Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Defensor

Użytkownik
  • Zawartość

    34
  • Rejestracja

  1. Defensor

    Ciągle płaczę

    Plus do tego są oddziały dzienne na nfz, tam są różne zajęcia terapeutyczne, psychoterapia, stały kontakt z psychiatrą
  2. Defensor

    Ciągle płaczę

    Nie wiem czy Ci to pomoże, ale ja tylko dodam od siebie, że pociesz się, że nie jest aż tak beznadziejnie, że mogło być gorzej. U mnie już jest takie stadium depresji, że leki nie działają i nie mam siły na nic, ani na spacer, ani na zakupy, ani na jazdę samochodem, ani na spotkania z ludźmi. Ostatkiem sił próbuję załatwić szpital i elektrowstrząsy. O dobrym nastroju, lepszej samoocenie to nawet nie myślę...w ostateczności zawsze możesz próbować udać się do szpitala psychiatrycznego...tyle, że tam trzeba skierowanie od lekarza no chyba, że nagły przypadek. Wbrew stereotypom nie we wszystkich jest masakra. Tam byś miała pewnie leki i psychologa. Tylko z psychologami i spotkaniami z nimi to już różnie bywa zależnie od szpitala. Póki masz w miarę siłę to działaj, chciałbym napisać Ci, że z czasem to minie samo, ale raczej nie ma na to szans. Raczej będzie się pogłębiać...
  3. @Nika_No możesz napisać na co się leczysz i co konkretnie się poprawiło po elektrowstrząsach? Głównie chodzi mi o napęd/energię. Od 1 zabiegu wystąpiła poprawa? Jak to u Ciebie wyglądało? Czy po jakimś czasie od zabiegów miałaś nawrót dolegliwości? Jak ktoś ma jakieś bieżące doświadczenia z elektrowstrząsami to proszę o pisanie tutaj lub do mnie priv.
  4. Ja Ci tylko powiem z mojej strony, że ciesz się że ta wenlafaksyna na Ciebie działa. U mnie skakanie po lekach i lekarzach skończyło się lekoopornością i nic z leków teraz nie działa. Wolałbym brać to do końca życia i przynajmniej w miarę funkcjonować niż być w beznadziejności...
  5. Od jutra zaczynam wellbutrin 300. Jak on nie pomoże to idę na elektrowstrząsy do psychiatryka. Miałem podejścia z wellbutrinem. Ostatnio w połączeniu z sertraliną 200, trittico 150 , chlorprothixen 100. Była lekka poprawa po kilku tygodniach ale później nastąpiło pogorszenie - osłabienie i myśli samobójcze - wydawało mi się, że nastąpiło to od sertraliny. Ile dać mu max czasu solo żeby stwierdzić , że działa/nie działa? Jak to wygląda w perspektywie długoterminowej jak załapie? Działanie jest stabilne czy słabnie z czasem? Już mi nic z leków nie zostało do spróbowania ewentualnie metylofenidat ale tego z kilku psychiatrów nikt mi nie chciał przepisać...Główny problem to całkowity brak energii...
  6. Witam, brałem lamitrin przez 1,5 roku w dawce 2 x 100 w tym przez pół roku lamitrin i chlorprothixen 100. Choruję na depresję zdaje się, że lekooporną. Postanowiłem odstawić lamitrin i zobaczyć jak będzie. Po 2,5 miesiąca zacząłem się czuć coraz gorzej - słabiej. Powrót do lamitrinu 2 x 100. Po pół roku dalej beznadzieja. Lek spalony?
  7. Witam, zwracam się z zapytaniem do osób z depresją lekooporną bądź znających osoby z tą przypadłością. Czy któreś metody wymienione w tytule wątku pomogły? Jeśli tak to proszę napisać które i jak to wyglądało.
  8. Obecnie od miesiąca nic nie biorę. I ja i widzę, że lekarze nie mają na mnie już pomysłu...Może myślę naiwnie, ale jakoś liczę, że może za jakiś czas mózg się zregeneruje po tym co mu zafundowałem pod postacią leków...tak źle jak teraz to nie było nawet przed rozpoczęciem leczenia...wtedy mogłem pracować i jako tako funkcjonować...i z perspektywy czasu stwierdzam, że chyba źle że się wpakowałem w te leki. No z tyłu głowy gdzieś jest myśl z elektrowstrząsami ale to już nie jest takie hop siup. I powiem szczerze, że obawiam się po nich trwałych powikłań, a pozytywny rezultat też nie jest pewny. Co do leków to sami widzicie, że praktycznie nic mi nie zostało...Miałem jeszcze sugerowany lit ale nie chcę w to iść...problemy z tarczycą, nerkami, regularne badania stężeń...
  9. Dlatego, że mam teraz kompletny brak energii, nawet samochodem nie jestem w stanie jeździć taki słaby jestem, więc nie wyobrażam sobie wysiedzieć na psychoterapii nawet tej godziny. A okoliczności życiowe obecnie można powiedzieć, że na wielu płaszczyznach są ok, a niestety wegetuję w 4 ścianach...
  10. Morfologię miałem kilka razy robioną podczas leczenia i nie było w niej nic podejrzanego
  11. Jak pisałem przez pewien okres funkcjonowałem na antydepresantach, energii było więcej, ale później przestały działać. Tarczyca ok, borelioza wykluczona, rezonans magnetyczny ok. Co do psychoterapii to póki dawałem radę to chodziłem ale później już nie dawałem rady. W obecnym moim stanie to wykluczone...
  12. Dodam, że byłem w sumie u 7 psychiatrów, leżałem 5 tygodni w Klinice Psychiatrii. Moje problemy wzięły się ze złych relacji z rodzicami i stresu w pracy...
  13. Cześć, leki jakie brałem w ciągu kilku lat: 1. Wellbutrin 150-300 mg 2. Anafranil 3. Edronax 4mg-8mg 4. Wenlafaksyna do 225 mg 5. Apoescetaxin 6. Trittico 7. Depakine chrono 8. Lamitrin do 2 x 100 mg 9. Chlorprothixen max 150 mg 10. Lucetam 11. Ketrel 12. Fluanxol 0,5 do 1,5 mg 13. Xetanor do 40 mg 14. Mirzaten do 30 mg 15. Duloksetyna 30-60 mg 16. Pregabalina max 2 x 150 mg 17. Amitryptylina 3 x 25 mg 18. Supiryd max 150 mg 19. Abilify 7,5-15 mg 20. Eilcea 10 mg 21. Moklobemid max 300 mg 22. Selegilina 5 mg 23. Sertralina do 200 mg 24. Agomelatyna 50 mg 25. Amisulpryd 50 mg Nigdy na lekach nie było tak żebym mógł powiedzieć, że jest ok, niby funkcjonowałem ale miałem anhedonię i kiepski nastrój. Niestety leki przestały działać, największy problem mam z energią której po prostu brak. Opcje, które mi zostały to w zasadzie elektrowstrząsy i odstawienie. Sporo czytałem i oglądałem m.in psychiatry dr Petera Breggina i doszedłem do wniosku, że muszę się wyczyścić z tych leków i zobaczyć jak będzie. Od miesiąca nie biorę nic. Sen jest w miarę ok, natomiast cały czas pozostaje deficyt energii. Ktoś ma na to jakiś pomysł? Ewentualnie ile może potrwać regeneracja organizmu po koktajlu leków, który przyjmowałem? Nie mogę pracować, z oporami wychodzę na spacery, jest bardzo słabo...
  14. Chyba na razie jeszcze się wstrzymam z pochopnymi decyzjami i poczekam jak się rozwinie sytuacja na 225. Zwiększać chyba nie ma co. No a jak to nie wypali to już nie mam pomysłu. Jedynie zejście do 0 z wenlą i chlorprothixenem i liczenie, że może z czasem bez leków będzie mi lepiej.
  15. Od 1 dawki 75 efectinu utrzymuje się pocenie. Faxigen do dawki 225 mg brałem i nie występowało pocenie. No ale nie wiem może to dobrze i się rozkręci...
×