Dobra ja mam coś do powiedzenia.W mojej rodzinie,trzy kobiety się rozwiodły.Mama,bo tata zdradzał,nie pił,nie bił.Tylko miał kochanki,z drugą żoną spędził 28 lat.Teraz ma trzecią.Ciocia,a właściwie kuzynka.Ale,mówimy na nią ciocia.Też po rozwodzie,były mąż bij,mocno.Znęcał się psychicznie.Nie pił,nie zdradzał.Potem żył,z drugą żoną.Powiesił się w tamtym roku.Ją i ich syna,też terroryzował.
Siostra cioteczna,mąż (dziś ma żonę i dziecko) radca prawny.Nie pił,nie bił,nie zdradzał.Ale zostawił,bo zachorowała na SM.
Wszystkie są katoliczkami.Podjęły decyzję o przerwaniu małżeństwa.
Koleżanka,nie rodzina.Lat 37,podoba mi się.Rude włosy,okulary.Ma dwóch synów,mąż były.Siedział w mamrze,za kradzieże i rozboje.
Rozstała się,bo się śmieją ludzie z jej synów.Że,mają ojca bandziora.
Iwaa niech feministki zajmą się obroną laickiego kraju,poparciem dla antykoncepcji.Ale,niech przestaną popierać muzułmanów.