Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Czytam bardzo szybkoo i pozwoliłem osbie przejrzeć Twoje posty. Moim zdaniem ADHD i depresja z objawami lękowymi to właściwy trop. Do wykluczenia test ADOS i spektrum autyzmu. Neuroleptyki i stablizatory nastroju to błąd, jak u mnie. Przez rok przez te leki stałem w miejscu i byłem ograniczonym warzywem w chemicznym kaftanie bezpieczeństwa. Radyjko ADHD i rozchwiany przez brak dopaminy mózg z ADHD zachowuje się zaskakująco podobnie do tego z psychozą. Tylko my mamy tego wszystkiego świadomośc i lubimy drążyć, szukać przycyzny tego stanu rzeczy, co naturalnie jako nagroda odroczona podbija poziom dopaminy. Nie wiem czy zażywałaś już leczniczo silne stymulanty, jak metylofenidat czy amfetamina. To właściwa droga. Ja wolę metylofenidat, bo działa krócej i sam sobie reguluję stan psychiczny szybkim medikinetem- kosztuje odatkowo 3.20 za paczkę a concerta tyle samo. Refundacja jest niby dla dzieci, ale lekarz moze ja przepisac doroslym . Kilka razy w apteca idiotka robiła mi probme o ryczałt, ale miała pecha, bo ją nagrałem dyktafonem (Polecam. Zawsze mam schowany dyktafon i ukrytą minikamerę , jak załatwiam coś, gdzie może być ostro i tak zyskuję materiał dowodowy na idiotę/idiotkę). Podpieprzyłem ich gdzie się da z pomocą mojego adwokata Plus komentarze - po co panu kilka recept po kilka opakowań - podatnik na tym traci. Co do opioidów, to mam wskazanie do ich zażywania, bo mam neuralgię popółpaścową, ale tez wolałem zacisnac zeby i znosic ogromny bol, bo balem sie uzaleznienia. Teraz biore Oxycontin 2 x 80 mg. Brak bólu korzytsnie wpływa na psychikę plus lek wyrwał mnie z epizodu depresji w kilka dni. Nie ćpam i nie piję. Leki zażywam "jak trza". Przełamałem lęk przed lekami narkotycznymi, które uratowały mi życie i własciwie stosowane nie stanowią zagrożenia. Mój lekarz wyciągnął z lekoopornej depresji kobietę po 40 latach bezskutecznej terapii małymi dawkami oksykodonu.
-
dziękuję za polecajkę. Nie cierpiałam dotyychczasowych terapii - eklektywna, psychodynamiczna. Bleeh! zrobiły mi tylko siano w głowie. okej, dziękuję za radę moja samoocena wzrosła, wzięłam się za to sama. Dużo czytałam, przełamywałam się. Mania mi pomogła otworzyć się na ludzi. Hipomania pomaga w życiu. Powiem dyskretnie, że lekarka pozwala mi na dojście do subtelnej hipomanii. Ale ćśśś!!! Poprawiłeś mi humor dzięki!
-
odrzucam cię, a ty wracasz masz fetysz mojej miłości nie jestem zaskoczona
-
o, spoko. Co to za aktywator?
-
Nie szukaj dziury w całym co do zaburzeń osobowości. Powiem Ci z praktyki, że ciagle myślałem, że mam coś nie tak z osobowością. Setki testów, postępowań diagnostycznych. Skończyło się na "ewentualnych zaburzeniach osobowości BNO", czyli bliżej niekreśłonych. Zaakceptuj jaka jesteś i pokochaj siebie. Jesteś kompletnym i najbardziej wartościowym człowiekiem na świecie. Unikaj psychoterapii jak psychodynamiczna itp. Tościema i oszustwo jakwiększośc psychologii. Terapie, które spełniają kryterium naukowści to np. CBT, ERP, BT, DBT, ACT. Reszta to strata pieniędzy i czasu. I o zgrozo pierdolenie o jakimś "ego i superego", którego istnienie bierze się na wiarę jest refundowane przez NFZ... Polecam książkę "Umysł ponad nastrojem", jako wstęp do CBT. No i trzeba mieć na uwade, że źle prowadzona psychoterpaia może równie szkodzić co źle dobrane psychofarmaceutyki.
-
nie jestem konserwatywna, bliżej mi do liberała, ale bardziej tak po środku. Jestem totalnie tolerancyjna, o czym niedawno pisałam, ale jakoś nikt nie podjął tego tematu. Nie mówię tego już w domu, bo rodzina się wścieka. Czekam jeszcze rok, i idę na swoje nowe mieszkanko. Kocham rodzinę, pracujemy razem. Jest ok. Ale potrzebuję się wyrwać czasem, bo mamy skrajnie inne zainteresowania. Ja jestem duszą artystyczną, kolorowy ptak, jednak mogę rozmawiać o wsystkim. Jeszcze nie mam czasu, ani głowy, by na poważnie zastanowić się nad swoimi przekonaniami religijno - politycznymi. Ostatnio się trochę ustabilizowałam, ale muszę zrobić jakieś testy w końcu. CO MI KURNA JEST?
-
Mamy farta, że wywodzimy się z zamożnych rodzin Wyobraź sobie, gdybyśmy nie mieli takich środków finansowych. Nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić leczenia na NFZ starymi lekami, kolejek do psychoterapeuty, korzystania z pomocy społecznej... Niestety wysoka inteligencja jest dodatnio skorelowana z częstotliwością występowania zaburzeń psychicznych. No i dodatkowo, to że pochodzimy z zamożnych rodzin korzystnie wpływa na nasze rokowanie Nie wiem jaki masz światopogląd, ale ja jestem anarchoegoistą i ultraliberałem - elastycznośc myślenia bez zasad moralnych korzytsnie wpływa na neuroadaptację do trudnych sytuacji. Nie znam osobiście żadnego przypadku z otoczenia znajomych, żeby "konserwa" osiągnęła remisję przez swoistą sztywnośc myślenia. Mam trzech prywatnych psychoterapeutów i 12 sesji tygodniowo - kązdy w innym evidence based nurcie i wyobraź sobie, że też udało mi się to załatwić "dla zasady", pomimo że mnie stać na NFZ. Paradoksalnie czym lepsza sytuacja finansowa, tym łatwiej o import z refundacją czy "wyjątki" od NFZ. Nie dziwię się, bo zamożny pacjent ma komfort psychiczny, szczególnie jeśłi tak jak ja jest geniuszem. Ładnie wyglądasz. Miałem kiedyś kolczyki, ale niestety dostałem silnej reakcji uczuleniowej pomimo że były one z platyny z brylantami
-
ja teraz na zastrzykach ni odczuwam głodu, już widzę zmiany w wyglądzie. Jem tylko jeden/dwa posiłko koło 17/18, potem powiedzmy o 19 coś tam. Niewielkie ilości. Zastrzyki działają, choć są "kosztowne". ale dla mnie to wybawienie, zwłaszcza, że jem kosmiczne ilości leków. no cóż. Może mnie jeszcze inaczej ustawią.
-
oczywiście, z całej duszy nienawidzę boga pojmowanego i praktykowanego w religiach chrześcijańskich, katolicyzmie i innych głupich pierdołach. Ale jeszcze nie wiem w co wierzyć, w co nie. Czy to jest konieczne do życia? NIe wiem. Mam wiele pytań. Brak jakichkolwiek odpowiedzi. Na tym stoję, a raczej się chwieję.
-
och, mój brat jest bardzo religijny, a ma dopiero 22 lata. Dla mnie osobiście religia, jest okropną manipulacją ludźmi - tak jak mówisz. Im mniej myślę o duchowości, tym mi lepiej. Dlatego też odsuwam się raczej od tego, ale w coś tam wierzę, jednak nie czytam o tym zbytnio, jedynie jest to dodatek do mojego pojmowania. Co oczywiście może być złudne. Czuję, że mam jakieś zaburzenie osobowości. Jednak nigdy nikt mi tego nie zechciał zbadać, mimo że o to prosiłam. Masakra.
-
U mnie jest jak u alkoholika. Nie mogę praktykować żadnej formy dychowości, bo kończy się to patologią. Jedyną metodoą jest abstynencja. Mój "mózg" pragnie duchowości, ale nie potrafi zachować umiaru i pogrąża się w tym. To coś na kształt hybrydy uzależnienia behaioralnego i OCD. Odkąd zupełnie porzuciłem duchowość ten głód zaczął maleć aż w końcu dopiero po kilku latach "mój mózg" uznał boga zbytecznego i nie mam ciągatek w tym kierunku. Spróbowałem ostatnio z ciekawości zacząc praktykować katolicyzm, ale czuję tak silną nienawiśc do boga, duchowości i praktyk religijnych, co mnie swoją droga cieszy, że nawet nie miałem ochoty tego kontynuować. Skończyło się na jednej mszy, na której siedziałem na Tinderze i grałem w PUBG. Nie rozumiem czemu, wiedząc że to ludzki wymysł w celu manipulacji społeczeństwem - dosłownie prawie zostałem księdzem. Miałem tak silną potrzebę boga. W końcu jednak to zdechło we mnie. Dobrze, że od początku czułem słuszny wstyd - ja członek Mensy, znający 8 jezyków obcych wierzę w brednie - za Leninem opium dla ludu. Inaczej zmarnowałbym sobie życie i zrujnował psychikę. Jedyne skuteczne leczenie OCD na tle religijnym to ERP w ofrmie bluźnierstw i ateizm
-
Dzięki za informacje. Kiedyś miałam zdiagnzowane: po kolei: - depresja lękowa, chad -borderline -schizofrenia -zaburzenie schizoafektywne -obecnie ChAD - pewna inna psychiatra zdiagnozowała inaczej, ale po pierwszej wizycie: - (dodatkowo) degradacja osobowości, autyzm, i coś tam jeszcze, muszę sprawdzić. Także, okej. Zastanowię się nad tym, bo kilka osób mówiło o mnie, że mogę mieć ADHD, chad + borderline, a niektórzy mówili osobowość afektywna (na terapii), miałam też ocd, nerwice i chyba wszystko co się da... z pewnością będę chciała zweryfikować co mi jest, ale jeszcze nie mam pomysłu Z pewnością się do Ciebie za jakiś czas odezwę.
-
Przepraszam, bo pomyliłam nick. Temat jest założony przez aleksandrę, a myślałam, że założyłeś ten temat Ty. Nie doczytałam, że jest to kontynuacja wątku, wybacz. sprostowałam O ciekawe, że bierzesz opioidy. też czasem coś kombinuję.
-
Moi to nie multimilonerzy, ale milionerzy tak. Co ułatwia sprawę. No ale mniejsza. To że jesteś zamożny, wiele ułatwia. Bogaci nie zawsze mają bajkowe życie. To jest stereotyp, gówniane przekonania. Ale hajs pomaga, zdecydowanie. Fajnie też, że jesteś zdolny. No ale... róznie to jest. Mam kuzynkę geniuszkę i cierpi na cyklotomię. Okropność. Jest przecudowną sobą, za co płąci ogromną cenę - jest szykanowana w szkole. Młodziutka, piękna i niezwykle inteligentna. Ma ponadprzeciętną, zweryfikowaną inteligencję. Jeździ na olimpiady, no ale cóż. Życie bywa brutalne.
-
Absolutnie nie jestem trollem. Mogę się uwiarygodnić, przesyłając dokumentację medyczną z zamazanymi danymi osobowymi Mam ostry język i jestem ekstrawertykiem. Piszę, to co myślę i z racji ADHD oraz dużej dawki stymulantów i opioidów jestem mocno gadatliwy.
-
Czy robiłaś sobie diagnozę ADHD? U dorosłych kobiet w tym ciemnogrodzie to dopiero temat tabu. Zamierzam być psychiatrą i leczyć tak jak w USA. Zrób sobie test DIVA na początku i możesz mi priv napisac skąd jesteś to mogę pomóc z lekarzem na NFZ, KTÓRY UZNAJE ADHD. Są grupy na fb w tym katolickim ciemnogrodzie, które zbierają lekarzy leczacych ADHD u dorosłych, bo większośc nie uznaje tego schorzenia (sic!). Kiedyś w ramach prowokacji chodziłem sobie z dyktafonem i mikrokamera po psychiatrach we Wrocławiu z papierami, że mam ADHD, żadając kontynuacji Medikinetu i Concerty. Na 10 tylko 2 przepisało mi leki, co było ich psim obowiązkiem. Oczywiście zrobiłem im nieprzyjemności w DIL i NFZ. Jedna katolicka psychiatra odmówiła, bo to grzech... No szok. Jak wierzysz w jakieś urojenia, to nie ryzykuj zdrowiem pacjentów i nie lecz!!! Brintellix to świetny lek w połączeniu z metylofenidatem na lekooporną depresję. Znam lekarzy, którzy zdecydują się na takie leczenie na NFZ nawet bez diagnozy ADHD. Co do Cobenfy. Mam skończony tylko pierwszy rok medycyny i wracam po długiej przerwie na studia we Wrocławiu, ale jako polimata mam ogromną wiedzę. Nie wolno mi leczyć, więc to informacja. Nie jest to jakiś przełomowy lek - można to samo uzyskać łącząc dwa leki za kilka złotych. Zrób sobie diagnozę ADHD i przy okazji podstawową diagnoże w kierunku wysokofunkcjonującego autyzmu - AuDHD jest mocno nieodszacowane u kobiet w ciemnogrodzie i mylone z borderline, schizofrenią prostą, CHAD. Moje dwie koleżanki leczone przez wiele lat neuroleptykami na CHAD i rzekomy borderline mają ADHD, a jedna dodatkowo autyzm. Poprawa po metylofenidacie i wortioksetynie nastąpiła w trzy tygodnie. ADHD u dorosłych kobiet daje mocno odbiegający od "stereotypowego" obraz kliniczny. Jak coś to pisz priv. Podeślę testy diagnostyczne, namiary itd. Jak poczytałem Twoje posty to skłaniam się ku hipotezie ADHD z depresją.
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Verinia odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
tak, bogaci bniednieją też. To co się teraz wyprawia. Kojarzycię rodzinę, która skapitulowała, bo za swój biznes muszą zapłącić wiele milionów, Wiele takich historii teraz widzimy. Koszmar. Trzeba kombinwać w tych czasach, to konieczne. Też jestem z bogatej rodziny. Pozdrawiam -
hmm, to ciekawe co mówisz. Czyli zostałeś ateistą? No ciekawe, może to rzeczywiście pomaga. Kiedyś sama byłam ateistką i rzeczywiście był to inny świat. Ale po kilku maniach i psychozach zaczęłam widzieć Boga, jego obraz w innym świetle. Nie jestem katoliczką, ani chrześcijanką. Moja wiara opiera się na innych fundamentach. Sama sobie wykreowałam własną wizję. Nie mam dowodów, nie muszę ich mieć. Nie jestem pewna niczego, ale w jakieś życie po życiu wierzę. Mam swoje doświadczenia z tym związane, relacje, ludzi, sytuacje, miałam raz wizję dla mnie ważną, ale tak ogólnie to bez halucynacji i głosów. No i przeszłam pewne rzeczy niewytłumaczalne. Kto przeżyl takie rzeczy, nigdy nie będzie taki sam. Mogłabym próbować ponownie stać się ateistką, ale to poszło w inną stronę. Próbowałam. Nie podeszło mi to podejście. Nie zamierzam się oszukiwać. Każdą wiarę toleruję - no powiedzmy. Niektóre religie mnie wkurwiają, szczególnie ta z której powoli wyrosłam/wyrastam. Czas płynie, zobaczymy czego się jeszcze dowiemy na temat świata. Warto mieć otwarty umysł. Ale niektórzy żyją inaczej, po swojemu. Każdy ma swoją drogę, plany, ambicje i zainteresowania. ale pogodzenie się ze śmiercią, swoimi przekonaniami jest kluczowe pozdrawiam
-
w sumie to już nie ogarniam, bo pomyliły mi się nicki. Przeczytałam, że to aleksandra dodała ten post. Sorry, za zamieszanie. Coś mi się pomyliło.
-
hej. miło Cię poznać bardzo się cieszę, że wyrwałeś się z gehenny depresji. Super, że jesteś poliglotą, cenię takich ludzi. No i zamożność jest z pewnością ułatwieniem - zdecydowanie. a nie, to troll!!!!!!!! Hahahaha dałam się nabrać cep ze mnie może to jakiś kolejny sprawdzian z naiwności ludzi ostrzeżenie!!! @Dryagan sprawdź typa.
-
Miałem chore natrętne myśli o tym, że niby można grzeszyć myślą, jak bełkoczą katolicy. Niestety moja babcia wzięła mnie pod włos i zostałem ministrantem. Wstyd mi o tym mówić, jako członkowi Mensy, ale przez OCD na tle religijnym musiałem przerwać studia medyczne, bo bałem się potępienia przez bluźniercze myśli i pożądliwe wobec innych kobiet. Trafiłem dodatkowo w kryzysie psychicznym na walniętego terapeutę, który zamiast wdrożyć ERP, czyli celowe np. plucie na krzyż, obrażanie boga w celu odwrażliwienia na lęk zaczął mi de facto nasilać OCD budując pozytywny obraz Boga. Żyłem w dysonansie. Czułem wstyd, że muszę wierzyć w boga, a jestem taki inteligentny. Wstyd uniemożliwiał mi korektę myślenia. W końcu po dwóch latach trafiłem do terapeuty CBT. Zakzał mi wiary, zostałem ateistą i w kilka dni to bagno minęło. Jedynym lekiem na OCD religijne jest ateizm i celowe bluznierstwa w celu maksymalizacji lęku bez zachowań obronnych
-
kurde, super!!! no i fajnego masz lekarza!!! jeśli ktoś może sobie pozwolić na wydatki, to warto pewnie? ja się zastanawiam nad nowym lekiem w USA cobenfy... może niedługo u nas będzie. Mieszkam w mieście 60tys. mieszkancow, nie chcę wydawać na to kasy, bo mam teraz wydatki. No ale jak się pojawi, to pewnie wypróbuję. To nowoczesny lek, nie działa blokując dopaminę, tylko coś tam robi z receptorami muskarynowymi. więc szansa na brak deprechy w Chadzie jest możliwa. Zobaczymy. na żadne elektrowstrząsy nie zamierzam iść
- Dzisiaj
-
Witam. Mam 31 lat i jestem Krzysiek. Jestem polimatą, członkiem MENSY, znam 8 języków obcych i dzięki Bogu pochodzę z bardzo zamożnej rodziny. Przez 12 lat walczyłem z depresją, GAD, ADHD, OCD. Dzięki hojności NFZ i światłemu lekarzowi (NFZ zainwestował we mnie ponad 10 milionów złotych) od tygodnia remisja objawów. Jak się postara i ma minimalne znajomości można mieć każdy lek na ryczałt i z importu docelowego też za kilka złotych!!! Zaczynam relaizaję marzeń. Mam własną firmę od miesiąca i zaczynam studia medyczne. Znam lekarzy na NFZ i placówki na NFZ. Mam gotowe wzory pism o refundację i import docelowy, także z checią pomogę leczyć się na NFZ za darmo na światowym poziomie. Mam namiary na lekarzy, co przepisują dorosłym leki na ADHD na ryczałt i inne. Wszystko na NFZ. Wyrażają oni zgodę, żebym podał w prywatnej wiadomości najbardziej potrzebującym ich dane i mój alogrytm działania. Mieszkam we Wrocławiu - tu mam mieszkania i dom w Obornikach Śląskich. Z chęcią jako społecznik i gadatliwy polimata z ADHD pomogę uzyskać na NFZ najlepsze leczenie do lekarza POZ włacznie - znam dwie placówki we Wrocławiu, które bez problemu piszą wsyztsko na ryczałt i cito. Chciałbym odwdzięczyć się za to, że w końcu wyzdrowiałem po 12 latach gehenny. To tym bardziej bolesne, bo pół biedy jakbym był debilem bez matury. Jestem olimpijczykiem, najlepszym maturzystą w swoim roczniku w kraju, ale nie byłem nigdy kujonem - nie stroniłem od imprez i, towarzystwa. W kóncu cieszę się życiem i poluję na 911 turbo s w dobrej cenie - zbieram auta sportowe. Jestem singlem, więc może zapoznam ciekawą kobietę Liczy się dla mnie osobowość i pracowitość. Nie toleruję tylko zdrady. Jestem ultraliberałem gospodarczym i obyczajowym. 185 cm/73kg
-
Skąd wy bierzecie siłę, żeby tak folgować ciału? Ja to byle gówno jem.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane