Jestem tu po raz....kolejny. TO NIE MINEŁO.... Najpierw 4 lata temu z jednym mezczyzna, potem przez kilka miesiecy z drugim, potem zeszlismy sie i wlasnie sie po 6 miesiacach znow rozstalismy...PRZEZ NIE: NATRETNE MYSLI...Ich przyklad, porcja ponizej:
Gdy rozmawiam z kims (bliskim)przez Internet na komunikatorze , zazwyczaj jest ta osoba moim chłopakiem, to gdy np. chce już isc spac, albo robie cos innego, pisac prace, oglądnąć swój serial, to zaczynam mieć mysli ze pewnie t o znaczy ze ON nie jest dla mnie tak wazny, ze to nie Milosc, ze nie czuje do niego wystarczajco duzo, ze nie jestem zakochana na tyle żeby się z tą osobą wiązać na stałe… Mam wyrzuty sumienia, bardziej w postaci tych podświadomych myśli….
Nie potrafię zrobić tego co chce w danym momencie, bo blokują mnie myśli, są jak znak, pomiar wielkości miłości i zawsze jest ona niewystarczająca, zwłaszcza gdy porównam ją do kogoś innego…do innej, zawsze lepiej dopasowanej pary…
-- 13 gru 2012, 00:01 --
PROSBA : KRAKÓW : CZY JEST KTOS NA FORUM W TYM TEMACIE Z KRAKOWA I CHCIAŁBY NA ŻYWO POROZMAWIAĆ O TYM PROBLEMIE??? CHETNIE POGADAM A MOŻE NAM TO POMOŻE...