Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

szzzzz

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Prawda? Czas na nauke zawsze był gdyż widywaliśmy sie 2 razy tygodniowo. Rodzice są znajomymi i u nich mieliśmy pełne wsparcie.
  2. Owszem zależy mi, ale doszłam do wniosku że przyjaźń mi spokojnie wystarczy. Uwielbiam jego osobowość i chce mieć z nim dobry kontakt. Co prawda to prawda, że wolałabym by było jak wcześniej ale po tej całej sytuacji zrozumialam chyba, że nie mogłabym już z nim być. Chyba po prostu bardzo jest mi żal i tu jest problem.
  3. Jestem tegoroczną maturzystką. Byłam z chłopakiem 2 lata, on kochał się we mnie 5 lat. Było nam cudownie, planowaliśmy wspólną przyszłość, oświadczył mi się, a co najważniejsze cały czas budowaliśmy związek na przyjaźni. Nie umieliśmy się kłócić, ranić. Byliśmy ikoną dla wszystich par. Ja nie potrzebowałam innych przyjaciół. Byli zanjomi ze szkoły ale tak bardziej żeby na piwo wyjść. Nigdy nie miałam nikogo bliskiego obok, od 5 lat z nim sie przyjaźniłam. Nagle przychodzi czas kiedy on mi mówi, że już mnie chyba nie kocha. Wie, że będzie tego żałował ale z szacunku do mnie, chce to skończyć. Stało się to 3 dni temu. Postanowiiśmy być przyjaciółmi, ale wiadomo, póki co, jedno 2-godzinne spotkanie tygodniowo nic mi nie da. Uwzględniając fakt że choruj na nerwice lękową i na to, że nie mam żadnego sensu w moim życiu, nie wiem jak żyć. Zostałam sama. Za tydzień matura a ja nie jestem w stanie wstać z łóżka. Nie wiem na co liczę, pisząc tutaj. Może na jakieś wsparcie?
  4. Nic dziwnego, że piszecie o obniżonej odporności. W silnym stresie dochodzi do wydzielania hormonu (kortyzolu). Nadmierna jego ilość powoduje przedwczesne starzenie się komórek układu odporrnościowego, oraz osłabia jego funkcje.
  5. Nic dziwnego, że piszecie o obniżonej odporności. W silnym stresie dochodzi do wydzielania hormonu (kortyzolu). Nadmierna jego ilość powoduje przedwczesne starzenie się komórek układu odporrnościowego, oraz osłabia jego funkcje.
  6. Mam 19 lat. Zawsze byłam w jakiś lekki sposób osobą wyalienowaną. Zwyczajnie nie lubiłam zbędnych ludzi w moim życiu. Od dłuższego czasu bardzo drżą mi ręce, mięśnie policzkowe oraz nogi. Najgorsze są bóle brzucha, które wręcz powodują mdłości. Czasami w nocy budzi mnie ból (który wg mojego lekarza rodzinnego ma podłoże psychosomatyczne). Czy to może oznaczać jakieś nerwowe stany czy po prostu te objawy sobie tylko wyolbrzymiam, próbując wszystko skleić do siebie? Proszę o pomoc, bo jest mi ciężko, nie mogę się skupić a matura tuż tuż.
  7. Mam 19 lat. Zawsze byłam w jakiś lekki sposób osobą wyalienowaną. Zwyczajnie nie lubiłam zbędnych ludzi w moim życiu. Od dłuższego czasu bardzo drżą mi ręce, mięśnie policzkowe oraz nogi. Najgorsze są bóle brzucha, które wręcz powodują mdłości. Czasami w nocy budzi mnie ból (który wg mojego lekarza rodzinnego ma podłoże psychosomatyczne). Czy to może oznaczać jakieś nerwowe stany czy po prostu te objawy sobie tylko wyolbrzymiam, próbując wszystko skleić do siebie? Proszę o pomoc, bo jest mi ciężko, nie mogę się skupić a matura tuż tuż.
  8. Jestem tu nowa, więc nie wiem czy wypada dołączyć się do tematu. Mam 19 lat. Zawsze byłam w jakiś lekki sposób osobą wyalienowaną. Zwyczajnie nie lubiłam zbędnych ludzi w moim życiu. Od dłuższego czasu bardzo drżą mi ręce, mięśnie policzkowe oraz nogi. Najgorsze są bóle brzucha, które wręcz powodują mdłości. Czasami w nocy budzi mnie ból odbytu (wyczytałam, że ma to podłoże psychosomatyczne). Czy to może oznaczać jakieś nerwowe stany czy po prostu te objawy sobie tylko wyolbrzymiam, próbując wszystko skleić do siebie? Proszę o pomoc, bo jest mi ciężko, nie mogę się skupić a matura tuż tuż.
  9. Jestem tu nowa, więc nie wiem czy wypada dołączyć się do tematu. Mam 19 lat. Zawsze byłam w jakiś lekki sposób osobą wyalienowaną. Zwyczajnie nie lubiłam zbędnych ludzi w moim życiu. Od dłuższego czasu bardzo drżą mi ręce, mięśnie policzkowe oraz nogi. Najgorsze są bóle brzucha, które wręcz powodują mdłości. Czasami w nocy budzi mnie ból odbytu (wyczytałam, że ma to podłoże psychosomatyczne). Czy to może oznaczać jakieś nerwowe stany czy po prostu te objawy sobie tylko wyolbrzymiam, próbując wszystko skleić do siebie? Proszę o pomoc, bo jest mi ciężko, nie mogę się skupić a matura tuż tuż.
×