Skocz do zawartości
Nerwica.com

brak.pomyslu

Użytkownik
  • Postów

    19
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez brak.pomyslu

  1. brak.pomyslu

    Skojarzenia

    kasia kowalska-siostra
  2. black swan, szczerze myślę, że zbyt dokładne poznanie umysłu istoty ludzkiej i stosowanie tej wiedzy na sobie nie wpłynęłoby dobrze , pozostawmy to osobom trzecim :)
  3. nieboszczyk, w sumie nie zastanawiałam się nad tym,brak pomysłu na rowiązanie problemów, a może tylko brak pomysłu na nazwanie siebie ... -- 27 sty 2013, 14:28 -- black swan, to co napisałaś jest bardzo możłiwe , mi również daje do myślenia. Nigdy nie zagłębiałąm się w psychologie, psychike człowieka, ale to jest niesamowite jak rodzic nieświadomie oddziałuje na swoje dziecko.
  4. brak.pomyslu

    Skojarzenia

    dziecko-rozczarowanie
  5. brak.pomyslu

    Skojarzenia

    kac-czerwona szminka
  6. brak.pomyslu

    Skojarzenia

    śmietnik-woda gazowana
  7. Jeszcze często mam sny, w których mama jest umierająca i mówi jak bardzo żałuje że nie potrafiła być taka jaką bym chciała żeby była. To chyba najgorszy scenariusz jaki życie by mi zagrało. Człowiek to pokręcona istota wie że źle robi a mimo to dalej tak postępuję -- 25 sty 2013, 22:12 -- black swan, bardzo prawdopodobne, że relacje z mamą mają wpływ na znajomości z innymi kobietami.psychika ludzka jest poje*a .Sama zauważyłam, że lepiej dogaduję się z facetami,ale nie wiem czy to wpływ mojego charakteru i sposobu bycia czy "podłoże rodzinne " ':]
  8. black swan, czuję się prawie identycznie jak Ty. To straszne jak własna matka tak strasznie irytuje, denerwuje, starasz się popawić relacje , siadasz obok i jedno głupie słowo wyprowadza z równowagi. Black swan nie brakuje Ci matki ? oswoiłaś się z tym ? da sie ?
  9. Na pomoc mogłam liczyć tylko w sprawach materialnych badź bardzo przyziemnych, w związku z tym bardzo brakuje mi tak prostych gestów jak chiciazby przytulenie "na dowidzenia".Wiem również że jest to już osoba starsza, ma swoje przyzwyczajenia i nie wszystko jestem w stanie zmienić, mama jest z natury dość oschłą osobą i tego nie zmienie. agusiaww - nie twierdze ze jest złą kobieta. Zawsze uważałam, że matka powinna być jak przyjaciółka do ktorej bedzie chciało się samemu pójść i powiedzieć o problemie a nie strach przed nią..dlatego cieżko jest mi to zaakceptować i żyć z tym. Z tego na ile znam moja mame wiem że nie zgodziłą by się na współną rozmowe z psychologiem. Możę wyjściem byłoby gdybym to ja z nim sama porozmawiała.tylko coo, zajde do poradni usiąde i powiem " dzien dobry, nie umiem porozumieć sie z matka" ?! . bittersweet byłaś na takim spotkaniu ?, wspomniałaś zę również miałąś nieciekawą systuacje z rodzicami . Dziękuję
  10. Witam.Mam problem z którym nie potrafię sama sobie pomóc ani nikt ze znanym mi osób. Konkretnie chodzi o moją mamę...od kiedy pamiętam nie potrafiłam z nią rozmawiać. Owszem możemy pogadać o "pierdołach" ale na żadne poważniejsze sprawy niestety nie. Stworzyła się we mnie blokada tego typu , że widzę że mama mnie w ogóle nie słucha, np podczas rozmowy "-Ja: Idę odwiedzić Kasie ,-Mama:No może byś poszła do Kaski , dawno u niej nie byłaś, taka z ciebie koleżąnka"( taki może głupi przykład, ale ona mowi to całkkowicie powaznie ,nie zauwaza ze ja powiedzialam dokladnie to samo wczesniej) takie zachowanie jest tak monotonne i tak bardzo mnie drażni że przeważnie odwracam sie na pięcie i wychodze, rozmowa sie ucina, lub zapada cisza. Nienawidze powtarzac czegos pare razy ...rozmawiajac z mama musze zawsze to robić. Kolejna rzecz to dziwne wartości życiowe matki.kiedy cos sie dzieje u obcych ludzi jest ok i akceptuje to np kolezanka zaszla w ciąże(23lata), powiedziała ze spoko, poradzi sobie jakos, ogolnie ok itp, kiedy moja rodzona siostra oznajmila ze spodziewa sie DRUGIEGO DZIECKA(jest mężątka ma 28 lat i synka na koncie) matka zrobiłą jej dziką awanturę o nieodpowiedzialnośći . Takich sytuacji jest bardzo dużo.Nigdy jako nastolatka nie pytałam mamy o zgodę w różnych sprawach,poniewaz wiedzialam ze sie nie zgodzi, po prostu ja o nich informowałam.O wszystkich dowiadywała sie na końcu.Na pewno ma o to żal, ale inaczej nie umiałam , nadal nie umiem. Mam zaledwie 23 lata ale przezyłam w życiu wiele strasznych chwil.Są to rzeczy o których moja mama powinna wiedzieć ale nigdy sie nie dowie...ja nie umiem jej tego powiedziec a ona nie umie mnie wysłuchać. Nie umiem przytulić się do niej, powiedzieć że kocham, nic, zero. Co do ojca, z nim w ogóle nie rozmawiam.wyrządził mi wiele przykrości, jedyne słowa jego skierowane do mnie to wtedy kiedy coś che.Nawet go nie nienawidzę zwyczajnie nie darzę go żądnymi uczuciami. ... nie wiem jak postepować, co robić, mówić..
×