A ja bym radziła wrzucić na przysłowiowy luz, mieć w nosie wszelkie mądrości z terapii. Wydaje mi się że nerwice zaostrza ci sama presja że coś musisz. Z czegokolwiek wyleczyć się próbujesz musisz mieć komfort psychiczny w sensie twoja podświadomość musi. Jak walisz głowa w mur cały czas robiąc to samo i kręcisz się w kółko stojąc w miejscu to ja bym nie traciła czasu na takie metody. Kiedy nic nie będziesz musiała- to znaczy kiedy twoja podświadomość będzie czuć się swobodnie i będzie "mogła" a nie "musiala" - to sama być może się znudzi scrollowaniem i sama zacznie sprzątać z różnych powodów może ochoty może potrzeby a może nudy, moze to nie będzie 3 dnia 5 10 A może 14 nie bedzie ale 15 może już tak. Próbowałaś ten sposób? Słuchać siebie i swojego ciała i głosu a nie tych zapisanych przez kogoś metod terapii - bo one mogą pomóc osobie X nie mówię że nie, ale dla osoby Y są bezskuteczne.
Jeśli Ciebie nie zwiazuje terapia w żaden sposób obowiązkiem bo nie wiem zabiorą świadczenie czy jakie są te te no to ja bym tym rzuciła o kant dupy. Scrollowala jeśli sobie chce scrollowac. Amen