Mam 19 lat i od roku zmagam sie z zaburzeniami lękowymi. Miałem w swoim życiu tylko 4 ataki paniki i wszystkie podczas tego okresu. W życiu nie miałem za wiele trudności, miałem znajomych, nikt mnie nie gnębił w szkole, tak samo dzieciństwo, takie jak każde inne. Dostałem diagnoze - GAD, leki - Pregabalina (Preato) - Sertralina (Zoloft). Na początek powiedzmy ze wszystko zaczęło się zmieniać na lepsze, ale za każdym razem dalej nie było idealnie, kilka dni normalnych i potem kilka dni słabych. Końcowo podczss tego roku, skończyłem z dawka - Zoloft (100mg) i Pregabalina (200mg na dobe). Od momentu zwiększenia na tą dawkę, czuje się raz okej ale raz tragicznie bez ataków paniki. Nie msm problemu wyjść z domu, zrobić coś szalonego albo nie wiem co. Więc z tąd moje pytanie czy ktoś miał coś takiego i co powinienem zrobić bo co raz bardziej wątpie w wyleczenie tej choroby.
I czy to jest napewno GAD. Mój lęk to jest wykres który idzie góra dół i odczuwam go liniowo czyli nie myśląc o niczym złym, przykladowo jem i ogladam cos a odczuwam lęk, robie coś na komputerze jestem na tym skupiony i czuje lęk. Proszę o pomoc, radę lub cokolwiek bo nie wiem już o co chodzi.