Skocz do zawartości
Nerwica.com

Loca

Użytkownik
  • Postów

    85
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Loca

  1. Loca

    Cześć wszystkim

    Nie mam, miałam go...ale on taki despotyczno nie wiem jak to nazwać
  2. Loca

    Cześć wszystkim

    To może pokolei... Otóż doszłam do takiego juz zmeczenia psychicznego i problemami z jedzeniem. Bo albo muszę się zmusić, nawet do wody - kończy się do tym, że jest mi niedobrze, wymiotuje lub mam hroniczna biegunkę. Najchętniej leżałabym tylko w łóżku, nigdzie nie wychodziła, nic nie chce...a czym to spowodowane Pewnie parę czynników, nie wiem czego chce w życiu, brak pomysłow, pracy, kasy Nie mogę się w domu porozumieć, chyba toksycznych rodziców mam, bo niby, że mam już trochę lat to najchętniej abym w domu siedziała, wciąż pod telefonem, kontrola. Poznałam faceta, mieszkałam z nim i też był problem byłam rozdarta, Jak byłam z nim, to wyrzuty, że nie ma mnie w domu, albo odwrotnie. I on...typ, którego pewnie trzeba by jakos scharakteryzować, miły, czarująvcy do czasu jak ma to co chce, tak to potrafi powiedzieć, że kubek jest nie umyty tak jak on chce, jesteś beznadziejna, mam cię dość, ż podniółś rękę w szale...więc odchodzę i on wraca....paradoks niby beznadziejna jestem, nic się uczyć nie chce,a mu brakuje mnie....ale o uczuciach boi się mówić. Dziwne? On uważa się idealny i to ja zawsze mam coś robić, bo wypada... No i nie wiem co robić, jak żyć, jak ryzykować. Pisałam szybko i nie wiem czy zrozumiale
  3. Loca

    Cześć wszystkim

    To może pokolei... Otóż doszłam do takiego juz zmeczenia psychicznego i problemami z jedzeniem. Bo albo muszę się zmusić, nawet do wody - kończy się do tym, że jest mi niedobrze, wymiotuje lub mam hroniczna biegunkę. Najchętniej leżałabym tylko w łóżku, nigdzie nie wychodziła, nic nie chce...a czym to spowodowane Pewnie parę czynników, nie wiem czego chce w życiu, brak pomysłow, pracy, kasy Nie mogę się w domu porozumieć, chyba toksycznych rodziców mam, bo niby, że mam już trochę lat to najchętniej abym w domu siedziała, wciąż pod telefonem, kontrola. Poznałam faceta, mieszkałam z nim i też był problem byłam rozdarta, Jak byłam z nim, to wyrzuty, że nie ma mnie w domu, albo odwrotnie. I on...typ, którego pewnie trzeba by jakos scharakteryzować, miły, czarująvcy do czasu jak ma to co chce, tak to potrafi powiedzieć, że kubek jest nie umyty tak jak on chce, jesteś beznadziejna, mam cię dość, ż podniółś rękę w szale...więc odchodzę i on wraca....paradoks niby beznadziejna jestem, nic się uczyć nie chce,a mu brakuje mnie....ale o uczuciach boi się mówić. Dziwne? On uważa się idealny i to ja zawsze mam coś robić, bo wypada... No i nie wiem co robić, jak żyć, jak ryzykować. Pisałam szybko i nie wiem czy zrozumiale
  4. Loca

    Cześć wszystkim

    Chciałabym się wyżalić i odszukać jakieś pocieszenie, pomożecie/
  5. Loca

    Cześć wszystkim

    Chciałabym się wyżalić i odszukać jakieś pocieszenie, pomożecie/
  6. Hejk...jestem rozbita...nie mam gdzie szukać wsparcia:( zncie miejsca gdzie są bezpłatne porady psychologów
  7. Hejk...jestem rozbita...nie mam gdzie szukać wsparcia:( zncie miejsca gdzie są bezpłatne porady psychologów
×