Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

lidzia39

Użytkownik
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Masz rację że wszystko z czasem wyjdzie,zobaczysz sama że po kilku spotkaniach już nie będziesz musiała zapisywać o czym chcesz porozmawiać z panią psych,zresztą jeśli ona zobaczy że pomogłaby Ci grupa wsparcia powinna ci sama powiedzieć o tym,na żywo wszystko wygląda inaczej,ja miałam 3 próby samobójcze ,nie wiem jak było w Twoim przypadku.teraz pomału wychodzę na prostą ,ale naprawdę bardzo długo to wszystko trwa,no i jest to przede wszystkim ciężka praca.ale wierzę że jesli mi się udało to Wam wszystkim się uda.
  2. Super że nawiązujesz kontakt z panią psycholog,na początek byłoby dobrze gdybyś spotykała się co tydzień,ja nie pisałam o tym wcześniej ale ja chodziłam jeszcze na grupę wsparcia,było kilka osób z tym samym problemem i to też jest bardzo budujące,każdy mówi o sobie indywidualnie a wydaje się jakby mówił o mnie lub o kimś innym z grupy.Jeśli masz możliwość uczestnictwa w grupie to spytaj się pani psycholog czy w waszej miejscowości jest grupa wsparcia,nie wiem co stwierdziła u ciebie bo ja chodziłam na grupę wsparcia DDA(dorosłe dzieci alkoholików)
  3. Masz rację z tym psychoterapeutą.on ma więcej wiedzy,wie jak pomoc w każdym problemie,bo jak ja chodziłam do psychologa to zawsze słyszałam jedno,że muszę wziąć w garść bo jak była wojna to kobiety były gorzej traktowane, że były gwałcone itp,a ja mu powiedziałam że nie interesuje mnie co było w czasie wojny bo ja mam problem teraz i więcej do niego nie poszłam,psychoterapeuta może chcieć sam na początek spotkań co tydzień,potem co dwa tygodnie ,zależy od stanu psychicznego pacjenta.ja teraz będę chodziła 2 razy w miesiącu tzn. od jutra a potem znowu za dwa tyg.we wtorek.jeśli musisz zapisywać o czym chcesz rozmawiać to o tym też powiedz,ja na początku też tak robiłam ,bo jak byłam w domu to pamiętałam co chciałam powiedzieć ,a jak co do czego przyszło to nie wiedziałam po co przyszłam.Będę trzymać kciuki za Ciebie jutro,ja mam spotkanie o 13 do 15,wieczorem zajrzę.do miłego
  4. Cieszę się bardzo że chociaż to Cię trzyma ,ja niestety jak zaczynałam się leczyć to nie miałam możliwości z nikim innym się podzielić bo nie miałam jeszcze komputera.miło jest też że traktujesz poważnie to co Ci piszę.ja naprawdę byłam w bardzo złym stanie psychicznym i nie wierzyłam że kiedykolwiek wyjdę z tego wszystkiego chociaż w 50% a teraz mogę stwierdzić że na 80% jest lepiej,wierzę bardzo w to że Tobie też się uda ,współpracuj z psychoterapeutą a wszystko będzie dobrze,no i super że to kobieta,będziesz się czuła swobodniej.ja byłam u 2 psychologów facetów i niestety nie umiałam z nimi rozmawiać.trzymaj się,wirtualnie będę Cię wspierać tym czym się nauczyłam,bo muszę się pochwalić że mam koleżankę która mi się zwierzyła i nie wiedziała co robić dalej,więc poradziłam jej to co Tobie ,aby się zgłosiła do psychologa i psychiatry bo miała problemy sama ze sobą a cierpiało na tym jej 20-letnie małżeństwo,skorzystała z mojej rady i udało się ,wyleczyła się i małżeństwo przetrwało do dzisiaj.widzisz sama, że przez to że mogę podzielić się wiedzą z innymi czuję się dowartościowana.
  5. Uważam że zdrowie ponad wszystko,jeśli zawalisz rok to nie z lenistwa tylko z bardzo poważnej przyczyny.z powodu choroby.nie wstydź się mówić psychoterapeucie że się masturbujesz czy robisz inne niecne uczynki,czy robiłaś jako dziecko, to jest akurat normalne że rozładowujemy swoje napięcie tak jak uważamy za stosowne.Najważniejsze że nie robisz nikomu krzywdy no i oczywiście sobie.Gdy mój mąż wyjechał na 4 miesiące do pracy to myślałam że szału dostanę bez seksu i też zaspokajałam się jak tylko mogłam i jak mogłam.też myślałam że jestem jakaś nienormalna bo mam większą ochotę na sex niż moje koleżanki ,bo one mówią,że dla nich sex mógłby nie istnieć.nie rozumiem jak można żyć bez sexu.więc jak widzisz nie jesteś sama ,bo pod tym kątem mamy takie same problemy.mimo że jestem ciągle pod opieką psychoterapeuty to cieszę się ze ktoś mi nie znany dzieli się naprawdę ważnymi sprawami.więc nie rezygnuj za szybko z tych wizyt jak rozpoczniesz to pamiętaj ,że jeśli wyczujesz coś w rodzaju napięcia pomiędzy tobą a psychoterapeutą to będzie jak najbardziej normalne,tylko nie może trwać ciągle,ja po 3 spotkaniach zaczęłam czuć się swobodniej i mniej skrępowana mówiłam o swoich problemach.mam nadzieję że tobie pójdzie lepiej.chodzisz do kobiety czy do mężczyzny?
  6. ja zaczęłam leczyć się w 2008 roku. to był mój ,,pierwszy raz u psychiatry ,, i psychoterapeuty.brałam różne leki zanim do stałam te właściwe.poza tym leżałam 6 tygodni na oddziale psychiatrycznym,gdy wyszłam bałam się żyć.do sierpnia 2011 roku brałam leki. pierwszy raz sobie sama zrobiłam przerwę bo stwierdziłam że jestem już na tyle silna że nie potrzebne mi leki ani psychoterapeuta.niestety szybko okazało się że to był mój błąd ,bo po pół roku wszystko wróciło.od listopada zaczęłam wszystko od nowa ,tylko już bez szpitala i nadal biorę leki na depresję i chodzę do psychoterapeuty.ile to jeszcze potrwa to sama nie wiem.ale będę chodziła tyle ile będzie trzeba ,dopóki ona sama mi nie powie że już wystarczy,na razie wiem że do sierpnia na pewno ,a potem zobaczymy.ale mam nadzieję że wyjdę z tego i Wam wszystkim tego życzę ,do zobaczenia na forum i nie piszcie do mnie,, pani,,
  7. Witam .to straszne co przeżywasz,ja z moją psychoterapeutką mogę rozmawiać o wszystkim,również miałam fantazje jak to by było gdybym przespała się z innym mężczyzną,tak jak ty podniecałam się nawet jak widziałam zwierzęta uprawiające stosunek tylko ja miałam fantazje z dużym psem,teraz to wstydzę się pisać o tym ,ze tak kiedyś myślałam.Ale muszę Ci napisać że dobrze pomyślałaś że musisz iść do sexuologa.ja wybrnęłam ze swoich problemów dzięki ciężkiej pracy ,bo mam naprawdę super psychoterapeutkę.a ty nie idź do psychologa tylko do psychoterapeuty,on ma lepszą specjalizację,wie jak pomóc.Życzę Ci z całego serca żebyś trafiła na kogoś takiego jak ja trafiłam,naprawdę nie wierzyłam że kiedykolwiek wykaraskam się z tego wszystkiego co mnie spotkało.
  8. witam .po przeczytaniu Waszych rozmów na forum pozwolę sobie stwierdzić że doskonale rozumię sytuację.ja sama leczę się psychiatrycznie od 2008 roku.mialam prawie te same objawy związane z seksualnością,że nic poza seksem mnie nie interesowało itp.więc doskonale wiem jak się czujesz.chodzę do psychoterapeutki od marca 2010r.piszecie o ,,rozmowach''nie wiem czy dobrze zrozumialam ze chodzi o tzw scenki przygotowawcze do rozmowy z dana osobą,w moim przypadku po przygotowaniu do takiej rozmowy z matką,(ktora niestety zmarnowala moje życie,bo pozwalala na rzeczy ktore nigdy nie powinny się wydarzyc)minęły 2 miesiące zanim zdobylam się na odwagę żeby wykrzyczeć jej prosto w twarz krzywdę którą zaznalam od niej.ale mam juz to za sobą.co do psychoterapeutki,jeśli czujesz że nie nie nawiążesz więzi to zmień psychoterapeutę ,bo prawda niestety jest raka że jesli ty masz takie odczucia to nic z tego nie będzie.ja sama zanim trafiłam do tej u której jestem teraz to chodzilam wcześniej do trzech innych i niestety nie mówiłam wszystkiego bo się wsydziłam.kobietka do której chodzę teraz jest super.bardzo mi pomogla.mam 39 lat i niestey mroczną przeszlość odkąd skończylam 13 lat do 22 roku życia.mam 3 dzieci i staram chronić je przed swoja matką żeby z moich dzieci nie zrobila tego co zrobila ze mną
  9. Ja też leczyłam depresję alkoholem to potem leczyłam się z uzależnienia od alkoholu.Ludzie nie róbcie tego.Nie leczcie się alkoholem tylko jak macie problem to idzcie do specjalisty.Ja już albo dopiero 3 i pół roku nie piję i ciągle leczę się u psychiatry z powodu nawrotów depresji.
  10. Przede wszystkim idz do lekarza. On na pewno określi co Ci jest i da odpowiednie leki.Tylko powiedz dokładnie mu co się z Tobą dzieje,bo to jest bardzo ważne,nie znam Cię ,ale wiem doskonale co czujesz.Życzę Ci wszystkiego dobrego.
  11. Przede wszystkim idz do lekarza. On na pewno określi co Ci jest i da odpowiednie leki.Tylko powiedz dokładnie mu co się z Tobą dzieje,bo to jest bardzo ważne,nie znam Cię ,ale wiem doskonale co czujesz.Życzę Ci wszystkiego dobrego.
  12. Jestem jak najbardziej zadowolona z takiego forum.Można się dużo dowiedzieć,a mianowicie to że nie jesteśmy sami z tą chorobą.Bardzo dużo ludzi cierpi na depresję i inne tego typu choroby tylko nie zdają sobie z tego sprawy.Tak było właśnie w moim przypadku.Od 3 lat leczę się na depresję,jest różnie,też kilka razy myślałam o samobójstwie,ale moje dzieci mnie trzymały przy życiu,Dzisiaj cieszę się że żyję.Zyczę wam wszystkim jak najlepiej.
  13. Jestem jak najbardziej zadowolona z takiego forum.Można się dużo dowiedzieć,a mianowicie to że nie jesteśmy sami z tą chorobą.Bardzo dużo ludzi cierpi na depresję i inne tego typu choroby tylko nie zdają sobie z tego sprawy.Tak było właśnie w moim przypadku.Od 3 lat leczę się na depresję,jest różnie,też kilka razy myślałam o samobójstwie,ale moje dzieci mnie trzymały przy życiu,Dzisiaj cieszę się że żyję.Zyczę wam wszystkim jak najlepiej.
  14. A próbowałaś psychoterapii?ja kiedyś miałam to samo że sama siebie miałam dość i przez 2 lata 2 razy w miesiącu uczęszczałam na psychoterapię i jest naprawdę dużo dużo lepiej..wbrew temu co mówią inni że psycholog nic nie daje ja zapewniam wszystkich że pomaga i to bardzo.Ja po 3 wizytach też miałam wątpliwości czy to ma sens ale dzisiaj wiem że miało.Więc jeśli masz możliwość to zapisz się do psychoterapeuty.
  15. A próbowałaś psychoterapii?ja kiedyś miałam to samo że sama siebie miałam dość i przez 2 lata 2 razy w miesiącu uczęszczałam na psychoterapię i jest naprawdę dużo dużo lepiej..wbrew temu co mówią inni że psycholog nic nie daje ja zapewniam wszystkich że pomaga i to bardzo.Ja po 3 wizytach też miałam wątpliwości czy to ma sens ale dzisiaj wiem że miało.Więc jeśli masz możliwość to zapisz się do psychoterapeuty.
×