Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

sasanka00

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Facet ze mną wczoraj zerwał. Wyobraźcie sobie teraz mój nastrój...
  2. Zaczęło się od tego, że parę dni temu koleżanka zapytała dlaczego jestem ciągle poddenerwowana, nie uśmiecham się. Zdziwiłam się, ale stwierdziłam, że rzeczywiście tak jest.... Nie mam siły ruszyć sie z łóżka, potwornie mi słabo. Poza tym odczuwam jakiś niewytłumaczalny niepokój. Nie potrafię ustalić jego źródła, ale jest wprost obezwładniający... Jak każdy, mam jakieśtam swoje kłopoty, ale żaden nie jest aż tak straszny... Poza tym jestem w szczęśliwym związku, mam przyjaciół, więc nie czuję się samotna... Do tego jestem przygnębiona i poddenerwowana. I tak jest od paru dni. Czuję się zmęczona psychicznie i fizycznie. Nie mam siły i ochoty na nic. Wszystko o czym pomyślę mnie przygnębia. Wszędzie widzę problem. Nie wiem co się dzieje... Może to zimowe przesilenie? Brak słońca? Nigdy się tak nie czułam... Ten stan mnie przeraża... Czy ktoś powie mi co mi jest? Czy to depresja? Czy powinnam zgłosić się do psychologa? Bardzo proszę o odpowiedź bo ten stan utrudnia mi normalne funkcjonowanie...
×