pik123
Użytkownik-
Postów
18 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pik123
-
Webinar darmowy bedzie. Byłem na kursie u Agnieszki, duzo fajnej wiedzy. Może komuś się przyda: https://tandem-psycholog.pl/tydzien-edukacji-jak-pozegnac-nerwice-copy/
-
Ciekawy odcinek podcastu. Trafia do mnie. W ogóle ostatnio odkrywam wpływ ciała, to ze mam je permanentnie zamrożone. Robię jakieś podstawowe ćwiczenia z ciałem i dotykiem i dobrze mi to robi. To permanentne napięcie u mnie jest do zmiany ale fajnie, ze w ogóle to zacząłem dostrzegać.
-
Presja i cisniecie do przodu to robiłem wiele lat. Po czasie zrozumialem, ze taka auto agresja do nikąd mnie nie prowadzi. Testuje różne rozwiązania, ostatnio zainteresowałem się terapią Brainspotting i EMDR. Ludzie wychodzą z strasznych traum, miałem juz jedno spotkanie i jestem mocno zainteresowany. Szukam, nie skreślam nic, bo przecież nie wiem czy to przypadkiem nie forma lęku każe mi negować i uciekać od rozwiązań.
-
Przecież lęk to tez forma wizualizacji, tylk w drugą stronę. Więc każdy tutaj jest arcymistrzem w tym:) Leki u mnie zaleczały problem. Nauka zmniejszania napięcia psychicznego i osłabienie lęku w ten sposób daje postęp, przynajmniej u mnie. Sposób w jaki sie to osiąga to już indywidualna sprawa. Fajne rezultaty dają też ćwiczenia z Somatic Experiencing czyli terapia traumy, przeogniskowanie uwagi na ciało.
-
Fajne ćwiczenie aby sobie zwizualizowqc lęk. Jako coś małego, pierwotnego z najstarszej warstwy mózgu. Posadzić sobie go na ramieniu jak papugę. Wyobrazić jak wygląda jaki ma kolor, smak. Zaangażować myśli w wizualizację. Pogadać z nim, podziękować, ze mnie pilnuje.
-
Hej. Lepiej, objawy jesli do nich dopuszczę są słabsze. Zresztą jak się zgłebi temat to wiadomo, ze objawy to przeciażenie systemu nerwowego. Wiec praca jest wczesniej, akceptacja sytuacji i zmiana podejścia do siebie duzo daje. Rozumiem procesy które we mnie zachodzą. Podoba mi stwierdzenie, ze jesteśmy jak cebula, mamy warstwy. Pod moją warstwą lękową odkryłem kolejną i chce teraz ja ruszyć. Polecam fajny podcast:
-
01.2026 wstąpiłem zobaczyć swoje wpisy. Zgłebilem przez ten czas literature i nabrałem doświadczenia z lękami. Teraz ruszam z tematem traum i tego chce się pozbyć i popracować nad tym, mam takie wrażenie, ze to praprzyczyna lęków.
-
Po urlopie miałem nawrót lęków ale wiem co źle zrobiłem, także traktuje to jako doświadczenie. Urlop zaplanowałem zbyt intensywny, bez brania pod uwagę, że aktualnie potrzebuję więcej odpoczynku niż aktywności. Wróciłem z urlopu w stanie, że potrzebowałem urlop od urlopu:)
-
Czym objawiał się u Ciebie ten syndrom serotoninowy?
-
30.06.2025 W ramach przezwyciężania lęków, choć pierwsze myśli były żeby siedzieć w domu to pojechałem w weekend w góry. Łaziłem z plecakiem, konfrontując się z swoim lękiem i wycofaniem. Mega fajnie było, te przestrzenie, naleśniki w Chatce Górzystów, chodzenie boso w górskiej rzece, ta przyroda. Wszystko co mi głowa mówiła, nie chcę, wycofaj się to właśnie robiłem. Wracałem z bananem na twarzy. To niesamowite jak nerwica funkcjonuje, rzeczywiście jest tak, że pojawiają się myśli atakujące, takie które mają mnie przywrócić do napięcia i bycia czujnym, Czasami spowodować skanowanie ciała.
-
Ja kupiłem sobie taki telefon za 100zł tylko dzwonienie i smsy. Czasami smartphone zostawiam w pracy na weekend a kartę przekładam do tego taniego. No i jest czad, wtedy dopiero zauważam ile razy pojawiają się myśli o tym, że coś mi ucieknie, że coś się dzieje a ja nie wiem. To daje do myślenia jak bardzo telefon mnie nakręca. W samsungu mam dobrostan i miałem okres że sobie spisywałem ile czasu spędzam, zatrważające liczby. Lęk mi ostatnio rozwalił moją relację z telefonem, bo coraz mniej z niego korzystałem, rano nie przeglądałem, wieczorem odkładałem że by nie był w pokoju w którym śpię. Z własnej obserwacji, myślę że przy lękach telefon sprzyja utrzymywaniu się lęków.
-
28.06.25 małe kroczki. Nerwica próbuje mnie trzymać w domu, mimo to wychodzę dzisiaj. W sumie cały czas jestem napięty, próbuję się rozluźniać ale mój stan naturalny to napięcie, na głowę wiem, że zmiana wymaga czasu. Zacząłem czytać "uzależnieni od lęku' Roberta O`Kane. Czuję ... no właśnie, co ja czuję?
-
Postanowiłem zapisywać co się dzieje u mnie. To ma być nie dziennik tylko bardziej ćwiczenie dla mnie abym się zatrzymał, zastanowił i napisał. Dzisiaj od 3 w nocy silny lęk, spowodowany "słabą" według mnie sytuacją w pracy. Próbowałem różne relaksacje ale nie mogłem się skoncentrować, burza myśli w głowie. W drodze do pracy słuchałem podcastu z youtuba: https://www.youtube.com/watch?v=Tlyb26ChUKo Pod koniec oświeciło mnie, wykryłem konflikt. Ja po prostu nie wierzę w siebie w tej sytuacji, że sobie poradzę, że mam zasoby, że dam radę. To było jak objawienie, jest oczywiste że takie myśli mogą wywołać lęk/panikę jeśli po drugiej stronie nic nie ma. Nie ma mnie który sobie poradzi bo radził sobie w trudniejszych sytuacjach. Aż mnie puściło...
-
Czuję dzisiaj duże napięcie w ramionach. Nerwica próbuje mnie skierować na skanowanie i objawy. Staram się akceptować, że mam nerwicę, tak po prostu mam.
-
Cześć, jest ktoś w okolicy Legnicy? Chętnie popiszę lub spotkam się w ramach pracy nad nerwicą:)
-
Cześć, z nerwicą i lękami zmagam się od wielu lat. Wiele lat na lekach, jakieś terapie itp. Dopiero w tym roku jakby otworzyły mi się oczy i zacząłem działać w kwestii lęków, czytać, słuchać.