Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Defensor

Użytkownik
  • Zawartość

    41
  • Rejestracja

  1. Moje doświadczenia z zabiegów opisałem w wątku o elektrowstrząsach tu na forum
  2. Czy metylofenidat można łączyć z lamitrinem rano i wieczorem po 100 mg i chlorprothixenem 100 na wieczór?
  3. A później popełnił samobójstwo
  4. Jestem po 26 lekach i elektrowstrząsach. Moim głównym provlemem jest brak sił i energii. Do tego smutek i czasami myśli s. Czy metylofenidat może dać mi ,,kopa" i w końcu sprawić żebym miał siłę i energię?
  5. Biorę brintelix 10 dni, 3 pierwsze 10 mg, dalej 20 mg. Do tego 2x 50 lamitrinu, 3,75 abilify i 100 chlorprothixenu wieczorem. Cały czas odczuwam brak energii/osłabienie. Ile dać czasu brintelixowi, aby stwierdzić że działa/nie działa?
  6. Jak coś to do zabiegów wykorzystywano sprzęt Thymatron IV
  7. Chcę się podzielić moimi doświadczeniami z elektrowstrząsami. Moim głównym problemem jest depresja - brak sił i energii. Brałem 25 leków, leczyłem się u 7 psychiatrów. Wyszedłem tydzień temu z Kliniki Psychiatrii w Lublinie (moja 2 hospitalizacja w Klinice). Miałem 11 elektrowstrząsów wykonywanych 2 razy w tygodniu - poniedziałek/czwartek. Do 4 zabiegu było jeszcze gorzej znaczy jeszcze większy brak sił. Po 5 zabiegu do 11 nastąpiła poprawa. Po 2 pierwszych zabiegach bolała mnie szczęka i 2 razy się przygryzłem, później nie było żadnych skutków ubocznych. Jednocześnie podczas elektrowstrząsów włączono mi wenlafaksynę do dawki 150 (wcześniej ze 4 razy ją brałem). Oprócz tego wieczorem biorę 100 chlorprothixenu. Do 4 dni od wyjścia z Kliniki było w miarę ok, ale ostatnio znów mi się pogarsza...brak sił...ostatni zabieg miałem 11.08 - wyjątkowo we wtorek. Lekarz coś wspominał o dołączeniu do wenlafaksyny olanzapiny, ale chyba przez moją poprawę w Klinice nie zdecydował się na to. Nie wiem czy czekać i może się jeszcze ułoży po ostatnim zabiegu czy co robić...może próbować z tą olanzapiną...a jeśli nie to mi zostaje metylofenidat, który nie wiem czy mi ktoś przepisze lub ketamina/sketamina...
  8. Defensor

    Ciągle płaczę

    Plus do tego są oddziały dzienne na nfz, tam są różne zajęcia terapeutyczne, psychoterapia, stały kontakt z psychiatrą
  9. Defensor

    Ciągle płaczę

    Nie wiem czy Ci to pomoże, ale ja tylko dodam od siebie, że pociesz się, że nie jest aż tak beznadziejnie, że mogło być gorzej. U mnie już jest takie stadium depresji, że leki nie działają i nie mam siły na nic, ani na spacer, ani na zakupy, ani na jazdę samochodem, ani na spotkania z ludźmi. Ostatkiem sił próbuję załatwić szpital i elektrowstrząsy. O dobrym nastroju, lepszej samoocenie to nawet nie myślę...w ostateczności zawsze możesz próbować udać się do szpitala psychiatrycznego...tyle, że tam trzeba skierowanie od lekarza no chyba, że nagły przypadek. Wbrew stereotypom nie we wszystkich jest masakra. Tam byś miała pewnie leki i psychologa. Tylko z psychologami i spotkaniami z nimi to już różnie bywa zależnie od szpitala. Póki masz w miarę siłę to działaj, chciałbym napisać Ci, że z czasem to minie samo, ale raczej nie ma na to szans. Raczej będzie się pogłębiać...
  10. @Nika_No możesz napisać na co się leczysz i co konkretnie się poprawiło po elektrowstrząsach? Głównie chodzi mi o napęd/energię. Od 1 zabiegu wystąpiła poprawa? Jak to u Ciebie wyglądało? Czy po jakimś czasie od zabiegów miałaś nawrót dolegliwości? Jak ktoś ma jakieś bieżące doświadczenia z elektrowstrząsami to proszę o pisanie tutaj lub do mnie priv.
  11. Ja Ci tylko powiem z mojej strony, że ciesz się że ta wenlafaksyna na Ciebie działa. U mnie skakanie po lekach i lekarzach skończyło się lekoopornością i nic z leków teraz nie działa. Wolałbym brać to do końca życia i przynajmniej w miarę funkcjonować niż być w beznadziejności...
  12. Od jutra zaczynam wellbutrin 300. Jak on nie pomoże to idę na elektrowstrząsy do psychiatryka. Miałem podejścia z wellbutrinem. Ostatnio w połączeniu z sertraliną 200, trittico 150 , chlorprothixen 100. Była lekka poprawa po kilku tygodniach ale później nastąpiło pogorszenie - osłabienie i myśli samobójcze - wydawało mi się, że nastąpiło to od sertraliny. Ile dać mu max czasu solo żeby stwierdzić , że działa/nie działa? Jak to wygląda w perspektywie długoterminowej jak załapie? Działanie jest stabilne czy słabnie z czasem? Już mi nic z leków nie zostało do spróbowania ewentualnie metylofenidat ale tego z kilku psychiatrów nikt mi nie chciał przepisać...Główny problem to całkowity brak energii...
  13. Witam, brałem lamitrin przez 1,5 roku w dawce 2 x 100 w tym przez pół roku lamitrin i chlorprothixen 100. Choruję na depresję zdaje się, że lekooporną. Postanowiłem odstawić lamitrin i zobaczyć jak będzie. Po 2,5 miesiąca zacząłem się czuć coraz gorzej - słabiej. Powrót do lamitrinu 2 x 100. Po pół roku dalej beznadzieja. Lek spalony?
  14. Witam, zwracam się z zapytaniem do osób z depresją lekooporną bądź znających osoby z tą przypadłością. Czy któreś metody wymienione w tytule wątku pomogły? Jeśli tak to proszę napisać które i jak to wyglądało.
  15. Obecnie od miesiąca nic nie biorę. I ja i widzę, że lekarze nie mają na mnie już pomysłu...Może myślę naiwnie, ale jakoś liczę, że może za jakiś czas mózg się zregeneruje po tym co mu zafundowałem pod postacią leków...tak źle jak teraz to nie było nawet przed rozpoczęciem leczenia...wtedy mogłem pracować i jako tako funkcjonować...i z perspektywy czasu stwierdzam, że chyba źle że się wpakowałem w te leki. No z tyłu głowy gdzieś jest myśl z elektrowstrząsami ale to już nie jest takie hop siup. I powiem szczerze, że obawiam się po nich trwałych powikłań, a pozytywny rezultat też nie jest pewny. Co do leków to sami widzicie, że praktycznie nic mi nie zostało...Miałem jeszcze sugerowany lit ale nie chcę w to iść...problemy z tarczycą, nerkami, regularne badania stężeń...
×