Ja bralem Acatar (metkatynon - przerobiony manganenem Acatar) 3 lata oraz amfetamine od mniej wiecej pol roku. Wczesniej pol roku bralem hexen (bardzo silny stymulant - dopalacz). No i co ja zauwazylem?
Na pewno encefalopatia (po manganie) - problemy z chodzeniem, z rownowaga, z pisaniem, z mowieniem. Z mysleniem- raczej nie (uff...). Choc moze...?
Na pewno tez stalem sie przez te stymulanty bardzo niecierpliwy! Jak mam czekac na cos to sie robie zly!!
Oraz troche niechlujny - tj.nie przeszkadza mi woda wylana z wanny, slady jogurtu na bluzie, slady krwi na gaciach, kalesonach i spodniach (aha, bo zapomnialem dodac ze od poczatku biore dozylnie, obecnie w pachwiny - bo nigdzie indziej nie mam zyl w ciele...).
Co jeszcze? Ano to ze moje zycie wyglada tak: 2dni high-life na stymulantach, potem 2doby snu. I tak w kolko. Po fecie (lub innym stymul.) pracuje - dorywczo, dosc ciezko nawet psychicznie to jest "praca". Z tymze czesc (mala!)idzie na dragi. Reszta- na rachunki, na leki, na bilet miesieczny, no i po troszku probuje splacic dlugi - bo sobie narobilem strasznej sumy w tych chwilowkach (32 000zl) ! Tak sie fajnie zylo jak byla kasa... (Z poozyczek) -to tez dowod NIE MYSLENIA przez cpanie.
Aha -nie pomagam rodzicom wogole juz w niczym - nawet nie wyrzucam smieci... Jakos tak wyszlo.