Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Zilva

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Słyszałaś o OOBE? Swojego czasu gdy czytałem nieco o tym zjawisku wyraźnie widziałem że osoby badające "doświadczenia poza ciałem" chcą naumyślnie spowodować paraliż senny, jednak co prawda osobiście tego (chyba) nie doświadczyłem i wątpię aby ktokolwiek to leczył, bo skoro trwa tylko parę minut, nie stanowi poważniejszego zagrożenia dla człowieka, notka którą podałaś pochodzi z wikipedii, a tam zwykle podają takie informacje. Choć co prawda mogę się mylić.
  2. Zilva

    Co to może być ?

    to jest właśnie typowe dla introwertyków, sam nie raz siedzę w grupie i tylko słucham a po powrocie cieszę się że to koniec. Jednak tobie brakuje jakiegoś celu w życiu, i to jego powinieneś szukać. Nie rozumiem jak ludzie mogli kazać ci poszukiwać szczęścia w nicości i motywacji w jej braku, ale ty sam jeżeli chcesz to zmienić, musisz po prostu poszukać czegoś co przemówi do ciebie. Z gitarą się nie udało, to spróbuj czegoś innego, rysowanie czy pisarstwo. Lub zajmij się innymi ludźmi, szukaj w nich czegoś co cię do nich zbliży, nie zamykaj rozmów, jeżeli nie ty je rozpoczynasz, a będzie nieco łatwiej. Bo w końcu są chyba rzeczy dla ciebie nie obojętne? Np. seksualność. Rdzenne, ale zawsze jakieś cechy których jesteś pewien, powinny być. idź do psychologa czy tam psychiatry skoro jesteś umówiony, nie warto rezygnować z najbardziej pewnych sukcesu opcji, ale myślę, że nie wiele to zmieni, bo ty nie masz żadnych problemów umysłowych, a przynajmniej twój problem, ciężko mi pod takie zakwalifikować, to raczej na swój sposób normalne...choć taki tryb życia, brzmi nudno, nawet, jeżeli na swój sposób mało różni się od mojego, to daje mi po opisie takie wrażenie.
  3. Zilva

    Co to może być ?

    Spodziewałem się że wyjdzie ci coś dla introwertyka, heh... witaj w grupie. Dlaczego? Introwertycy często są obojętni na świat. Jednak 4w5 zupełnie nie pasuje do twojego obecnego stanu. Jak wielki masz krąg znajomych, a jak wielką grupę przyjaciół? Lub w prost: Interesujesz się ludźmi na około? Nie jestem psychologiem i ciężko mi powiedzieć o tym co przeżywasz, bo jak twierdzisz, masz tak od dawna, osobiście taki stan przeżywałem tylko kilka razy, i to było raczej bliższe brakowi weny niźli chęci do ogólnie pojętego życia. Możliwe że zamiast szukać w sobie sztucznych chęci i powodów do szczęścia, powinieneś poszukać ich w innych ludziach? Wiesz, znaleźć jakąś grupę, klub, znajomych, spędzić z nimi czas, może oni cię pobudzą. Oczywiście wszystko zależy czy rzeczywiście nie obcowałeś z nimi do tej pory przesadnie. Wiem, że ciężko jest odnaleźć ludzi wartych czasu, ale jeżeli nie masz na czym go spędzać, możesz i spróbować go nieco pomarnować.
  4. Zilva

    Co to może być ?

    mógłbyś zrobić Enneagram? http://www.enneagram.pl/ Jest to test psychologiczny, i jako jedyny z tych które znam, jest w stanie określić charakter człowieka w około 80% dobrze w 9 na 10 przypadków. Interesujące może być, jaki otrzymasz wynik, a jeżeli poprzesz jego prawdomówność, możliwe że ułatwi to i pomoc. Osobiście z tego co piszesz mam wrażenie, że nie znasz siebie, albo nie ukształtowałeś osobowości z jakiejś przyczyny.
  5. Nah, wygląda na to że nie mam innej możliwości, no ok, dzięki że przynajmniej się odezwałeś. A co do ludzi - nie mam z nimi złego kontaktu, po prostu łatwo skreślam ich jako głupich/nie wartych czasu. Pod warunkiem że się ich nie boję, a takich jest raczej pełno, bo chyba pół gimnazjum, to nie kryminaliści? ;]
  6. Przepraszam, mógłby się ktoś wypowiedzieć? strach-a-l-k-gdzie-lerzy-granica-fobii-t22117.html temat zrobiłem 3 dni temu, i został zignorowany, podejrzewam że to przez błąd w nazwie tematu...ale dopisałem przecież że literówkę znalazłem po zatwierdzeniu, a nazwy nie da się zmienić...
  7. w Chemii dysocjacja oznaczała po prostu rozdzielenie, a w psychologii jest terminem który zastąpił "histerię" http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_dysocjacyjne wystarczyło spojrzeć na wiki ;]
  8. Zilva

    Co mi jest?

    Pamiętaj, że w swoim poście nie chcę cię urazić, ale myślę że nieco niewłaściwie opisałaś nam swój problem, albo raczej to, czego od nas oczekujesz. Osobiście akurat kończę 15 w przyszył miesiącu, oznacza to że jesteśmy rówieśnikami, ludzie na około mnie znają fakt że najczęściej się im przyglądam i rzadko angażuję w rozmowę z więcej niż dwoma w jednej chwili. Dzięki temu, mimo iż znam bardzo małą grupę ludzi, każdego znam dobrze, i wiem że nie ma dwóch takich samych typów osobowości. Jakkolwiek wciąż Maggie może mieć racje, myślę że z byle powodu rodzice nie zignorowali by okaleczeń, jeżeli te mają miejsce. Nie mam powodu, aby ci wierzyć, chociaż samo okaleczanie brzmi dla mnie absurdalnie drastycznie (ale to już z prywatnych powodów). Powiedz mi, czego poszukujesz? Wiesz dobrze że odstajesz od innych ludzi z powodu odmiennej osobowości, inaczej nawet nie znalazłabyś tego forum. Powinnaś poszukać drogi do rozmowy z rodzicami, lecz nie mogąc zwrócić ich uwagi, poszukujesz innego odbiorcy, i wybrałaś drogą przypadku akurat nas? Tak mi się wydaje, i pamiętaj, że na mnie możesz liczyć. Jako osoba w wieku 15-nastu lat powinnaś już mieć swoje hobby, zwłaszcza jeżeli nie posiadasz tysięcy przyjaciół którzy przeszkadzają ci w jego poszukiwaniu, jeżeli nie masz, polecam się za nim rozejrzeć. Takie zajęcie świetnie uspokaja, a z czasem twoje zdolności wzrosną, i zaowocują zdolnościami, pamiętaj że talent nie istnieje, i jest pustym słowem. Zamiast szukać problemu, który jest przyczyną twoich objaw, obejdźmy go, widzę, że na górze forum jest czat, gdy rodzice zostawią cię samą w domu, wejdź na niego, będziesz mogła z kimś porozmawiać. No i przede wszystkim przestań się okaleczać!
  9. w swoim czasie spostrzegłem że muzyka z filmów animowanych potrafi być potwornie przyjemna, tutaj oto dwa przykłady: Wolf's Rain Gravity Czy "Ręce zapieczętowane pocałunkiem" http://www.youtube.com/watch?v=J4L5rimAsSY&feature=related Poza tym często słucham muzyki instrumentalnej, zwłaszcza Sasto Naokiego. Czasami zdarza mi się też obejrzeć jakiś musical na youtube od Sound Horizon, ale mało który jest tłumaczony, więc ciężko zrozumieć historię, z niepoukładanych nagrań.
  10. Witam, wpadłem tu raczej na krótko, bo nie lubię rozmawiać o sobie, zwłaszcza z ludźmi których nie znam. Jednak mimo to proszę was o pomoc (temat zakładałem). Mam nadzieję że miło mi będzie was poznać. Pozdrawiam i życzę przyjemnego dnia (najlepiej nie jednego)
  11. 1. Tu mnie nieco zaskoczyło, w takim razie jak mam to zinterpretować? Czy właśnie napisałem, że nie wiem co się dzieje w około, albo że poruszam się w niepewności? O dziwo, na swój sposób możliwe… 2 Tu sprawa była prosta, od dawna wiem że jestem bi, i mi z tym dobrze. 3. Trzeci punkt ominąłem, po prostu go nie zauważyłem, lecz nie jest to coś, co by przeszkodziło w interpretacji, ba, nawet pasuje sytuacji. Dlaczego? Jestem ateistą, religia dla mnie stanowi zbiór zasad dla ludzi którzy sami nie potrafią sobie wytyczyć granic zachowania, skoro mam własne, stała się dla mnie nieistotna, a jaka jest dla innych ludzi, to ich sprawa. 4. Gdy mam z czymś problem, szukam wyjścia tak, aby nie zagłębiać się w niego, uważam problemy za coś co jest naturalne i występuje u każdego. 5. Nie mam najmniejszego pojęcia aby określić ‘wizję’ jaką napisałem, zastanowił mnie tylko fakt, że jezioro znajduje się po lewej a las po prawej, zacząłem się zastanawiać czy ma to związek z tym, że jestem leworęczny. 6. To pozostawię dla siebie ;] Test świetny, i daje nawet do myślenia.
  12. Witam. Od dłuższego czasu (kilka miesięcy) podejrzewam siebie o posiadanie tak zwanej, algofobii, która objawia się jako irracjonalny lęk przed bólem. Jednakowoż jestem osobą młodą, ludzie w moim wieku łatwo tworzą sobie zmyślone problemy, które potem okazują się pomyłką. Dlatego od jakiegoś czasu szukam kogoś, kto byłby w stanie pomóc mi odróżnić czy to, co czuję jest już fobią, czy tylko jakimś większym poczuciem strachu, bo w końcu każdy się czegoś boi. Uczucie owego strachu pojawiło się raczej w gimnazjum, i nie wiem, jakie aspekty z przeszłości mogłyby go wywołać. Oto spostrzegłem, że na widok osoby z wyglądu niebezpiecznej nie mam siły przejść obok niej i muszę skręcać w inną drogę, że podczas gry w nogę po prostu unikam piłki, bo boję się, że mnie trafi, a jeżeli ktoś faktycznie mnie uderzy zazwyczaj zaczynam patrzeć się na podłogę i czekać aż odejdzie, nie potrafiąc poukładać myśli. Część z takich typowych zachowań tłumaczyłem tym, że przecież jestem typowym introwertykiem, i nie lubię kontaktu z wieloma ludźmi w jednej chwili, tylko w pewnym momencie pojawiło się pytanie:, ale co ma do tego ból? W domu nam się nie przelewa, więc nie chcę wznosić fałszywego alarmu, a do uspokojenia zawsze i tak wystarczał mi dobry zestaw muzyki instrumentalnej, kartka i ołówek. Jakkolwiek jednak teraz czeka mnie zmiana szkoły, zostałem przyjęty do technikum i kończę historię z gimnazjum, mam obawy, co do tego, jak będzie mi wychodziło obcowanie z ludźmi w nowej szkole, skoro dniami w gimnazjum miałem jak w piekle. [Dodane po edycji:] przepraszam za błąd w nazwie tematu, zauważyłem dopiero po zatwierdzeniu postu, i jak na złość nie mogę znaleźć na forum opcji 'edytuj'... [Dodane po edycji:] ah, no tak, scalanie wypowiedzi... [Dodane po edycji:] może ktoś pomóc...ktokolwiek?
×