Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Patryczko

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. No rozumiem że to nawet powinno się zgłaszać takie rzeczy w sumie to jestem za tym innaczej była by anarchia ale też z jednej strony sam nigdy nie byłem święty BA! Byłem karany oraz uznany mianem Holigana ulicznego dlatego też to stąd te pytanie. Ps: aktualnie jestem grzeczny i pracuje spokojnie za granicą
  2. Witam Mam pytanie odnośnie donosicielstwa bo widzicie jestem jednym z tych ludzi co dużo czasu spędziło na ulicy klubach ogólnie życie pełne przygód wśród ludzi powiedzmy innego marginesu. W każdym razie zawsze byłem przeciwny donosicielstwu jak większość moich rówieśników lecz kiedyś zdarzyła mi się sytuacja że okradł mnie jakiś nie znajomy i to na własnym podwórku. Stracilem telefon za który musiałem jeszcze płacić raty bo dopiero co go zawziąłem w kredycie. Nie znając osobnika nie potrafiłem samodzielnie go odnaleźć kompletnie nie wiedziałem kto to jest. Musiałem sprawę zgłosić na policję aby odzyskać telefon ewentualnie mogłem donieść papiery do sieci w której wziąłem telefon aby nie płacić rat bo jak to miałem komuś opłacać telefon? W każdym razie na policji nie zeznalem kto to był i jak miał na imię powiedziałem tylko miejsce i przybliżony wygląd chociaż strzałem po prostu pytali więc zwaliłem na tak zwanego "Mojżesza, zakapturowanego". Na szczecie abonamentu już nie musiałem płacić po zgłoszeniu kradzieży ale po kilku miesiąc policja się do mnie odezwała że mają sprawcę kradzieży i że się przyznał do winy. (poszedł do wiezienia na 4 miesiące). I sek w tym że się zastanawiam czy można nazwać mnie kapusiem czy donosicielem? W swojej obronie mogę powiedzieć że mi nie zależało żeby go złapali chodziło mi o to żeby nie płacić za kogoś rat co miesiąc jak fraj*r i ewentualnie odzyskać telefon.
×