Ja już zmagam się 6 lat już z PSSD, od 19 roku życia po kuracji Fluoksetyną wraz z neuroleptykami, czytałem już ten temat wcześniej najgorsze dla mnie są objawy psychiczne. Rzucałem palenie, alkoholu też już nie piję, zmiana stylu życia, więcej owoców, warzyw itp. aktywnosc fizyczna ale to nic nie zmieniło na lepsze. Z tego powodu jestem na rencie, bo już nie mam chęci nawet do ulubionego zajęcia rodziny też już praktycznie nie mam i tak 6 lat już tego zoobojętnienia. Środki na potencję coś poprawiają, probowalem Lewodopy i coś poprawiła na objawy ale bez szału. (Może że względu na przyswajalność). Jestem dosłownie pozbawiony ośrodka odczuwania jakiejkolwiek przyjemności. A lekarz nie wyraża jakiejkolwiek chęci do przepisania coś jak np. Buprion Choć podejrzewam że by mi mógł pomóc.