Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

velocity2212

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  1. velocity2212

    Maseczki

    No ja niestety nie mogę się przemóc. Próbowałem kilka razy, nosiłem krótko maskę z odsłoniętym nosem, ale uznałem, że to nie ma sensu, bo co ona wtedy daje... Natomiast zakrycie ust i nosa powoduje u mnie od razu typowe objawy lęku. Mam duszności, zawroty głowy, wrażenie że za moment zemdleję. Czekam aż ponownie zniosą nakaz noszenia masek na świeżym powietrzu (według mnie absurdalny, ale to na marginesie), ale na to że sytuacja wróci szybko do normalności sprzed pandemii to nie liczę.
  2. velocity2212

    Maseczki

    Tak czytam sobie ten wątek i zastanawiam się, czy nikt z Was nie miał problemów lękowych z powodu konieczności zakładania maski/przyłbicy? Ja nie jestem w stanie tego nosić. Na początku jeszcze jakoś się udawało, do momentu aż mnie nie złapał atak paniki w kolejce w sklepie (jakoś w maju). Od tamtej pory maskę zakładam tylko gdy naprawdę muszę, bardzo rzadko. Koronawirusa się nie boję. Może to dziwne, ale nie mam lęków na tym punkcie, za to zakrycie twarzy maską od razu powoduje u mnie stany lękowe.
  3. Jakbyś mi czytała w myślach Dopada mnie teraz coś w rodzaju strachu przed zażyciem leku. Że albo nie zadziała w ogóle i zacznę panikować, albo zadziała nie tak jak trzeba i wpadnę w jakieś dziwne stany...
  4. Hej Czyli mam do czynienia z osobą doświadczoną w tym temacie Tak, masz rację, ostatnio miałem tyle różnych przejść w życiu, że chyba nic gorszego mnie na tym wyjeździe nie spotka. No ale aktualnie jestem na takim etapie, że byle pierdoła jest mnie w stanie wprowadzić w lęki. Pomyśleć, że jeszcze na początku roku byłem w stanie to wszystko kontrolować i leczyć się melisą A wracając do tematu, jeśli mówicie, że 0,25 to mała dawka , to chyba rzeczywiście nie ma sensu dzielić tabletki na pół. Wypróbuję i zdam relację.
  5. Jurecki, Magandselp - dziękuję za wsparcie Im bliżej wyjazdu, tym stres u mnie większy, ale nie poddaję się. Jeszcze pytanko- tak z Waszego doświadczenia, po jakim czasie Xanax zaczyna działać i jak długo będzie działać taka jedna minimalna dawka? Wpadam teraz w jakieś głupie myślenie, że jak lek przestanie działać, to lęki wrócą ze zdwojoną siłą. Gdzieś czytałem takie opinie.
  6. Rozumiem. Pomyślałem sobie, że jeśli wyjazd mam w środę, to zrobię tak - połówka tabletki w poniedziałek, połówka we wtorek, potem cała tabletka w dniu wyjazdu w środę i znowu cała tabletka w czwartek. Potem oczywiście odstawienie leku. Mam nadzieję, że przeżyję jakoś ten wyjazd
  7. Dzięki za odpowiedź. A czy Twoim zdaniem warto wcześniej wypróbować ten lek czy poczekać do wyjazdu? Myślałem żeby wypróbować, bo gdyby pojawiły się jakieś niespodziewane objawy, to bym po prostu zrezygnował.
  8. Tak, oczywiście zdaję sobie sprawę że uzależnia. Dlatego myślę o zażyciu 1-2 tabletek tylko w ciągu tych 2 dni i nic więcej. Jeśli chodzi o dawkę, zacząć od jeszcze niższej niż 0,25? Może po prostu połowa tabletki? Czy to dobry pomysł, żebym teraz "wypróbował" na sobie działanie leku, czy zostawić go dopiero na wyjazd? Nigdy nie brałem takich leków, nie wiem jak mój organizm zareaguje.
  9. Witajcie, to mój pierwszy wpis tutaj. Z nerwicą zmagam sie od dłuższego czasu, ale tak naprawdę nigdy nie wziąłem się za poważne leczenie. Zawsze jakoś tak bywało, że umiałem sobie w miarę radzić bez leków (nie licząc jakichś ziołowych bez recepty, bo to brałem na potęgę). Od pół roku jednak mój stan psychiczny mocno się pogorszył. Wpłynęło na to kilka rzeczy, ale nie ma sensu się rozpisywać. Obecnie mam duże lęki przed wychodzeniem z domu, praktycznie każde wyjście gdziekolwiek dalej niż 100 metrów to dla mnie psychiczna katorga. Siedzenie w domu też niestety nie pomaga. Taki stan trwa już dość długo i sobie z tym nie radzę. Nie pomagają żadne "ziółka", medytacje itp. Jestem już zapisany do psychiatry i psychologa na listopad, ale za tydzień mam bardzo ważny wyjazd na drugi koniec Polski. Dwie sprawy sądowe w ciągu 2 dni, będę zeznawał jako świadek. No i nie ma dnia żebym o tym nie rozmyślał, co jeszcze bardziej nasila moje lęki. Na początku tego roku miałem kilka ataków paniki, byłem u psychiatry, który przepisał mi Xanax. Miałem to brać doraźnie, ale naczytałem się wtedy o skutkach ubocznych i nie zażyłem tego ani razu. Lęki na krótki czas jakoś same przeszły. Mam jeszcze to opakowanie Xanax-a 0,25 mg i zastanawiam się, czy w tej sytuacji ten lek mi pomoże? Chciałbym to zażyć w dniu podróży przed pierwszą rozprawą w sądzie i potem ewentualnie następnego dnia. Czy Xanax pomoże na taki duży stres i czy dawka 0,25 jednorazowo wystarczy? Ponownie zaczynam o tym rozmyślać i się nakręcać. Nie chciałbym sobie narobić problemów, bo wiem że to silny lek i ma sporo skutków ubocznych. Z góry dzięki za jakąś poradę.
×