwerku.
-- 11 cze 2014, 17:21 --
Aranjani, dzisiaj mam
T. mi dziś powiedziała, że w wiekszości na psychologię idą osoby które miały/maja problemy natury emocjonalnej i ona się pod tym podpisuje
I że często osoby które miały problemy w przeszłosci chodziły na psychoterapię i wyleczyły się są bardzo dobrymi terapeutami
Spaidermessiah, tak.
5 lat studiów potem 4 podyplomowych plus 240h terapii własnej.
Przechodzenie własnej terapii nie jest równoznaczne z tym ze jestes zaburzony - wszyscy ją przechodzą.