Czy to nerwica?
Witam. Postanowilem opisac tutaj swoj problem. Boje sie ze moglbym pomyslec o tym ze wszystko co widze jest wytworem mojej wyobrazni, boje sie ze moge uwierzyc ze tak jest.
czytalem duzo ksiazek o rozwoju osobistym, powiekszaniu swiadomosci. Pamietam taki pierwszy dziwny objaw - zastanawialem sie czy jest prawda obiektywnam
np. jezeli ja uwazam cos za ladne, a ktos za brzydkie to jakie to jest NAPRAWDE.
mam dziwne mysli, np. jak to jest ze ludzie porozumiewaja sie za pomoca jezyka skoro kazde slowo
mozna inaczej zrozumiec - uswiadomilem sobie ze ktos z kim rozmaiwam nigdy nie bedzie w stanie poczuc tego samego co ja.
Mam poczucie jakby to wszystko bylo nierealne, jakbym zyl w fikcji.
Zdalem sobie sprawe z tego ze dotychczasowe postrzeganie rzeczywistosci bylo tylko moje, to ja nadawalem wszystkiemu znaczenie
a inni ludzie byc moze robili to inaczej. Taka mysl mnie przeraza. Czuje sie nieswojo.
Zauwazylem ze w momencie gdy sie budze rano, jestem przez kilka sekund normalny, czuje sie jak dawniej.
Byc moze mozna nazwac to w ten sposob ze zdaje sobie sprawe z kazdej mysli, a dotad te mysli plynely czesto nieswiadomie,
teraz kazda mysl sie zatrzymuje a ja ja przetwarzam. Np. podaje mamie numer telefonu, patrzę na cyfry odczytuje je zupełnie normalnie, ale zaraz zastanawiam się jak to jest że jest jakiś znaczek który ja i wszyscy odczytujemy jako np trzy.
Opisujac swoje objawy psychiczne musze zaczac od slow Boje sie, bo autentycznie zaczynam sie bac wszystkiego o czym pomysle,
moj mozg tak jak juz wyzej napisalem kreuje nowe sytuacje w ktorych widze siebie w negatywnych okolicznosciach. Np. boje sie
ze nie wroce do "siebie"., albo choroby psychicznej, ze mam schizofrenie.
Czy ktoś mnie rozumie?;( czy ktoś coś takiego przechodził?
Dodam ze nie bylem u psychiatry, wizyte mam w poniedzialek.