Skocz do zawartości
Nerwica.com

cinnanats

Użytkownik
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

155 wyświetleń profilu

Osiągnięcia cinnanats

  1. Nie, na pregabelinie nie byłam psychoterapia na nfz pod koniec lipca, pogoda za oknem również nie jest zbyt przyjemna, nawet ludzie wokół mnie czują się średnio no nic, 5 lutego zaczynam brać ten bupropion, mam dać znać psychiatrze po tygodniu od zaczęcia jak się czuję, dość szybko. jestem ciekawa jak to będzie
  2. Hejo, będzie trochę długo ale jakoś muszę wstępniaka dać. to będzie już moja 4 zmiana leczenia w ciągu roku. Wcześniej wenla - praktycznie nic nie dała, czułam się tylko trochę lepiej ale napięcie w ciele było. Później fluoksetyna - zjazd na całego, okropne to było. Następnym atakiem był moklobemid 450mg i chlorprotiksen 30mg na noc. strzał w dziesiątkę, po 1 dniu zeszło napięcie z całego ciała, karku, byłam rozmowna, w końcu poczułam się jak człowiek - nie drażniły zapachy, ubrania, wzrok się wyostrzył. Zeszło napięcie z kręgosłupu i karku, odblokowała się kreatywność, po 2 tyg zaczęło spadać, wróciło napięcie. - weszliśmy na 600mg i 15mg dodatkowego chloro w dzień - były dni gdzie było lepiej, było gdzie gorzej, aż do całkowitego spadku - znowu ciężkie nogi, ciężki umysł, brak kreatywności i anhedonia. Lekarz wczoraj rozłożył ręce i powiedział, że najsensowniejsza opcja jest szpital psychiatryczny czego wolałabym uniknąć. Będziemy przechodzić na ostatnią deskę ratunku czyli bupoprion 150mg na początku 1-0-0, + setaloft 1-0-1 - razem 200mg i zostajemy przy chloroprothxienie 30mg na noc. Może ktoś ma podobną historię? szczerze jestem przerażona, bo muszę zrobić tygodniową przerwę zanim zacznę brać nowe leki. nie wiem już co jest nie tak:(
×