Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jaśkowa

Użytkownik
  • Postów

    1 159
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Jaśkowa

  1. smutna i tak trzymaj :mrgreen: a jakby koleś jeszcze chciał Ci coś zarzucić to polecam film z tego wątku uczy wielkiej pokory !!!!http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?p=147188#147188

     

    ashley ja również się zgadzam i wszystkim naj naj......

  2. Smutna :roll: no nie osłabiaj mnie jak to, jak masz mu powiedzieć normalnie powiedz mu, że jak mu się nie podoba to zawsze może sobie innej chudszej poszukać i uśmiechnij się w końcu sobie tylko żartujecie podobno ;) albo możesz mu powiedzieć, że Ty też byś wolała mięśniaka, ale padło na niego i jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ;)

  3. Jako że moja świadomość umrze wraz z mózgiem, to po śmierci nic się nie dowiem, bo mnie po prostu nie będzie. Wiem natomiast tyle, że po śmierci będą mnie wżerać robaki... i smacznego im życzę.

     

    niekoniecznie zawsze możesz się skremować ( robaki padną z głodu) :lol:

  4. nana x czytałam to z zapartym tchem a wiesz czemu bo tak wyglądał mój pierwszy atak paniki lęku tyle, że miał miejsce jeszcze dalej od domu bo w Anglii w Londynie w samym centrum miasta do którego pewnie już nigdy nie pojadę taki mam wstręt ;) i jak sobie przypomnę tego angielskiego konowała co mi chciał grypę wmówić i tym cholernym paracetamolem leczyć to mi się śmiać chce z perspektywy czasu choć wtedy pierwszą rzeczą o jakiej marzyłam to dopaść samolot albo najlepiej wehikuł czasu i śmignąć do domu!

    oto dzień, po któtym nic nie jest takie samo, wszystko sie wywróciło ;(

    to prawda u mnie miało miejsce to prawie 6 lat temu i nic od tamtej pory już nie jest takie jak było..... ale czy to źle????

  5. bethi na samą myśl o takim klocku du.... mnie boli :mrgreen: mój miał prawie 4 kg i dzięki Ci Panie, że miałam cesarkę :mrgreen:

    bethi czemu piszesz, że nigdy nie doświadczysz takiego cudu? pamiętaj nigdy nie mów nigdy kochana

     

    mi minął dzionek pod znakiem gila do pasa mojego pierworodnego :roll: i jego marudzenia bo oczywiście jak to facet wszystko co dotyczy jego wyolbrzymia ;)

  6. BEHEMOT jedyne co mogę powiedzieć to staraj się myśleć optymistycznie co ma być to będzie teraz już nie wiele możesz zmienić jedynie żyć w miarę spokojnie bo to dla dziecka ważne...... ja miałam ogromne wsparcie ze strony męża i najbliższych rodziny i przyjaciół, mam nadzieje, że Ty na swojego też będziesz mogła liczyć...

  7. miałaś typowy atak lęku moim zdaniem śmigaj do psychiatry po leki i na terapię do psychologa im dłużej będziesz zwlekać tym gorzej.... oddychając głęboko możesz doprowadzić do hyperwentylacji czego objawem będzie uczucie, że odpływasz umierasz więc na przyszłość nie oddychaj tak szybko i mocno bo to przynosi odwrotny skutek lecz postaraj się skupić na spokojnym powolnym oddechu.

  8. hm miałam tak kiedyś nawet o egzorcystę się otarłam bo wkręciłam sobie, że opętał mnie duch zmarłego przyjaciela mojego męża nie wiem skąd mi się to wzięło biorąc pod uwagę, że zmarły był fajnym człowiekiem i się lubiliśmy.... przeszło mi to równie szybko jak się pojawiło zresztą na początku mojego życia z nerwicą miałam mnóstwo wkrętek mijały z czasem i dzięki coraz większej samoświadomości tej choroby....

  9. naomi kochana ale Ty musisz dla siebie się wyleczyć nie da kogoś całe piękne życie przed Tobą jeszcze tylu wspaniałych ludzi przyjdzie Ci spotkać tyle rzeczy cudownych zobaczyć pięknych uczuć poczuć i dlatego warto się leczyć dla siebie samej!!!! hm... samobójstwo to nie rozwiązanie w głębi duszy sama o tym dobrze wiesz!!! nie masz żadnej gwarancji, że tam jest lepiej to raz, dwa, że to cokolwiek zmieni bo nie wiesz co jest po drugiej stronie ..... a poza tym skoro raz się nie udało to widocznie masz żyć i walczyć o to życie i nie oglądaj się na innych patrz na siebie..... wiesz czemu to wszystko pisze bo wiem co czujesz bo sama stałam już na krawędzi nie raz i teraz gdy się leczę wiem, że to byłby najgorszy mój błąd bo od tamtej chwili spotkało mnie tyle dobrych i pięknych rzeczy poznałam tylu wspaniałych ludzi iż wiedząc wtedy to co wiem teraz nigdy bym sobie nie wybaczyła gdyby nie dane mi było tego przeżyć ... Walcz!!

     

    [ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:44 am ]

    Natalia gdyby każdy chciał mieć swój własny wątek to by tu był niezły bałagan a chyba nie o to chodzi Twój post pasował do JęCZARNI więc został tu przeniesiony

  10. malgoska to możemy sobie podać ręce ja miałam tak silną depresję poporodową, że na samą myśl mam ochotę sobie jajniki podwiązać - koszmar to był, ja mogę chodzić w ciąży całe życie czułam się super cesarkę mogę mieć co tydzień zniosłam ją super nic nie bolało zagoiło się jak na psie jedynie ta depresja no i nawrót nerwicy plus anemia to wszystko zaatakowało w 3 dobie po porodzie i trwało prawie 3 miesiące nim leki zadziałały myślałam, że zejdę z tego świata ...... dlatego pewnie mój synek będzie jedynakiem.....

  11. mnie też często się zdarza popadać w przygnębienie z powodu jakiejś porażki ale w moim przypadku nie chodzi o szkołę czy tego typu problemy tu raczej wyznaje zasadę, że dramat to że dzieci w Afryce z głodu umierają a nie, że dostałam pałę z egzaminu.... mnie natomiast strasznie dołują drobne szczegóły jakiś tekst złośliwo- dowcipny rzucony pod moim adresem, na który wcześniej bym nawet nie zwróciła uwagi, potrafię się bronić, ale ten żal i niemoc, która pozostaje jest straszna dla mnie porażką jest już same wszczęcie awantury i nawet gdy mam rację to potem siedzę i to wszystko rozpamiętuje i nie mogę sobie poradzić z tym, że dałam się ponieść sprowokować to dla mnie jest porażka.......

  12. najgorsza jest generalizacja wszystkiego i to chyba najbardziej mnie dotyka w niektórych wypowiedziach, każdy człowiek jest inny i stawianie wszystkich pod jednym murem jest wielce krzywdzące i świadczy o braku elementarnej wiedzy na temat człowieka

    a co do dawania dobrych rad i posiadania patentu na kontakty damsko-męskie specjalnie dla Ciebie anand22 cytuję "Najpiękniejszych chwil z życiu nie zaplanujesz one przyjdą same" Phil Bosmans :D i tym miłym akcentem kończę na dzisiaj swoje wywody ;)

  13. nie wiem jak Wy, ale ja tam jestem piękna, mądra i bogata no i ma nerwicę rzecz jasna od nadmiaru tych dobrodziejstw :mrgreen:

     

    a tak poważnie zastanawiam się skąd w tak młodym człowieku jak Ty anand22 tyle zgorzkniałości, nawijasz jak stary ramol, który wszystko co najlepsze ma już za sobą i jedyne co mu pozostało to mędrkowanie innym i wspominki lat świetności, które dawno mięły albo wcale ich nie było...

×