Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

velocity2212

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Dzięki za odpowiedź. Pulsoksymetr mam, ale ostatnio staram się go zbyt często nie używać, bo to też wzmaga stres. Ale saturację mam dobrą 96-99%. Po covidzie miałem już trochę tych badań zrobionych, bo od początku mam jakieś powikłania. Przechodziłem dość ciężko, leżałem tydzień w szpitalu. Po wyjściu najpierw miałem mega osłabienie, zadyszkę, potem ból nóg, no i teraz te dziwne problemy z oddychaniem. Morfologię mam praktycznie zawsze w normie, d-dimery już też w porządku. Byłem u kardiologa, na razie tylko EKG, dopiero w kwietniu mam mieć echo serca i holter. Na RTG płuc muszę jeszcze miesiąc poczekać, takie są zalecenia lekarzy. Teraz jeszcze chcę się dostać do neurologa, bo podejrzewam, że tutaj może coś wyjść (albo może znowu sobie wkręcam). Do psychiatry idę już na dniach, pewnie zdiagnozuje nerwicę i przepisze jakieś leki. I tutaj znowu dylemat, brać czy nie brać. No ale zobaczymy.
  2. Witajcie. Od 10 dni borykam się z pewnym objawem, który nie daje mi normalnie funkcjonować i nie wiem czy to z nerwicy, czy może powikłanie po covidzie, którego niedawno przeszedłem dość ciężko. Chodzi o oddech, wrażenie spowolnionego i ciężkiego oddychania. Przeważnie jest to stałe, przez cały dzień, ale niekiedy napadowe. Np. parę razy złapałem się na tym, że siedzę sobie spokojnie, coś czytam i nagle czuję że mi się oddech na parę sekund zatrzymuje po wydechu. Mija 3 sekundy zanim wezmę kolejny wdech, tak jakby następował chwilowy bezdech. W takim momencie wpadam w lęk i zaczynam gorączkowo przyspieszać i pogłębiać oddechy. To jeszcze bardziej nakręca lęk, pojawiają się zawroty głowy, puls skacze do ok. 130 i nie mogę wręcz kroku zrobić bo się tak słabo czuję. Po którymś takim ataku trafiłem na SOR. Porobili mi podstawowe badania (krew, kilka razy EKG, ciśnienie itd.) i przynajmniej ze strony serca niczego złego nie wykryli. Lekarze zasugerowali nerwicę, już sam nie wiem. A objawy z oddechem nie ustępują, jedynie zawroty głowy się zmniejszyły. Od kilku dni nie oddycham normalnie, tylko kontroluję oddech, żeby przypadkiem się nie udusić. Boję się porzucić tą kontrolę, żeby znowu nie dostać ataku. Czuję ucisk na przeponie, jakby się mięśnie przez to wszystko zmęczyły. Mierzę sobie też oddechy na minutę. U mnie wychodzi średnio 10-12 przy spokojnym oddychaniu, a wyczytałem że norma to 12-16. Nie wiem czy wcześniej tak miałem, bo może u mnie to normalne. Obawiam się tego wszystkiego, bo też sporo się naczytałem o różnych chorobach i powikłaniach po covidzie. Czy ktoś z was miał coś takiego w nerwicy?
  3. Jakbyś mi czytała w myślach Dopada mnie teraz coś w rodzaju strachu przed zażyciem leku. Że albo nie zadziała w ogóle i zacznę panikować, albo zadziała nie tak jak trzeba i wpadnę w jakieś dziwne stany...
  4. Hej Czyli mam do czynienia z osobą doświadczoną w tym temacie Tak, masz rację, ostatnio miałem tyle różnych przejść w życiu, że chyba nic gorszego mnie na tym wyjeździe nie spotka. No ale aktualnie jestem na takim etapie, że byle pierdoła jest mnie w stanie wprowadzić w lęki. Pomyśleć, że jeszcze na początku roku byłem w stanie to wszystko kontrolować i leczyć się melisą A wracając do tematu, jeśli mówicie, że 0,25 to mała dawka , to chyba rzeczywiście nie ma sensu dzielić tabletki na pół. Wypróbuję i zdam relację.
  5. Jurecki, Magandselp - dziękuję za wsparcie Im bliżej wyjazdu, tym stres u mnie większy, ale nie poddaję się. Jeszcze pytanko- tak z Waszego doświadczenia, po jakim czasie Xanax zaczyna działać i jak długo będzie działać taka jedna minimalna dawka? Wpadam teraz w jakieś głupie myślenie, że jak lek przestanie działać, to lęki wrócą ze zdwojoną siłą. Gdzieś czytałem takie opinie.
  6. Rozumiem. Pomyślałem sobie, że jeśli wyjazd mam w środę, to zrobię tak - połówka tabletki w poniedziałek, połówka we wtorek, potem cała tabletka w dniu wyjazdu w środę i znowu cała tabletka w czwartek. Potem oczywiście odstawienie leku. Mam nadzieję, że przeżyję jakoś ten wyjazd
  7. Dzięki za odpowiedź. A czy Twoim zdaniem warto wcześniej wypróbować ten lek czy poczekać do wyjazdu? Myślałem żeby wypróbować, bo gdyby pojawiły się jakieś niespodziewane objawy, to bym po prostu zrezygnował.
  8. Tak, oczywiście zdaję sobie sprawę że uzależnia. Dlatego myślę o zażyciu 1-2 tabletek tylko w ciągu tych 2 dni i nic więcej. Jeśli chodzi o dawkę, zacząć od jeszcze niższej niż 0,25? Może po prostu połowa tabletki? Czy to dobry pomysł, żebym teraz "wypróbował" na sobie działanie leku, czy zostawić go dopiero na wyjazd? Nigdy nie brałem takich leków, nie wiem jak mój organizm zareaguje.
  9. Witajcie, to mój pierwszy wpis tutaj. Z nerwicą zmagam sie od dłuższego czasu, ale tak naprawdę nigdy nie wziąłem się za poważne leczenie. Zawsze jakoś tak bywało, że umiałem sobie w miarę radzić bez leków (nie licząc jakichś ziołowych bez recepty, bo to brałem na potęgę). Od pół roku jednak mój stan psychiczny mocno się pogorszył. Wpłynęło na to kilka rzeczy, ale nie ma sensu się rozpisywać. Obecnie mam duże lęki przed wychodzeniem z domu, praktycznie każde wyjście gdziekolwiek dalej niż 100 metrów to dla mnie psychiczna katorga. Siedzenie w domu też niestety nie pomaga. Taki stan trwa już dość długo i sobie z tym nie radzę. Nie pomagają żadne "ziółka", medytacje itp. Jestem już zapisany do psychiatry i psychologa na listopad, ale za tydzień mam bardzo ważny wyjazd na drugi koniec Polski. Dwie sprawy sądowe w ciągu 2 dni, będę zeznawał jako świadek. No i nie ma dnia żebym o tym nie rozmyślał, co jeszcze bardziej nasila moje lęki. Na początku tego roku miałem kilka ataków paniki, byłem u psychiatry, który przepisał mi Xanax. Miałem to brać doraźnie, ale naczytałem się wtedy o skutkach ubocznych i nie zażyłem tego ani razu. Lęki na krótki czas jakoś same przeszły. Mam jeszcze to opakowanie Xanax-a 0,25 mg i zastanawiam się, czy w tej sytuacji ten lek mi pomoże? Chciałbym to zażyć w dniu podróży przed pierwszą rozprawą w sądzie i potem ewentualnie następnego dnia. Czy Xanax pomoże na taki duży stres i czy dawka 0,25 jednorazowo wystarczy? Ponownie zaczynam o tym rozmyślać i się nakręcać. Nie chciałbym sobie narobić problemów, bo wiem że to silny lek i ma sporo skutków ubocznych. Z góry dzięki za jakąś poradę.
×