Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Starościna

Użytkownik
  • Zawartość

    58
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Starościna

    HASŁO NA DZISIAJ

    jak CHCESZ znajdziesz SPOSOB jak NIE CHCESZ znajdziesz POWODto w pracy nad soba pomaga mi uczciwosc w stostunku do samej siebie, nie wymyslam masy powoduw by czegos nie zrobic bo np. nie mam czasu, nie chce mi sie, boje sie.... to nie sa powody!!! jesli NAPRAWDE czegos chcem to to robie, jesli NIE CHCEM to i tak nic mnie do tego nie zmusi!!! mi takie rozumowanie bardzo pomaga.... moze i wam pomoze.... keep smiling all!!!
  2. co tu tak wieje pesymizmem. Ja od jakiegos czasu mam w pokoju szafe komandora z lustrzanymi dzwiami i chcial nie chcial widze siebie w lustrze dosc czesto...... i... to wlasnie moje lustro zmobilizowalo mnie do zmian. kilka lat temu gdy zaczelam brac prochy to strasznie przytylam... i wychodzac z zalozenia ze najwazniejsze jest niewidoczne dla oczu wogulle sie swoim wygladem nie przejmowalam.... i nagle pojawilo sie to ch++++ lustro i po jakims czasie mialam dosc... zmienilam tabletki, zaczelam czwiczyc i zaprzyjazniac sie ze swoim odbiciem... dzis gdy patrze w lustro to widze 25 kg mniej i coraz bardziej przypominam ta osobe ktora bylam przed wejsciem na leki.... ostatnio ojciec rzucil... ale ja mam laske w domu... i faktycznie ciezka praca nad soba przyniosla efekty... rozmiar m w kazdym sklepie zamiast brak rozzmiaru bo w xl nie wchodzilam:) wiecej optymizmu zycze wszystkim:):):):)
  3. witam hmm a u mnie jest inaczej . Otórz - ja ma stwierdzony zespol napiecia przedmiesiaczkowego przez ginekologa i hmm mam go w zasadzie od zawsze odkad pamietam. na jakies 5 dni przed okresem zaczynam sie zle czuc psychicznie- wszystko mnie drazni, popadam w doly, nie mam na nic sily, albo placze albo mam ochote pogryzc.... hmm a odkad mam nerwice to zauwazymal ze faktycznie nie tyle co lek mi sie nasila ile objawy wegetatywne i to mnie dobija. A w momencie gdy dostane okres wszystko mija- czuje radfosc blogi spokoj i znowu czuje ze zyje. okres mam jakies 3-4 dni bezbolesny, malo intensywny. Poniewaz jestem na prochach to nie biore hormonow- doraznie zwalczam nieprzyjemne objawy np. validolem . jak tylko moge to staram sie w dniach poprzedzajacych okres troche zwolnic, uszczeliwwiam sie np. jedzac pizze czy robiac zakupy, do niczego sie nie zmuszam... dostane okres i przejdzie:) glowa do gory ::)
  4. wITAM Po ponad roku nieobecnosci wrucilam na forum. Jestem z opola i motyw spotkania bardzo mi sie spodobal. Chetnie sie spotkam gdziekolwiek byle w opolubo jak narazie to opole to muj obszar- doszlam do tego ze po calym miescie poruszam sie sama bez wiekszych problemuw ale jak narazie ( mam nadzieje ze narazie tylko) samotne opuszczenie miasta jest niemozliwe. Pozwulcie ze przypomne sie wam: rozpoznanie - nerwica depresyjno lekowa polaczona z agorafobia i lekami sytuacyjnymi. choruje i lecze sie od 2 klasy l.o czyli juz prawie 6 lat, wiele przeszlam i chetnie podziele sie moimi doswiadczeniami. moje gg: 2378100 - chetnie porozmawiam :) Opolanie czekam na wasz odzew!!! Serdeczne pozdrowka:):):)
  5. Starościna

    sztuczna wesołość

    Patrycjo Rozumiem cię... ja taką maskę przybieram często... wymaga tego ode mnie praca (wyobrażacie sobie pania korepetytorkę która ma zły chumor i jest smutna a ma 12 letniemu dziecku tłumaczyć ułamki...:) i studia ( jako starościna nie mogę mieć ciągle humorów i okazywać strachu .... stracę autorytet tkóry sprawia że pisatuję taką pozycję i ludzie mnie słuchają..) ale - jest coraz więcej osób i sytuacji w których pokazuję swoją prawdziwą tważ. np. dziś przyszła do mnie przyjaciółka i przy niej mogłam czuć się sobą.. nic nie udawać ach jak dobrze... a zaraz potem przyszła uczennica i znów włożyłam maskę uśmiechniętej nauczycielki.. life is sometimes brutal :) ale pocieszę cię... ja też się męczyłam tak jak teraz... ale z czasem.. z czasem jest u mnie coraz lepiej... to się zmieni zobacvzysz.. nauczysz się sobie z tym radzić.. powoli powoli... ja walczę z tym każdego dnia.. i co dzień jest lepiej:) dużo optymizmu... szczerego optymizmu życzę:)
  6. Starościna

    sztuczna wesołość

    Patrycjo Rozumiem cię... ja taką maskę przybieram często... wymaga tego ode mnie praca (wyobrażacie sobie pania korepetytorkę która ma zły chumor i jest smutna a ma 12 letniemu dziecku tłumaczyć ułamki...:) i studia ( jako starościna nie mogę mieć ciągle humorów i okazywać strachu .... stracę autorytet tkóry sprawia że pisatuję taką pozycję i ludzie mnie słuchają..) ale - jest coraz więcej osób i sytuacji w których pokazuję swoją prawdziwą tważ. np. dziś przyszła do mnie przyjaciółka i przy niej mogłam czuć się sobą.. nic nie udawać ach jak dobrze... a zaraz potem przyszła uczennica i znów włożyłam maskę uśmiechniętej nauczycielki.. life is sometimes brutal :) ale pocieszę cię... ja też się męczyłam tak jak teraz... ale z czasem.. z czasem jest u mnie coraz lepiej... to się zmieni zobacvzysz.. nauczysz się sobie z tym radzić.. powoli powoli... ja walczę z tym każdego dnia.. i co dzień jest lepiej:) dużo optymizmu... szczerego optymizmu życzę:)
  7. Ja na początku choroby też chudłam ale potem miałam maturę.. egzaminy na studia... dużo dużo stresu... i przytyłam w sumie 23 kg...dziś po prawie 2 latach schudłam już 18 kilo i nadal chudnę... ale i tak jak mam więcej stresu to zajadam go dosłownie rzecz biorąc.. :) lekaże polecają wszystkim jedzenie 5 regolarnych posiłków dziennie... staram się tego trzymać i chudnę.. wracam do mojej standardowej wagi... wam też to polecam..:)
  8. Ja na początku choroby też chudłam ale potem miałam maturę.. egzaminy na studia... dużo dużo stresu... i przytyłam w sumie 23 kg...dziś po prawie 2 latach schudłam już 18 kilo i nadal chudnę... ale i tak jak mam więcej stresu to zajadam go dosłownie rzecz biorąc.. :) lekaże polecają wszystkim jedzenie 5 regolarnych posiłków dziennie... staram się tego trzymać i chudnę.. wracam do mojej standardowej wagi... wam też to polecam..:)
  9. łącze się z wami :) ostatnio jak były te dni kiedy można było sobie zrobić anonimowo test na aids to jakoś sobie wkeciłam żer może jak mam aids bo rok temu przespałam się z facetem bez zabezpieczenia.. no i tak sobie to wkręcałam że tam pójdę i sobię zrobię te test ale w końcu nie poszłam.. dziś o tym nie myśle... nie pytajcie się nawet jaką mam osobista apteczkę w pokoju:) mogłabym tym wykarmić pół opola:) ale nie biorę tego wszystkiego oczywiście ale muszę mieć... jak wiem że mam to się czuje bezpiecznie... wydaje mi się że my nerwicowcy tak się boimi o swoje zdrowie że sami sobie takie bajki wkecamy że coś nas boli i zaczyna to nas naprawdę boleć... ale to ma też swoją drugą stronę... ja sobie wkęciłam dość ostro że jak jestem zestresowana to na wszystkie takie "głupie" bule pomoże mi validol.. i wiecie to działa.. biorę go i czuję że np. serce przestaje mnie boleć...:)
  10. łącze się z wami :) ostatnio jak były te dni kiedy można było sobie zrobić anonimowo test na aids to jakoś sobie wkeciłam żer może jak mam aids bo rok temu przespałam się z facetem bez zabezpieczenia.. no i tak sobie to wkręcałam że tam pójdę i sobię zrobię te test ale w końcu nie poszłam.. dziś o tym nie myśle... nie pytajcie się nawet jaką mam osobista apteczkę w pokoju:) mogłabym tym wykarmić pół opola:) ale nie biorę tego wszystkiego oczywiście ale muszę mieć... jak wiem że mam to się czuje bezpiecznie... wydaje mi się że my nerwicowcy tak się boimi o swoje zdrowie że sami sobie takie bajki wkecamy że coś nas boli i zaczyna to nas naprawdę boleć... ale to ma też swoją drugą stronę... ja sobie wkęciłam dość ostro że jak jestem zestresowana to na wszystkie takie "głupie" bule pomoże mi validol.. i wiecie to działa.. biorę go i czuję że np. serce przestaje mnie boleć...:)
  11. alice Piszesz że masz dobre stosunki z rodzicami...czy oni wiedzą co się z tobą dzieje.. ja zaczełam właśnie od tego że zwierzyłam się mamie i to ona dalej mnie pociągneła tzn. wsparła.. zachęciła do wizyty u psychologa i cały czas ze mną jest i mnie wspiera ( od 5 lat....) a psycholog tak jak piszą inni to podstawa:) mówisz że boisz się że się inni dowiedzą.. nie muszą się dowiedzieć.. ja też się tego boję ( dziś już może mniej - ale wychodzę z założenia że po co inni mają wiedzieć... tolerancja wśród ludzi na temat jest wg niska tak jak i niska jest wiedza ludzi na ten temat niestety..) . do dziś utrzymuję konspirę... wie ten kto ma wiedzieć.. najbardziej zaufane osoby... i jest ok .... :) głowa do góry:) będzie dobrze:)
  12. alice Piszesz że masz dobre stosunki z rodzicami...czy oni wiedzą co się z tobą dzieje.. ja zaczełam właśnie od tego że zwierzyłam się mamie i to ona dalej mnie pociągneła tzn. wsparła.. zachęciła do wizyty u psychologa i cały czas ze mną jest i mnie wspiera ( od 5 lat....) a psycholog tak jak piszą inni to podstawa:) mówisz że boisz się że się inni dowiedzą.. nie muszą się dowiedzieć.. ja też się tego boję ( dziś już może mniej - ale wychodzę z założenia że po co inni mają wiedzieć... tolerancja wśród ludzi na temat jest wg niska tak jak i niska jest wiedza ludzi na ten temat niestety..) . do dziś utrzymuję konspirę... wie ten kto ma wiedzieć.. najbardziej zaufane osoby... i jest ok .... :) głowa do góry:) będzie dobrze:)
  13. Starościna

    nerwica a rodzina...

    Melissa Pytasz czy chodzę na jakąś psychoterapię: tak chodzę właśnie znowu zaczełam bo miałam rok przerwy ale znowu czyję taką potrzebę więc mój terapeuta przyją mnie z otwartymi rękami spowrotem:) leki robię juz 5 lat- jestem na nich dobrze ustawiona:) aby napawać cię optymizmem przed sobotą powiem że to jest moja 3 sesja i najlepsza jak do tej pory:) 1. sesja.... koszmar... zwiałam z 2 egzamów.. zaliczałam w poprawkowej i się strasznie męczyłam...wylądowałam na 1 warunku 2 sesja... z rzadnego egzamu nie zwiałam!!! jeden w sesji poprawkowej miałam i żadnego warunku:) 3 sesja- 2 egzzamy... żadnej ucieczki i oba zaliczone za pierwszym razem:) robię postępy:) trzymam kciuki za sobotę:) będzie dobrze!!!! ------------- let the sun shine over youre head:)
  14. Starościna

    nerwica a rodzina...

    Melissa Pytasz czy chodzę na jakąś psychoterapię: tak chodzę właśnie znowu zaczełam bo miałam rok przerwy ale znowu czyję taką potrzebę więc mój terapeuta przyją mnie z otwartymi rękami spowrotem:) leki robię juz 5 lat- jestem na nich dobrze ustawiona:) aby napawać cię optymizmem przed sobotą powiem że to jest moja 3 sesja i najlepsza jak do tej pory:) 1. sesja.... koszmar... zwiałam z 2 egzamów.. zaliczałam w poprawkowej i się strasznie męczyłam...wylądowałam na 1 warunku 2 sesja... z rzadnego egzamu nie zwiałam!!! jeden w sesji poprawkowej miałam i żadnego warunku:) 3 sesja- 2 egzzamy... żadnej ucieczki i oba zaliczone za pierwszym razem:) robię postępy:) trzymam kciuki za sobotę:) będzie dobrze!!!! ------------- let the sun shine over youre head:)
  15. Ola gratuluję :) mi też zdarza się zapominać całkiem o nerwicy choć na razie są to takie momenty tylko ... jeśli tobie udaje się ta sztuka to jestem pełna podziwu:) i nadzieji zarazem że mi się też kiedyś uda dojśc do takiego etapu:) -------------- to forum jest optymistyczne :) optymiści górą:)
×