depresyjny, nie sądzę byś czegokolwiek ode mnie oczekiwał, niemniej jednak przepraszam, zaskoczyło mnie samego jak się przeczytałem, mam (wyjątkowa sprawa ) potężne zaburzenia psychiczne, objawia się to, między innymi, niekontrolowanymi wybuchami złości, zawężeniem pola widzenia, itd. Potem zazwyczaj mi głupio, jednak uczenie się na błędach pozostaje na niesatysfakcjonującym poziomie.
Co nie znaczy, że nie widzę nic dziwacznego w Twoim pytaniu, depresja objawia się na wiele sposobów, u jednego będzie to niepokój i lęk, u innego zmęczenie i wyczerpanie, bywa że na pierwszym planie jest rozdrażnienie, u niektórych głęboki, bezdenny smutek (to w końcu, w klasycznym ujęciu, właśnie zaburzenie nastroju). Walka z tym smutkiem nie jest dążeniem do robienia z siebie pajaca, czy klauna, nie popadajmy w skrajności, wystarczy jeśli ktoś będzie w stanie uśmiechnąć się do swojego dziecka, poczuć odrobinę radości z wizyty u babci. Spotykam się czasem z takim rozumowaniem jak próbuję wytłumaczyć co to jest nieodczuwanie radości i przyjemności: "a co ty byś chciał, jakiejś ekstazy!?". No ale takie pytania zadają Ci co nie spotkali się z tą chorobą i nie wiedzą, że nawet do umycia zębów i innych "czynności neutralnych" potrzebny jest pewien poziom przyjemności, czy, precyzując, bardzo subtelne pobudzenie układu nagrody. Stąd zdziwienie, że pisze to osoba która sporo wie o depresji (oczywiście, że wie).
I tak to, swoje wejście na forum zepsułem, jestem w zasadzie nowy, nie licząc jednego wpisu sprzed 2 lat. Pragnę więc Wszystkich przywitać. Od 2 tygodni jestem na amitryptylinie i podobnie jak niektórzy spostrzegłem, że zamiast działać uspokajająco jak mówił lekarz, pobudza bardzo nieprzyjemnie i teraz chyba wiem dlaczego, no ale zobaczymy, u mnie ten niepokój jednak przemija, lub staje się do zniesienia, mam nadzieję na pozytywny efekt (w dużym uproszczeniu) antydepresyjny, tę odrobinę motywacji i lekkości sprawiającą, że da się żyć, dziś zwiększenie dawki, a leki są jeszcze inne (trazodon, lit) dziwna kombinacja, ale taka się ukształtowała po różnych przygodach.
Pozdrawiam