Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

yoasia

Użytkownik
  • Zawartość

    22
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. A i jeszcze jedno. Czytałam w kilku miejscach, że kawa działa źle na lęki. Ja zrezygnowałam całkowicie, bo mimo, że piłam kilka kaw dziennie i często było ok, to zauważyłam, że lepiej się czuję jak nie piję jej w ogóle. Po prostu gdzieś te lęki się mimo wszystko nakręcały. Dodatkowo pewnie sprawka magnezu, który trzeba brać naprawdę w wysokich dawkach, żeby nadrobic niedobór a przy kawie, słodyczach lub alkoholu to już w ogóle dawki dla słonia;)
  2. Dzięki. No też myślę, że to nerwica, ale dobrą wiadomością jest, że przeszło po zwiększeniu dawki, bo tego się najbardziej obawiałam, że nie. Pozdroooo
  3. Hello, chwilę mnie nie było a sertralina zaczęła działać ale od kilku dni czuję taki dziwny niepokój i mam go serdecznie dość. Z jednej strony chce mi się spać a z drugiej jestem cały czas pobudzona tak niefajnie. Setralinę biorę w dawce 50 mg i lekarz kazał mi samej zdecydować czy nie brać jeszcze połowy tabletki na wieczór, bo to podobno dawka dziecięca te 50 mg... Sam lek biorę od 1 listopada, ale w pełnej dawce dopiero od 18 listopada. To tak dla jasności sytuacji;) Czy zwiększenie dawki może pomóc? Bo w sumie on na początku powodował właśnie odczucie pobudzenia i teraz sobie myślę czy tego nie zpotęguje jeszcze... Hmm... Poza tym serio chyba tak jest, że tylko jak jest źle to się idzie na forum, więc nie bierzcie sobie tego wszystkiego do serca co tu piszą bo jak mi było lepiej to nie miałam ochoty wchodzić na forum i czytać o problemach... No taka prawda...
  4. Takie pytanie. A czy chodzicie na jakąś terapię poza lekami? Może pisaliście wcześniej, ale nie czytałam wszystkich ponad 1000 stron wątku
  5. Nie chcę zapeszać, ale chyba jest coraz lepiej. Cały czas pojawiają się irracjonalne lęki przed różnymi sytuacjami, ale muszę przyznać (choć zawsze boję się mówić, że lepiej...), że jakoś tak małymi kroczkami.... Dzisiaj pierwszy dzień na całej tabletce czyli 50 mg. Depresyjne stany wciąż się pojawiają, ale może już nie z taką siłą. Tzn po prostu wielu rzeczy zupełnie nie chce mi się robić i wydają się bez sensu, ale staram się skupiać na najbliższej czynności i jakoś tak iść do przodu. U mnie lekarz przepisał jeszcze Devikap (witamina D3) i kazał brać do maja w dawce 1500 IU. Jak patrzę dzisiaj za okno to w sumie nie dziwię się za bardzo, że nic mi się nie chce
  6. Hmm... No widzisz, czyli jeszcze to No i jak tu cholera sobie radzić z tym wszystkim
  7. Dziękuję Wam. Czekam więc jeszcze chwilę (w końcu nie zaczęłam jeszcze dawki terapeutycznej, bo jestem na 3/4 tabletki z 50 mg) a w razie czego telefon do lekarza... I jeszcze kiedyś spałam jak suseł a teraz od 3 tygodni masakra więc hydroksyzyna jeszcze idzie na wieczór, ale nie zawsze pomaga. W pracy więc jest dość ciekawie...
  8. Zastanawiam się właśnie czy nie dzwonić do lekarza, bo byłam w sobotę i faktycznie lęki się zmniejszyły więc poszliśmy tym tropem. Ale weekend był ciężki (depresyjnie ) i dzisiaj też nie jest za wesoło, chociaż może to efekt niespania... Miewałam stany depresyjne ale tak jak pisałam zwykle wktórnie po nawrotach lęku. Lekarz też ostatnio użył takiego tekstu jak mu powiedziałam, że zdarzyło mi się mieć depresyjny stan po Cloranxenie (wzięłam może 3 razy w sumie), że może trzeba się z tym zmierzyć... Nic z tego nie rozumiem, bo skoro biorę antydepresanty to chyba nie po to, żeby się mierzyć z depresją Ehh ciężkie czasy nastały... szaraczek, dziękuję :)
  9. Hej, nie będę opisywać tutaj swojego przypadku, bo szkoda mi Waszego czasu;) Od dwóch tygodni i dwóch dni biorę Asentrę po nawrocie nerwicy lękowej (w lipcu 2014 skończyłam Efectin, który wraz z terapią wyciągnął mnie z nerwicy lękowej; potem dalej byłam na terapii). I teraz tak. Ponieważ swego czasu ciężko mi się wchodziło na różne leki to lekarz (nowy) zaproponował od wchodzenia na dawkę 1/4 tabletki po 6 dniach 1/2 i po kolejnych 6 dniach 3/4, czyli teraz jestem na 3/4 tabletki. Lęki się zmniejszyły (wciąż oczywiście są), ale przyszły stany depresyjne dość uciążliwe (totalna niechęć do wszystkiego, brak poczucia sensu itp.) Stany depresyjne zdarzały mi się stosunkowo rzadko (ewentualnie przy nawrotach nerwicy właśnie), ale teraz jest to dość nasilone. Czy myślicie, że to może być skutek uboczny? Czy dalej czekać na działanie tego leku? Nie chciałabym zmarnować czasu i potem znowu się męczyć z wchodzeniem na kolejny lek...
  10. yoasia

    Mój dzisiejszy dzień

    Witajcie, pisałam tu kilka razy, ale chyba nie w tym wątku. Wierzę jednak, że mnie przyjmiecie;) Moja historia z nerwicą nie jest krótka (prawie 3 lata) a mam 27, ale nie będę o tej całej historii pisać. Nawrót w grudniu po prawie 2 latach niezłego stanu a potem testowanie leków. Sertralina powodowała u mnie mega płaczliwość, lęki i niechęć do wstania z łózka. Okazało się, że to lek i po miesiącu męczarni dostałam escilatopram pod postacią escitilu a potem Lexapro (ten sam składnik tylko oryginał), bo tamten dawał jakieś dziwne skutki uboczne. Od tej pory (kwiecień) jest różnie, ale przez ostatni tydzień znów wróciły lęki, ciągły niepokój do tego stopnia, że dzisiaj musiałam wyjść z pracy. Pracuje tam od kwietnia a w tym momencie boję się tam wracać. Lekarz wczoraj zalecił zwiększenie dawki do 20mg a ja mam wrażenie, że to co mi się dzieje to skutki tego leku, bo jest mega podobnie jak przy tej sertralinie. Mam wielkie wątpliwości czy zwiększać, bo wydaje mi się, że będzie gorzej choć z drugiej strony jeśli będzie gorzej to przynajmniej się dowiem, że to na pewno to, ale co z pracą. Jakieś zwolnienie na ten czas? Generalnie cholernie ciężko... Pozdrawiam ciepło
  11. Hej, od pięciu miesięcy biorę Lexapro (tzn od 3 dokladnie Lexapro bo wczesniej bralam ten sam skladnik tylko pod jakas inna nazwa). Przez ten czas bywało różnie raz lepiej raz gorzej ale od tygodnia powróciły lęki a w sobote przy upale to nie mogłam się podnieść tak mi było źle. Dzisiaj jestem w pracy ale ciągły niepokój mi towarzyszy. Dodam, że podobnie miała przez miesiąc brania sertraliny, która mnie całkowicie zmęczyła i był to miesiąć wyjęty z życiorysu. Czy myślicie, że lek może nagle zacząć dawać takie skutki uboczne (tamto samopoczucie bylo ewidentnym skutkiem sertraliny i dlatego zmienił mi ją lekarz na Esci). Dodam jeszcze, że przez dwa poprzednie lata brałam paroksetyne i podczas odstawiania miałam nawrót choroby. Po paro było dobrze, ale jak po nawrocie zaczęłam znów ją brać to dała mi też popalić skutkami ubocznymi... Zastanwiam się czy te leki są w ogóle dla mnie. Czy nie powinnam ich odstawić w cholerę... Pzdr;)
  12. Allah - biorę esci od początku kwietnia, czyli ponad miesiąc i wciąż jest nie tak jak trzeba. Właściwie codziennie mam gorsze samopoczucie. Czasem przez godzinę, dwie, a czasem dłużej... Ciężko mi z tym...
  13. No i znowu ja... Jakiś czas temu pisałam, że Escitil mi pomaga, ale jakoś niewystarczająco. Potem było lepiej, ale nie idealnie. Jakąś godzinę po zażyciu pojawiały się takie lekkie lęki i uczucie niepokoju przez jakieś 2 godziny. Wkurzało mnie to, bo w pracy (nowej) itp. to nie jest przyjemne. Lekarz poradził mi, żebym spróbowała Lexapro jako oryginalne, bo generator (Escitil) może powodować takie skutki jeśli ogólne samopoczucie się poprawiło no i... zaczęłam zażywać Lexapro i jest gorzej. Zarzywam 4 dni. Nie wiem czy przy tym samym składniku także muszę czekać na przyzwyczajenie się organizmu? Czy jeszcze kiedyś będzie normalnie?? Czekam z utęsknieniem na ten dzień... Aha i wiem, że teraz jak się skontaktuje z lekarzem to kolejnym krokiiem będzie zwiększenie dawki do 15mg, bo tak mi ostatnio mówił. I znów pewnie organizm oszaleje...
  14. Fakt - Seroxat działał u mnie dobrze, ale są problemy dość duże z odstawieniem. A zawroty głowy takie, że szok. Zoloft brałam tylko miesiąc, ale powiem szczerze, że był to najgorszy miesiąc w moim życiu, więc siedzieć na nim nie było najmniejszego sensu i sprawdzać czy zadziała. Teraz ten esci i nie wiem... Czekam, ale dzięki temu co piszecie chce mi się czekać, bo wierzę, że będzie ok. Dziwne jest tylko to, że zaraz po odstawieniu Zoloftu i na połowie esci odżyłam, a teraz znów trochę gorzej po całej esci. Wierzę jednak, że po tym "gorzej" będzie "lepiej". Musi być!!
  15. Dzięki wielkie za odpowiedzi i otuchę. Dzisiaj boli mnie jeszcze dodatkowo głowa, więc sama nie wiem czy jest lepiej czy gorzej. Allah też mam SEDAM doraźnie, ale na razie nie biorę (bo już jedno świństwo na razie wystarczy) i mam nadzieję, że nie będzie aż tak potrzebny (tzn potrzebny jest w torebce dla otuchy;) OK daje na luz i czekam na poprawę. Oby się pojawiła:) Pozdrawiam ciepło
×