Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kala82

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  1. Kala82

    Witajcie kochani

    Dziękuję Wam za odpowiedź. Escipram ma podobno działać i przeciwdepresyjnie i przeciwlękowo. Ja przez to, że biorę leki czuję się gorsza i dlatego pewnie nie chce ich brać. Boję się też skutków ubocznych i tego, że będę na nie skazana do końca życia. Jeśli chodzi o pracę z klentem- boje się oceniania, tego że nie będę potrafiła udzielić odpowiedzi na pytanie, tego że spanikuje - po powrocie z wychowawczego podjęłam pracę w urzedize i pracowałam tam półtora tygodnia - strach przed tym, że mam obsługiwać klientów tak mnie sparaliżował, że nie jadłam, nie potrafiłam myśleć, nie potrafiłam noc zrobić w domu, nie spałam. Boje się powtórki z rozrywki i kolejnej porażki. Nawet nie wiem gdzie miałabym szukać pracy,żeby nie mieć kontaktu z klientem. Czuje się zupełnie zagubiona. Jeśli chodzi o technologię- tu boje się tego, że ktoś będzie się wściekał, że jestem mało pojętna, że nie wszystko rozumiem, że ciągle o coś pytam. Nie wiem jak pracować nad wiarą w siebie o szacunkiem do siebie samej. Chciałabym "naprawić się" teraz, zaraz, natychmiast mimo, że wiem że tak się nie da. Wiem, że powinnam stawić czoła swoim lękom, ale mam też wrażenie że one są silniejsze ode mnie i tłumaczę sobie, że lęki są tak naprawdę bez sensu bo noc mi ton oe daje, że to tylko moje myśli a myśli można zmieniać ...i nic....im mniej widzę postępów tym gorzej się czuje i więcej rzeczy mnie przeraża i tworzy się taki zamknięty krąg- czego się boje więc nie spróbuję a potem się wściekam na siebie, że się boje
  2. Witajcie, z nerwicą lękową zmagam się od wielu lat. W maj 2020 trafiłam do psychologa a od listopada 2020 biorę lek escipram. Moim głównym problemem jest paniczny lęk przed powrotem na rynek pracy po 5 latach urlopu wychowawczego. Zawsze pracowałam w biurze i wszystko było ok dopóki nie musiałam bezpośrednio obsługiwać klientów - wtedy pojawił się pierwszy atak nerwicy (chyba rok 2009). Zupełnie nie wierzę w siebie, boję się wszechobecnej technologii, boje się obsługi klienta, boje się zmian, nie wiem co mogłabym w życiu robić....bardzo chciałabym pracować, ale boje się zrobić pierwszy krok psychiatra mówi, żebym rozważyła dodanie jeszcze jednego leku przeciwlękowego a ja tak bardzo chcę być normalna bez tych cholernych leków...da się? Nie wiem już co mam robić i jak działać. Mam wrażenie, że psycholog niewiele mi daje.
×