była niedawno o tym wzmianka w dziale "koszmar w kocborowie" kiedy to w ramach terapii sadystyczna ordynatorka oddziału wydumała wykłady o wychowaniu seksualnym.nabuzowane hormonami nastolatki miały poprawnie odpowiadać i znać na pamięć budowę i funkcje narządów płciowych.każda niewiedza czy zła odpowiedz była przez ordynatorkę surowo "karana" pasami,derą,izolatką lub bolesnymi zastrzykami z soli fozjologicznej tzw.bonusami.szkoda że żaden z pacjentów nie wymyślił w odpowidedzi na owe pytania"narządy płciowe śmierdzą bo są z bakteriami i rzęsistkami i są zasikane"krótka piłka.