Ja nie wiem czemu pojawiła się taka tendencja do nadmiernej ochrony. Przestepczosc nie wiem czy spada ale jak chodzi o bezpieczeństwo obywateli to nie mam danych ale wiadomo że w krajach rozwiniętych to wzrasta bo przecież rozpowszechnil się monitoring, kiedys byly bloki z domofonem i jedne bez, teraz jest wszędzie, a nawet są osiedla zamknięte ze stróżem. To teoretycznie i logicznie potrzeba ochrony dzieci powinna być mniejsza. Ale myślę że przez media rozwinięte mamy wiedzę o złych wydarzeniach, stąd rośnie strach stres. Kiedyś tak nie było. Nie wyobrażam sobie żeby dzieciaki kilkuletnie nie mogły wychodzić grupa na dwór czy plac zabaw same.
Ale właśnie o to pytam, czy jest na pewno nadmierna a może adekwatna do czasów?