Skocz do zawartości
Nerwica.com

morphinee

Użytkownik
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez morphinee

  1. morphinee

    Witam ; )

    Witam jestem tutaj nowa. Zarejestrowałam sie tutaj ponieważ nie bardzo mam z kim pogadać o moich problemach związanych z nerwicą. Jestem młoda mam 17 lat i od 3 lat użeram sie ze stanami lękowymi. Chciałabym nieco Wam streścić moją historie. W sumie sama nie wiem jak to sie zaczęło. Moja babcia i moja mama też miały nerwice.. u mojej mamy sie jeszcze to utrzymuje. Pamiętam, że kiedyś jako mała dziewczynka bałam sie usnąć .. bałam się, że moge się nie obudzić dlatego musiałam spać z mamą. Sama nie wiem czy to mogły być początki nerwicy? Nieco poźniej miałam taką fobie że jeśli nie powiem ileś tam razy czegoś (już dokładnie nie pamiętam) to coś tam się stanie. W tej chwili jest to dla mnie totalną głupotą. Jakieś 3 lata temu zaczęły się problemy z oddychaniem, często robiło mi sie duszno niewiadomo z jakiego powodu.. odrazu pojawiał się lęk , drgawki i pocenie się dłoni, raz było mi gorąco raz zimno na przemian. Napoczątku byly to tylko chwile, które zdarzały się tylko w nocy. Po jakimś czasie zaczęło to występować dość często aż doszło kontrolowanie oddechu . Był to dla mnie okres bardzo męczący gdyż oddychałam bardzo małymi wdechami i to dość szybko przez co było mi jeszcze gorzej.. kilka razy wylądowałam w szpitalu ale tam tylko dawali mi zaszczyki na uspokojenie.. owszem pomogało.. ale całe dnie miałam zrujnowane bo prawie cały czas spałam i leżałam bo nie miałam na nic siły. Zaniedbywałam przez to szkołe.. Wkońcu trafiłam do szpitala na kilka dni gdzie miałam zrobione prawie wszystkie badania (oczywiście wszystkie miały dobry wynik) Po powrocie ze szpitala bylo mi znacznie lepiej. Kiedy to minęło miałam częste bóle głowy.. też oczywiście odwiedziłam laryngologa i innych specialistów i każdy z nich mówił że nic mi nie jest. Pewnego dnia na wakacjach zaksztusiłam się jedząc , zaczęłam sie wręcz dławić. Wystraszyłam sie wtedy strasznie i od tego czasu mam problemy z przełknieciem czegokolwiek wieczorem to juz wogole nie moge nic zjeść. Jedynie rano moge jesc .. o obiedzie tu już nie wspomne.. zjadam najwyzej zupe .. cieżko jest mi też nawet pić. A tym bardziej gdy jest wiecej ludzi. Na imprezach czy jakis imieninach nie jadam nic, bo po prostu nie moge wszystko staje mi w garde i zaczynam sie dławić Rok temu byłam na obozie .. strasznie schudłam wtedy bo mało co jadłam . Po powrocie było lepiej .. ale teraz nawet w domu nie moge jeść Męczy mnie to strasznie. ale mam nadzieję, że minie... jak te wcześniejsze
×