Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

nazwa

Użytkownik
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. nazwa

    jak odpuscic to?

    Jestem juz zobojetniala na natręctwa ktore przychodza, ostatnio mysle o tym ze musze cos zrobic ale to ze mi sie.nie chce pokonuje je, zwykle je wykonywalam a teraz nie mam zapalu, czasem wciaz walcze ale odpuszczam i mam to gdzies, chociaz to ale i tak do niektorych wroce. To troche jak zalamanie nerwowe. Tyle natrectw mysli, staran zeby nic sie nie wydarzylo i jeszcze to, rozczarowanie i wypalenie ze taki wysilek musze podjac zeby osiagnac spokoj, czuje sie oszukana przez zycie. Filmow nie obejrze raczej na.pewno i nie bede z tym miec problemu raczej, nie czuje pewnosci co do tego wszystkiego, ale tytuly niestety musze ogarnac, postaram sie z.nich wyjsc, ale niestety to konieczne, ale i tak muszę ustalic jakies trudniejsze okolicznosci przyczyny gorsze co bym wtedy zrobila, gdybym to zrobila to czy to nie obludne wybiorcze. Nie, nie moge rozlozyc na male.czesci szukania, ogladac po filmie, musze ogarnac szybko by juz tego nie miec. Nie czytaj tego akaapitu jak.sie boisz.wejsc w.ciag natręctw, opisuje tu tylko moje natrectwo nie jakis sposob.na.wejscie w pewne natręctwa jesli cie to zaciekawilo, to nic ciekawego. Jeszcze sama nie wiem czemu, nie.zastanawiajac sie, zmusilam sie do przeczytania kilku artykulow w dzien gdy mialam klikac, a nie musialam jednak bo odpuszczalam zeby sie nie obciazac bo nie.wazne co klikac w te.dni musialam, ale pewnie.uznalam to za temat ktory nie moze.czekac, i niektore slowa analizowalam wolno czytalam, i to mnie tak zmeczylo ze gorna czesc glowy mnie.mocno bolala chyba tego samego dnia, a potem w inny dzien w zwiazku.z tymi artykulami cos musialam.sprawdzic w grafice nawet nie wiecie.co, ale jak to napisze to ktos moze sie pokusic o sprawdzenie, a moze to i test na to jak.sobie.z tym poradzicie czy sprawdzicie i wylaczycie.czy analizujecie, musialam sprawdzic uszy kim dzong una, jak wygladaja z dwoch profili, jakies.zdjęcia inne.trzeba kliknac przy okazji, wikipedia porownanie.dwoch zdj okazalo sie ze miał na sobie.cos czarnego a cos.takiego widzialam w grafice musialam sprawdzici czy to to samo ubranie okazalo sie ze nie, a po jakims.czasie i to samoistnie tak, musialam sprawdzic uszy jego siostry, w zwiazku z tym cos.sie przeczytalo potem dalej i dalej, a to wszystko bardzo mnie zmeczylo, ale ja to wszystko bede musiala jeszcze raz zrobic, bo te artykuly od ktorych sie zaczęło wyniknely z tego ciśnienia które odczuwalam, a w normlanych okolicznosciach pewnie bym odpuscila na potem, a jeszcze do tych niektorych rzeczy musialam wrocic czyli to tez trzeba udawac, ale teraz juz mi sie tak nie.chce, mozna oczywiście pomyslec ile jeszcze bede zapobiegac, najlepiej odpuscic no ale akurat to z tych przyczyn, a inne.natrectwa moze da rade odpuscic. Tak bym,chciala zeby takie rzeczy nie mialy znaczenia,zeby byla wolnosc takich przebiegow wydarzen, teoretycznie.jest, nic sie nie wydarzylo, ale jak.uwierzyc ze to nir ma znaczenia jak teoretycznie to moze mieć znaczenie. Boje sie.ze nie ogarne mysli i zmarnuje sobie zycie, ze przebiegi wydarzen nie pozwola mi odpuscic tak by nie miec watpliwosci skad to odpuszczenie, ze bede ciągle maly kawałek czasu odkladac na wykonanie.natrectw i minie duzo czasu, mimo zadawania sobie sprawy nie odpuszczam, a klikaniem zajme sie za kilka dni, musze teraz powstrzymywac sie od natrectw zeby nabrac sily, czasami nie muszę.czegos powtarzac a i tak powtarzam jakos tak mozg sam sie w to pcha chyba z nadmiaru energii.
  2. nazwa

    jak odpuscic to?

    @IlliIlli Nawet terapia wzbudzala kiedys wątpliwości, ze sama bym sobie nie poradzila, to dotyczylo innej sprawy, nie mogłam zaakceptować tego, ze ktos moglby zmienic moje zycie, a wtedy nie miałam problemow z natrectwami. Ale nie mam problemu z odkryciem siebie i terapia, mam tez maly tylozgryz co wplywa podobno na poczucie wartosci. Na razie nie ide, nie wiem czy pojde, pewnie sie wybiore z ciekawosci. Dzis uswiadomilam sobie, ze to choroba moze to zle slowo, zaburzenie u mnie, bo wlasnie wydawalo mi sie ze po prostu tak mysle takie mam wyobrazenia o zyciu, cos mi sie wydaje, wierze w to, i zapobiegam na wszelki wypadek, a ja odczuwam realny lek i dyskomfort i nie moge przestac i czym to sie rozni od strachu przed nieszczesciem w tym zyciu, teorią, wlasnie to ostatnie oswiecilo mnie ze to ten sam mechanizm tylko w innym czasie odlozony. Takie proste, a teraz to widze. Rzuca sie u ciebie niebywala delikatnosc, z tym pytaniem o bezpieczenstwo ze nie wiesz jak jest, kierunkiem ktory powinnam rozwazyc, takie bardzo nienarzucajace, nie wiem co to, czy to cos wogule jest, ale samoistnie kojarzy mi sie z lekiem przed reakcja innych, po prostu to sie zauwaza jesli to to. Musze w sobie znalezc rozwiazanie, bo juz po czesci je mam. Ale tak mysle, ze to moze mi zniszczyc zycie np teraz zamiast sie posuwac do przodu znów nie chce mi sie, brak mi zapalu do tego to z nadmiaru zmartwien, jak nabiore sily to zacznę, potrzebuje tez czasem oderwac sie od tego, przezyc cos milego gdy juz za duzo zmartwień.
  3. nazwa

    jak odpuscic to?

    No wlasnie nie brakuje, chociaż z drugiej strony mam przeswiadczenie ze w zwiazku ktos mnie porzuci, chociaz w dobrym nastroju wierze w siebie, ale kurde faktycznie ostatnio myslalam ze to niemozliwe zebym sie komus podobala mimo ze chyba ze mna wszystko ok. Mam takie przekonanie w sobie ze nie moge byc szczesliwa bo po prostu takie moje zycie ma byc, bo jestem jakas zje....dokladnie ujmujac, ale na co dzien tak nie mysle, wierze w swoje marzenia. Dopiero twoj post dal mi do myslenia tak jeszcze bardziej, za co serdecznie dziekuje, faktycznie mam takie niedowartosciowanie, ale mimo to nadal nie rozumiem braku wartosci/bezpieczenstwa z natrectwami widze to oddzielnie. Mam negatywne nastawienie do zycia za istnienie cierpienia, gdyby to chociaz byla tylko taka grypa czy zlamane serce, ale nie bo musza istniec straszne choroby i czyny ludzkie. Nawet jesli zrozumiem przyczyny to nie wiem czy pomoze mi to rozwiazac dylemat. Dzis szukalam odpowiedzi, tamte dni byly takie bo takie mialy byc. Co to znaczy ? Dlaczego takie miały byc ? Przeznaczenie, stalo sie i co ja mam z tym teraz zrobic, moze nie mialam ich wcale obejrzec. Poczulam ulge, ale nie wiem czy tak jest, nadal jest to problem. Jestem zmeczona myslami ogolnie, nie chce mi sie ogarniac kolejnych problemow myslowych ktore sie pojawily, odpoczywam, caly ten problem zabiera mi czas, a klikanie i ogladanie tez zajeloby kawalek czasu, to moglaby byc tez odpowiedz, no ale gdyby to byl kawal, a tak to co mi szkodzi poswiecic ten kawalek a zarazem znaczacy kawalek czasu, no ale naprawde jestem na nie z ogladaniem, tak myslalam o tym ze nawet tracenie kawalka czasu na bezsenowne rzeczy nie byl argumentem bo to tylko troche czasu, nawet marnowanie zycia, skracanie tak naprawde zycia wartosciowego, mniej doswiadczen nie dociera do mnie, nadal marnuje czas na natrectwa bo inaczej nie moge, bo az tak duzo czasu nie marnuje, natrectwa sa podstepne wiedza jak to zrobic, zeby mimo racjonalizmu nie umiec z tego wyjsc.
  4. nazwa

    jak odpuscic to?

    Ciezko mi to pojac, ze to moze byc z tego, np nikt nie wymagal ode mnie albo nie odczuwalam konkurencji. Ale moze cos mam od samego urodzenia juz w szpitalu ciagle plakalam, latwo mnie do tego doprowadzic, z drugiej strony po prostu mam wrazliwa osobowosc co widac tez na twarzy. Z racji otwartosci i wolnego umyslu stalam sie podatna na wiare w moc mysli w chorym sensie. Wgl nerwica natrectw przejawia sie w wierzeniach jak dla mnie, np pod koniec mszy trzeba 3 razy cos powtorzyc bo to ma moc, tak jak kazdy kojarzy ze wrozka wypowiadajac zaklecie mowi je 3 razy, nie zawsze ale kazdy wie ze 3 ma znaczenie. Tak samo rytualy pierwotne, ich nie wykonanie przeraza ludzi, sa robione w jakims celu to akurat cos innego, ale i ze strachu przed bogami tak na wszelki wypadek, czy czczenie natury bo jak mozna zyc nie w zgodzie, jeszcze pokara, czczenie otoczenia które nie jest przyjazne. Nie boje sie tego ze cos mi sie w tym zyciu stanie, ale czeka mnie bezsensowna smierc i odrodzenie jak pisalam nawet wykonanie wszelkich natrectw nie daje mi nadzieji na cos fajnego po smierci, za to niewykonanie przeswiadczenie ze stanie sie odrodzenie w tej samej rzeczywistości/podobnej i przykre doswiadczenia, nie wierze w racjonalizm ze swiat jest sprawiedliwy po smierci, sa myśli gdzies sie zapisaly i musza sie zrealizowac, swiat jest nierozumny tak samo moze nie rozumiec moich mysli o niedoborze filmu i moze nic sie nie stac. Czasem sobie wyobrażam ze wygaduje sie terapeucie, ale ogólnie troche sie obawiam, ze te zmartwienia zaczna tez trapic ta osobe, np czy brud sie przenosi, na pewno tak, tluste sie przeniesie, a czy dotykanie suchych przedmiotow przenosi brud? Na pewno tak! Czyli ten brud ktory ma znaczenie musi byc usuniety, tak na wszelki wypadek. Ostatnio przypadkiem lampe na gorze reka przejechalam, co za niefortunne zdarzenie ze sie przeciagnelam. To nie bedzie zwyke wytarcie tylko dokladne, a rece suche. Nie mam tez glowy do przyczyn, pochlania mnie ten problem chyba dlatego nie spie, zwlaszcza po przebudzeniu odczuwa sie problem. Ale teraz trochę bardziej zaczelam myslec o przyczynach. Jeszcze nie tak dawno bylam wewnetrznie spokojna, teraz nawet czytanie mnie stresuje, nie zawsze ale przymus przeczytania czesci lub calosci, i poprawianie przeczytanych fragmentow bo o czyms pomyslalam w trakcie, czasem pomysle ale czytam dalej. Poki co wyrzucam to z siebie tu, jedyny problem o ktorym musze opowiedziec.
  5. nazwa

    jak odpuscic to?

    Mysle ze ktos to to czyta mysli faktycznie to jest problem, dla mnie to bylby tez problem. To naturalne ze gdy mozg stawia pytanie, musimy poznac odpowiedz, sa rzeczy ktore nie obchodza i nie szuka sie odpowiedzi, ale gdy chce sie znac odpowiedz i mozna ja poznac to jak jej nie poznac bo to zbyt ciezkie? Nikt nie napisal mi, co myslec w takiej sytuacji, tak ze swojej perspektywy, jest tylko ogolnie o przymusie, a ja mysle ze moze bede z tym zyc, moze bedzie cos co ogolnie bedzie moim utrapieniem o ktorym można nie myslec, ale ono bedzie sie przypominalo. Lek ogarnęłam, mam tez powod dla ktorego nie powinnam tego robic, ale wciaz uwiera mnie niewiedza ktore moze filmy mialam obejrzec?
  6. nazwa

    jak odpuscic to?

    Dla mnie to taki problem, ze chce sie zabic, mimo ze tak naprawdę bardzo chce zyc. Ale jak zyc z czyms takim, z przeświadczeniem ze tego nie wiem, z czyms co ciagle tkwi w umysle co pojawia sie gdy sie z czegos ciesze. Jak wybrac zycie kiedy ono powinno byc wolne, tak mnie wkurwia to co musze zrobic ze moze powinnam sie zabic bo tak musi byc, a smierc nie dosc ze moze byc nieprzyjemna a potem moze chwila psychodelii a po smierci nic fajnego. Nie dosc ze mam rozne zmartwienia, to teraz mam wielkie zmartwienie, duza rzecz ktora rzekomo musze wykonac bo inaczej cos moze kiedys stanie. Choc ja wiem ze raczej tego nie zrobie to wbrew mojemu racjonalizmowi, a nawet wbrew teoriom na temat smierci, przecież nie moge sama sobie tego robic, byc swoim katem, robic cos wbrew sobie, tyle wiem, tylko jak nie myslec ze tego nie wiem. Dzis wciagnelem sie w serie artykulow, same w oczy sie rzucaja, nastepnym razem mialam nie patrzec ale one samoistnie zostaly zobaczone, bezczelnie miedzy trescia zeby nie moc przestac. Zmeczylo mnie to i zestresowalo, juz musialam przestać i teraz one czekaja, chociaz zostaly odpuszczone ze nie musialam potem od razu ich czytac, a ciekawe z jakich przyczyn wczesniejszych pewnie z tamtej analizy co sie wyplakac musialam no i te filmy ktore mnie tak dobily ze mam to gdzies w chwilach takich bo co z tego ze sie staram skoro dostalam taki kamien, jestem zla na zycie ze takie rzeczy sie dzieja, ze dopuszczalne sa takie sytuacje. Nie ma ich jakos duzo, ale ta niemoc przestania...ze musze wiedziec bo przeczytalam tytul, a to wszystko dlatego ze we wlaczanej karcie bezczelnie jest kawalek artykułu ktory akurat mnie zaciekawil. Mialam ochote to wyrzucic, jakos to razniej jak ktos ma o tym pojecie, nie jestem sama z tym problemem bo ktos o nim wie, ale to przerazajace gdyby nikt nie mial takiego problemu. Nawet nie pamietam nie ogladalam filmow z tych wczesniejszych dni, moze to byc dlatego ze zwykle filmy w tv nawet na wielu stacjach nie interesuja mnie, czasem po szukaniu juz mi sie nie chce szukac dalej. Sprawdzilam i akurat dzis konczy sie archiwum z dnia w którym znow bylam sama, i juz tego dzis nie ogarne bo mam inne problemy takie ze nie moge, albo ogarne w ramach buntu i ewentualnie usune, tym razem odpowiednio wczesnie. Tylko co mi o tym przypomnialo, przebieg tego forum czy podswiadomosc, myslalam o tym wczesniej a sprawdzilam teraz hmmm.
  7. nazwa

    jak odpuscic to?

    Zadnych traum, chyba ze nie wiem o jakiejs, ale przyznam ze mialam dawno temu tez inne natrectwa mysli, ale to wyniknelo zupelnie przypadkiem, i musze przyznac ze mnie to zmienilo chyba ze to dorastanie, to akurat doswiadczenie uszlachetnilo mnie z charakteru stalam się samorefleksyjna, jedynie tata mial jakies migreny i lęki, byc moze jest to jakos powiazane, za duzo mysle a do tego krytycznie. Ostatnio wpadam w skomplikowane przebiegi wydarzen, obserwuje jak jakis przymus wplywa na dalszy ciag wydarzen i czy bede to powtarzac. To uswiadomilo mi, dlaczego nie powinnam sie zmuszac, ale oczywiście przyczyna mi nie pozwala od teraz tak robic. Raczej nie bede powtarzać, ale bede musiala to wszystko przemyslec. Najgorsze ze ciagle wiem, ze muszę cos zrobic, nie czuje sie wewnetrznie wolna. To takie nienaturalne dla mozgu zeby o czyms nie myslec i sam ten fakt pokazuje ze wgl mysli powinno sie olewac i tyle, bo inaczej nigdy to nie przejdzie. Ciekawe ze pewne natrectwa postanowilam odpuscic a one i tak sie pojawiaja. Mam juz pewne rozwiazanie z filmami, ale podziele sie tym jak naprawde uda mi sie rozwiazac ten dylemat, wiadomo ze pesymizm strach nie pozwala mi od razu tak myslec, taki brak pewnosci tak samo mialam z innym strasznym przymusem ktory jest niczym w porownaniu z tym, ale udalo sie ten problem wogule mnie nie dreczy.
  8. nazwa

    jak odpuscic to?

    Niedawno wlasnie to sobie uswiadomilam, jakie to jest cierpienie, wczesniej sie nad tym nie zastanawialam. Jak sie cierpi psychicznie to sie poplacze pomysli ale potem ma sie ochote nie myslec a tu ciagle cos meczy, jakies domysly leki ktore odbieraja wolnosc mysli poczucie kimfortu. Ale ja nie obejrzalam tych dawnych z przyczyny pewnych mysli zwiazanych z prawdziwym wydarzeniem, ktore na pocieszenie nie bylo niczym takim, ale mam leki z tym zwiazane ze przez to nie obejrzalam. Mimo odpuszczenia strachu, mialam cos obejrzec a nie obejrzalam a teraz nie chce ogladac nie interesuje mnie to tak naprawde, wiem ze koniec koncow raczej postaram sie to ogarnac doszczednie zeby mnie to nie meczylo, tylko jeszcze nie znalalazlam odpowiedzi, czasem jednak uspokaja mnie to ze jednak obejrze, ale ogarniecie co mialam obejrzec moze zajac wiecej czasu bo nie dam rady ogarnac tak jak planuje z jednego dnia w jeden dzien przeciez sie zmecze czytaniem i analiza a jeszcze jakies natrectwa, a ostatnio przychodza takie ktore nie sposob odlozyc. Wazne i niesamowite jest tez to, ze mimo mysli lekow nic takiego sie nie wydarzylo w zyciu o czym mysle i wgl a gdyby mialo sie cos stac to nawet i by cos spadlo na dach zeby mi sie cos stalo akurat o tym nie mysle. Zanim pojawil sie ten problem, uswiadomilam sobie ze problemy sie pojawiaja bo one we mnie sa zanim sie pojawiaja, tzn np te filmy nie znajac tego problemu gdyby sie taki pojawil mialabym z tym problem i moze o to chodzi ze ciezkie konflikty sie pojawiaja po to zeby je pokonac i byc wolnym umysłowo czlowiekiem, nie miec w sobie takich potencjalnych lekow. Nic z tych rzeczy, ani perfekcjonizm ani odciaganie czy zmiany, to wszystko to ogolnie takie mysli zapobiegajace bo jesli cos moze miec znaczenie to mozna cos zrobic w tym celu, tylko ze u mnie to sie juz napietrzylo, mimo ze to sensu nie ma zapobieganie cierpieniu a ja wiem ze nawet jesli wykonalabym wszystko to i tak jak umre to odrodze sie i bede cierpiec, a jednak mimo racjonalnosci ciezko. Tak mnie glowa bolala, przyczyna jest tez pewnie myslenie bez sniadania a potem zle sniadanie, nie do wytrzymania az czulam cos w tym miejscu jakies spiecie momentami jak o czyms myslalam a to nie bylo takie napieciowe tylko po porstu znow o czyms myslalam, a dzis cos dziwnego nieprzyjemnego w tym miejscu, nawet mokre chusteczki nie pomagaja jutro pewnie juz troche bedzie bolec. Dzis niczego nie zrobilam, choc moglabym ale co sie bede meczyc, jak zaczne klikac ogarne w koncu jak to ma wygladac i sie uspokoje, czekanie na to wywoluje mysli czy to zrobic, ale czuje sie uwieziona a przeciez nie moge sama sobie tego robic. Sorki ze takie dlugie, to tak w odpowiedzi i ogolnie, lepiej mi jak sie wygadam schodzi to ze mnie:) Nie oczekuje odpowiedzi, ale co by ktos myslal zeby nie musiec ogladac. Myslec jakby tego nie bylo, nic mi nie pomaga ale bede siebie przekonywac.
  9. nazwa

    jak odpuscic to?

    Przegladarka sama usuwa historie po jakims czasie, nie zastanawilam sie nad tym czy mozna to wylaczyc, i zanim przeniose czesc z tel bo pierw tak robilam nie myslac ze przeciez myszka jest szybciej, musze ogarnac w glowie pare rzeczy. Tak to dziala ze umysł tworzy utrudnienia, zawsze jak mam cos waznego zrobic to pietrza sie mysli ktore noralnie bym odpuscia i zapomniala chyba to pisalam. Nie potrzebuje zatrzymywania historii, ale jednak pewna presje czuje. Dzis oczywiscie jest 13 wiec musze czekac, nie ze w to wierzę na co dzien, ale nie chce akurat w ten dzien ogarnac tego, i oczywiście stalo sie to czego sie tak boję i wypieram, dzis mialam cholerna analize ktora nawet jak zrobilam to czulam niedosyt i niejasnosc, ostatnio tak mam wgl z myslami ze nie jestem pewna analiz, pomimo wielkich staran i stresu wciaz mam cos do zanalizowania i lek ze tego jeszczr nie zrobilam ale staram sie myslec tak żeby sie nie stresowac, pisze to wszystko bo potrzebuje wyzalenia jak nigdy caly ten problem sprawil ze poczulam potrzebe pomocy i lekow, myslalam o tych filmach tez z lekiem moge sie uporac, ale wciaz czuje taki niedosyt ze powinnam je obejrzeć a normalnie nie mam problemu zeby czegos dalej nie ogladac. Ale pisze bo zachcialo mi sie strasznie plakac i plakalam, to pewnie reakcja na ten dzisiejszy problem ale i te filmy przez ktore troche sie zalamuje, ale radze sobie, a dzis 2 pietrzace sie problemy, jestem zdziwiona moja reakcja ale to pokazuje mi ile mnie to kosztowalo dopiero po czasie wiem dzis czemu placze tez dlatego ze bardzo chcialabym zyc a nie zajmowac sie czyms takim, oczywiście jestem teraz zmeczona psychicznie od placzu zawsze wtedy nie chce sie myslec a jutro czekaja mnie inne analizy, nie wiem jak jutro bedzie. Musze sie zmierzyc z przekonaniem ze swiat nie jest przeciwko mnie pocieszne ze swiat na zewnatrz jest ok, brak chorob, dobry dom, ale jest we mnie przekonanie ze koniecznoscia jest obejrzenie ze jak tego nie zrobie to ze czegos nie zrobilam, ze nie powinnam byc szczesliwa bo nie zrobilam tego, bo moze mialam to zobaczyc.
  10. nazwa

    jak odpuscic to?

    Glupio mi komus o tym mowic, ludzie maja prawdziwe problemy. Umysl lubi komplikowac. Stworzyl różne teorie, niebezpieczny okazal sie brak wiary. Takie niewinne zapobieganie jakims przyszlym wydarzeniom zrobilo katastrofe. Szczerze boje sie ze jak umre, to to bedzie mialo konsekwencje, takie np ze bede znow zyc w tej samej rzeczywistosci i cos sie wydarzy, albo ze jednak moze bede to wykonywac, ostatnio jest coraz gorzej ciagle sa jakies zle przeczyny ze dochodze do jakiejs mysli, zle okolicznosci i bede musiala to powtarzac, udawac ze mysle o tym prawidlowo, ale jednocześnie mysle ze /cenzura/ne to wszystko i bede zyc jak chce, ale nie ze wszystkiego bym wyszla bo zla przeczyna wyjscia. Przeraza mnie niewiedza o filmach i wgl, ze chce wiedziec a ciezko sprawdzic, czy cale zycie bede musiala z tym zyc, ale jednoczesnie to takie zaprzeczanie przeciez tak mialo byc a ja zmuszam sie do tego a gdyby bylo inaczej. Moge albo sprawdzic same pozadane gatunki najpierw tak pomyslalam to sklonilo mnie do tego, no ale potem jakos tak juz nastawilam sie na to co moglam zobaczyc i sprawdzic, dlaczego? Tylko po to zeby w podswiadomosci nie bylo luki, najgorsza czesc to bedzie wylaczanie od razu mi sie odechce. Nawet mialam czesc tego tematu czytac jeszcze raz i udawac ze jeszcze raz mysle i pisze odpowiedzi no kuuuu, ale to moge odpuscic daruje juz sobie, ale nie moge poczatku tego natrectwa zly przybieg wydarzeń, a zawsze tak jest ze sie nie ograniczam gdy wiem ze potem bedzie problem.
  11. nazwa

    jak odpuscic to?

    Dzięki, tu ktos moglby cos na moj problem terapeutycznego dac a jednak ciezki przypadek.
  12. nazwa

    jak odpuscic to?

    Niedawno myslalam o tym ze odpuscilam powtarzanie, to jednak ostatnio przychodza analizy. Kiedys pokonalam ciezki przymus, ktory trawil mnie dlugi czas, wstawalam z lekiem poczulam na sobie co znaczy to spac spokojnie. Po prostu zrozumialam ze strach nie moze mna rzadzic, ciezko to zastosowac do mysli, choc wiem ze i tak z tym ostatecznie skoncze ale jakos sie tego trzymam. To co mnie meczy to chyba nie jest natrectwo tylko taka obawa, ale cena zeby to zrobic jest wysoka, jeszcze sie za to nie zabralam bo musze pomyslec o rzeczach ktore nie moga czekac, ale dzis znow cholerne zdarzenie spowodowalo ze musze o czyms pomyslec ponownie naprawde musze bo przyczyna jest znow realne wydarzenie to samo, bo musialam wytrzec podloge choc pierw stwierdzilam ze co z tego no ale pomyslalam ze juz nie wiem co wplywa na to ze odpuscilam i pewnie to to zle wydarzenie z tamtego odpuszczenia, z takich mysli nie sposob wyjsc. Cena jest ogromna, nie wiem kiedy spalam tzn jesli zrobie te wczesniejsze dni, czyli musze z 24 h wlaczyc, i sprawdzic filmy z gatunkow ktore bym wlaczyla to nawet nie jest takie ciezkie, ale wlaczyc wszystko zeby sprawdzic co bym przypadkiem mogla zobaczyc, niby szybko bym wylaczala, ale to ogrom pracy a cel nijaki, dowiem sie jakie srednie filmy mialam obejrzec moze pojedyncze dobre.A obejrzec to wszystko, co bym potencjaljie obejrzala nie wiem ile to bedzie moze 4 filmy z dnia to duzo czasu mi to zajmie. Boje sie ze moj los jest tak napisany, chce zyc i byc wolna a tu takie obciazenie, staram sie z tego wyjsc ale jest mysl ze mozna to sprawdzic, wiadomo mozna pomyslec ze to tak mialo byc ze mialam.nie obejrzec ale to nie pomaga, jedyne pocieszenie ze moze to lekcja zeby nic mnie nie.ograniczalo, nawet to nie pomaga, mam nadzieje ze okaze.sie to bardzo ciezkie i zrezygnuje jakos.
  13. nazwa

    jak odpuscic to?

    Przyczyna sa moje dziwne przekonania, ze to moze miec jakies znaczenie. Chcialabym, zeby mi ktos napisal co by pomyslal, zeby nie miec koniecznosci sprawdzenia tego, bo lek nawet maleje to jednak uwiera mysl.
  14. nazwa

    jak odpuscic to?

    Szkoda, ze nie macie odpowiedzi na to jak wyjsc zz takiego przymusu wyzej opisanego, co potwierdza ze jest to trudne.
  15. nazwa

    jak odpuscic to?

    Udalo sie juz ostatni dzien dzis klikania z powodu ograniczenia czasowwego na teleman. To czego sie nie udało wczesniej zrobię potem, jednak bede miec gatunek podany z wczesniejszych screenshotow ale to przeskakiwanie i sprawdzanie, meczace dla mozgu. Ulga, przemyslenia, a potem znow problem na temat tego czy w innych dniach tak moglo byc. Naprawde mysle ze mam siw ciągle czyms zamartwiac, bo nie mam byc szczesliwa. Teraz jestem tak zla na zycie, ze mam wyjebane na moje zmartwienia czy cos bedzie brudne czasem tak mam, a tak ogólnie boje się przyjac postawę buntownicza wobec zycia i narrectw, ze to jakies zaprzeczenie i opor i to bedzie mialo znaczenie. Dlaczego nie moge żyć jak inni, czemu mi sie to przytrafilo? Pytanie jak zyc, kiedy wielkie chwile moze stlamsic taki problem ktory moze nie ma znaczenia, nie myslec ale to wciaz uwiera.
×