Justyna1980
Użytkownik-
Postów
91 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Justyna1980
-
Ja zapomniałam w święta o jednej tabletce , i sie "dobrze" czułam w ten dzień Ale jak przyszedł drugi dzień, wstalam zjadlam sniadanie i zaczęła sie karuzela w glowie , jakbym byla pijana kręciło sie wszystko , nie dobrze mi było. Jakbym wrocila do punktu wyjścia.... przeraziło mnie to , wzięłam tabletkę i po okolo 2h bylo juz lepiej. Jestem ciekawa jak będzie chciała lekarka zejść z tych lekow... szok...
-
Co sie dzieje ?? Mialam to samo zeszłam ze 150 mg na 112 mg i jest lepiej ze snem Czy jak zmniejszyłam dawkę możliwe jest to ze boli mnie przez to głowa? Nie wiem o co chodzi , normalnie kiszka jak nic, i czy ma ktoś spięte ciało ? Czuje ze jestem sztywna jak deska np.w okolicy szyi , nie umiem jakos z tym sobie poradzić.
-
Witam czy ktos schodził po pół roku z Wenly ? Mam taką sytuację że lek mnie uspokoił ale na dawce jak dla mnie zakonczonej 150 mg (lekarka kazała na niej zostać) nie widze poprawy jakiejś dalszej a nie mam nadal checi rano na nic , dopiero po poludniu sie zaczyna powoli chcieć. Nie wiem czy brać ją dalej czy odstawić, narazie wysypuje ze 150 mg 2 mini tabletki i biorę niby 125mg Pozniej chcem tez znowu isc niżej. Czy ktos cos ?
-
Od 07.04 zaczęłam brać zaczęło sie od 37,5 Zmieniło sie moje samopoczucie Przed braniem trzęsło mnie w środku, drżały mi ręce, leżałam w łóżku, nie mialam apetytu. To się poprawiło. Ale te poranki są ciężkie, wstawanie z lozka plus takie "rozpędzenie" sie trwa praktycznie do pół dnia... Wiec nie wiem moze te ponad 180 mg by bylo ok... Ale z drugiej strony boję sie późniejszego zejścia ogólnie z lekow... Ehh....Nie wiem jak działać.