Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamElcie

Użytkownik
  • Postów

    1 207
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamElcie

  1. Ja gram w Runescape, bo ciupałem w tą grę sporo w podstawówce z kolegami z reala Xd A moje koleżanki z UK i Holandii, to też jedna grała w to pierwszy raz jak miała 9 lat, a Claudia jak miała 10, ja też w tą gierkę grałem pierwszy raz bardzo wcześnie, chyba miałem z 10 lat też, dlatego fajnie jest sobie pograć z koleżankami. No i moim problemem jest to, że jak się za coś zabieram w życiu, to po chwili mnie nudzi i dlatego właśnie gnije od dawna w martwym punkcie, a nową postać sobie zrobiłem miesiąc temu i postanowiłem, że moim celem w życiu teraz będzie wbić max levele i questy ukończyć, i nie znudzi mi się jak wiele innych rzeczy, za które się zabierałem kiedyś. Mam zajęcie na kilka lat grania. Mam nadzieję, że mi się uda ;P. Moje koleżanki mają dużo większe poziomy ode mnie, bo grają regularnie od dawna, a ja dopiero zacząłem, ale piszą, że zrobię dobrą postać in no time xD. Claudia mi pisze, że ją powoli doganiam już, haha :).
  2. Wolić to sobie mogę, nie mam kasy na nowy zestaw, prawo jazdy, transport, wytłumić pomieszczenie, a milionerem też nie jestem. Trenuje sobie czasem na padzie treningowym, a w Polsce mam werbel hihat stopa to też sobie pogram czasem, bo tom tomy wywiozłem ;/. Ale mam 3 pady treningowe, jeden yamaha chyba sobie dzisiaj potrenuję po południu. Po mocnej kawce się fajnie napierdala xD. Dobrze, ze żyje chociaz i mi nic nie dolega ze zdrowiem. Gram w gierki, zeby właśnie nie myśleć o złych rzeczach i mieć jakąś radość z życia, bo tak to jestem załamany. A gra to tanie hobby i jakieś zajęcie. Z jakimiś ludzmi sobie zawsze popiszę w gierce... ;P.
  3. Lekcje też miałem u jazzmana po akademii muzycznej, to też przerwałem naukę po 8 latach, bo psychicznie coś mi nie szło. potem już przestalem do szkoły chodzić i kilka miesięcy później musiałem iść do psychiatry, brałem psychotropy, psychiatryk 6 tygodni, i tak jakoś się to wszystko beznadziejnie potoczyło. Polowe perkusji do Anglii wywiozłem. W UK mam kumpla Jamesa, który mi wysyłał pare miechów foto, że buduje w garażu dzwiękoszczelne pomieszczenie, to może z nim sobie pogram, jak wrócę do UK. Grałem kiedyś w zespole z Anglikami, to kumpel miał zestaw i instrumenty. A jak ja nie mam perkusji to nie pogram. W Leamington podobno ulewa teraz Xd
  4. No ale ja już perkusji nawet nie mam. W zeszłym roku mi proponował jeden pałker granie w zespole, to ja mówię, że perkusji nie mam od dawna i prawa jazdy, żeby wozić sprzęt i nici z grania w zespole. To nie to co kiedyś, gdy się wszystko miało. Kumpel gitarzysta miał vana ojca do transportu sprzętu. Instrumenty też były. Hajs też. A teraz nie ma nic. @Żaba MonikaHaha, ciekawe jaka pogoda w Leamington xD
  5. Ja śnieg lubię. W UK akurat całą zimę było szaro. Co chwile deszcz i błoto. A ostro ten śnieg sypie?
  6. Grałem kiedyś na perkusji. Czasem w UK idę pograć do jazz klubu. Ale to nie to samo co granie w zespole i próby co weekend. Ja miałem 11 lat, a kumple po 16-18 xd. Wokalista, co grał na gitarze miał też perkusje w domu, bo jego brat, który był moim kumplem z klasy w podstawówce też się uczył na bębnach, ale ja miałem chyba naturalny talent i wpadłem na próbę, a potem kilka lat graliśmy. To były czasy. Ale chciałbym się cofnąć w czasie i przeżyć coś takiego jeszcze raz. Graliśmy albo u kumpla albo u babci w magazynie. No niedługo sobie strzelę kawke. Teraz kończę pić smoothie owocowe z grejpfruta. Najbardziej mi szkoda, że przerwałem kiedyś naukę i zamknąłem się w domu i odciąłem się od ludzi, i tylko gry mi w głowie i granie w gry. Teraz nadal tak mam.
  7. Koledzy się jarali Red Hot Chili Peppers i Blink 182, więc ich covery, ale własne piosenki też, coś rockowe/funk. Tak fajnie było, co weekend próby graliśmy. Już od dawna nie mam kontaktu z nikim. Każdy poszedł w swoją stronę. Szkoda. @Żaba MonikaśMonikaMonikaśMoni Śnieg w Anglii o tej porze roku? Ciekawe
  8. Właściwie to choroby psychiczne zniszczyły moje źycie i wszystko, bo w podstawówce grałem kilka lat w zespole i byliśmy dość popularni w mieście, bo graliśmy koncerty w szkołach kolegów (gimbaza, potem liceum) czy w pubie i fajnie było być członkiem zespołu. To coś czego nikt inny z moich rówieśników nie robił. Zagadywały mnie czasem laski, że widzialy jak gram i uśmiechnięte, fajne były. Zespół się rozpadł, ja zamknałem się w piwnicy, gry mmorpg tylko, znajomości pozrywałem, potem psychiatra, psychiatryki, talent zmarnowałem, a w zespole pewnie już nigdy żadnym nie pogram, i nie chce mi się przez to żyć. W ogóle jak myślę sobie o całym swoim życiu jak się potoczylo kiepsko wiele spraw, to mi się odechciewa cokolwiek robić.
  9. Ja się zawsze czuję niekomfortowo, gdy mnie ktoś zapyta gdzie pracuję albo czym się zajmuje, bo potem zawsze jest czemu nie pracuje, jak to nie pracuję i problem do mnie, tak jakbym robił coś złego, bo jestem bezrobotny i nie zarabiam pieniędzy, i to dla mnie zawsze smutne sytuacje, a potem mam depresję, że jestem nikim, a jak umrę to możliwe, że nikt nawet nie zauważy.
  10. Haha fajne to Flunk nawet Xd Mi się z trip-hop to podobało od dawna.
  11. Ja pewnie bym wszedł z 4km i wrócił do domu grać w gierkę Xd. Fajnie jest pewnie umrzeć na szczycie Mount Everest. Lepiej niż w szpitalu na oddziale, to z pewnością. Może to nawet bezbolesna i przyjemna śmierć?
  12. Może po prostu tam wchodzą, żeby odlecieć, bo mają już dość życia na Ziemi?
  13. Tego lubię sobie słuchać jak jestem za miastem i sobie idę, oglądając pola i gwiazdy, haha. Po ciemku Xd.
  14. Ja mogę rzucić xD. Z mlekiem czy bez? Ile cukru? Miłego dnia również życzę ;D
  15. Haha, dziękuje za streszczenie xD Haha ten pierwszy mem zabawny Xd. Pewnie tam fajnie jest na tym szczycie. To nie to co miasto i spaliny dookoła.
  16. Haha, tak. To ja na perkusji, oczywiście. W moich snach xD. No na razie nie wiem co wrzucić już. Franka Zappę i Terry Bozzio cięźko przebić, jeśli chodzi o live wersję, haha ;P. Hans Zimmer, taki koncert mnie ominął ;/.
  17. Fajnie, że noc jest, można sobie w koñcu ciszy posłuchać, a nie TV napierdziela cały dzieñ.
  18. Dobranoc xD Ja też bym poszedł, ale wbijam posty na innyn srorum Xd nie srafe Xd Ale niedługo będe musiał odpoczynek od gierki, trochę oczy niech mi odpoczną. Ile można się patrzeć w piksele.
  19. Ja w gierkę, w którą gram, to jak wbije upragniony level lub ukończę questa, to też mam niezłą dopaminę.
  20. Ja w górach byłem ostatni raz bardzo dawno temu, więc nawet nie wiem co to.
  21. Under the snoow! Under the fking snow!
  22. No można, dlatego od tygodnia jej nawet nie otworzyłem Xd. Jak piszą jak torturują to masakra.
  23. Piotr Zychowicz - Izrael na Wojnie Tam nawet jest o tym jak żydzi torturują palestyñczyków to lipa ogólnie. No albo, że mam wodę w kranie i nie umieram z pragnienia... Mógłbym też być teraz jakimś zwierzakiem w ubojni, który idzie na rzeź, pacjentem szpitala, który umiera na raka albo jakimś ptakiem, który jest zagrożonym gatunkiem, bo ludzie wybijają. Lipa na maxa
×