Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

minamino

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  1. Dziękuję za te słowa , wiele dla mnie znaczą . Naprawdę sprawiły , że się uśmiechnąłem . Nigdy nikt mi tak nie powiedział . Zmotywowałaś mnie do działania jak nikt . Jeszcze raz Dziękuję . Opieka społeczna nie wiem czy może coś w tym pomóc ale zorientuje się . Chciałbym pójść do psychologa tylko muszę postarać się o więcej pieniędzy .
  2. Mój organizm jest tak wyniszczony tą niepohamowaną tłumioną w środku złością , nerwami , stresem , że objawy fizyczną ukazują się już w taki sposób jak bym miał zaraz normalnie miał umrzeć . Nie wiem jak długo dam rade z tym żyć .
  3. Jestem z bardzo małej wsi , gdzie mieszkali prawie sami alkoholicy . Rodzice wyprowadzili się do gminy obok większych miast bo mieszkali tu rodzice ojca ( I trzeba było się nimi zajmować) ogólnie historia dziwna ale nie ważne do rzeczy . Moje życie to jeden wielki dramat , moja pewność siebie nie istnieje i psychika podejrzewam , ze też nie . Ludzie totalnie mnie nie szanują , traktują i mają za głupka , wyśmiewają , poniżają , szydzą . Nie potrafię nic zrobić , nic mi nie wychodzi niczego nie robię dobrze... Jestem cały czas wystraszony , boję się wszystkiego , nie potrafię się nikomu postawić jestem totalnym nieudacznikiem . Z błyskawiczną łatwością popadam w uzależnienia wszelakiej maści . Nie radzę sobie kompletnie z niczym ,nie umiem racjonalnie myśleć , rozwiazywać problemów , czuję nie przerwany strach i niepohamowaną złość za to co mnie spotkało . A najgorsze jest to , ze chciałbym się z tego wyrwać ale nie mam jak od zawsze w moim życiu jest bieda i długi , nie radzę sobie z niczym a mam dopiero 23 lata !!!!!!!!!! Rodzice nie mają żadnego wykształcenia , zrobili mi to co im zrobili własni rodzice . Ojciec w dzieciństwie chlał na potęge wracał do domu i awantury , krzyki , bicie matki... Uciekałem po nocach z domu i w nikim nie miałem wsparcia . Pamiętam to pierdolone wpatrywanie się bo ojciec wyszedł z domu w okno kiedy wróci i w jakim stanie wróci i ten lament matki ze ojciec znowu przyjdzie pijany a co jest najlepsze to właśnie ona prowokowała ojca do bicia i awantur kiedy codziennie wracał najebany , ale żeby tego było mało ojciec pijany miał paskudny charakter , wyzywał wszystkich i kazał usługiwać jak królowi .Tak jak Matka tak i Ojciec inteligencji nie mają żadnej oprócz tego alkoholizmu to wyniszczali moja psychike każdego dnia . Nie mam pojęcia jak wam to opisać . Matka na niczym ale to kompletnie na niczym się nie zna , nic nie umie , nic nie wie ale zawsze najmądrzejsza wyzywała mnie na każdym kroku , wszystko co robię jest źle , nic nie mogłem robić kompletnie nic bo ciągle było nie tak , musiałem /cenzura/ czytać jej w myślach bo każdy mój /cenzura/ ruch który nie był w jej głowię wywoływał u niej białą gorączkę . Jedyne co robi o obgaduje sąsiadów , gotuje i siedzi przy stole , totalny zabobon i ciemnota . NIgdy nie pracowała i cały czas płakała , że przeze mnie jest biedna i nie ma pieniedzy nie zrobila absolutnie nic by je zarobić . Całe życiowe niepowedzenie zwaliła na mnie , wyżywając się i niszcząc moją psychikę . NIe chodziła ze mną do dentysty bo nie bedzie wydawać na mnie kasy bo musiala miec na papierosy z ojcem na ktore szlo 800 zł miesiecznie a ja teraz problemy , połowy zębów brak , nie zabierali mnie kompletne nigdzie , do żadnych lekarzy teraz łaże i wydaje ostatnie grosze po lekarzach bo mam problemy ze zdrowiem . Nie dostawałem na nic ani nic mi nie kupywała . Ojciec to już wgl odklejeniec człowiek zagadka , nie umiem i nigdy z nim powaznie nie rozmawiałem nie umiem z nim rozmawiać człowiek tak toksyczny jak Matka . Jedyne czego od nich doświadczyłem to poniżenia , utraty zdrowia , zębów i rozjebanego przyszłego życia . Ja nawet nie mogłem sie myc 2 razy w tygodniu a mycia zebów czy mycia rąk do jedzenia nikt mnie nauczył . Kompletnie niczego mi nie przekazali bo niczego sami nie mają do zaoferowania sobą . Pisać i Pisać by o tym co mi zrobili dużo ale ni o to tu chodzi . Ojciec od 5 lat nie pije bo ma powazne problemy ze zdrowiem nie wiem jak mu się udało ale do normalności nie wróciło nic nadal niszczą mi życie bo mieszkam z nimi nie mam jak się stąd wyrwać , pójść na terapie bo nie mam środków na to bo tak narpawdę nie posiadam nic , wszystkie pieniadze z pracy wywalam na opłaty ojców i długi bo oni sobie nie radzą muszę być ich rodzicem bo oni już nawet przestali się myć . Kompletnie jestem bezradny a najgorsze jest to , że ten alkoholizm jest tajemnicą rodziną i nikt mnie nigdy za to nie przeprosi . Jestem wpędzony w tak ogromne poczucie winy , że jak bym teraz od nich uciekł to bym chyba popełnił samobójstwo bo czuję tak silne poczucie odpowiedzialności za nich . Caly czas wymyslaja sobie choroby i wmawiaja , że to przeze mnie ze ja ich zniszczyłem . Mam dość jestem DDA i rozjebany psychicznie nie mam siły się stąd wyrwać . Pomocy Czuję , że mój mózg ma myślenie 12 latka , jestem głupi i przesiąknięty toksycznością jak moi rodzice nie wyrwę się z tego nigdy.
×