Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Bigmen

Użytkownik
  • Zawartość

    154
  • Rejestracja

  1. No widzisz. Inny oddział inne praktyki. Każdy robi w terapii co chce. Widział ktoś np kardiologa by leczył serce lekiem na sraczke? A w terapii robią co chcą.
  2. Problemem osób z nerwicą, depresją jest rozregulowanie funkcji mózgu. Rozregulowanie sprawia że mózg nie może wrócić do swojej normalnej pracy. Co można zrobić? Spróbować przywrócić stan z przed choroby. Nie do końca wiadomo jak to zrobić, stąd żmudny proces doboru leków. Czasem poprawa okupiona jest skutkami ubocznymi np spłaszczenie emocjonalne po lekach serotoninergicznych. To wskazówka ze leczenie w tym kierunku jest nietrafione. Można obniżyć dawkę, można dołożyć lek o innym mechanizmie działania. Trzeba obserwować siebie i efekt leków. Poprzestanie na częściowej poprawie jest błędem. Choroba wróci przy odstawieniu leków. Czemu? Bo nie przywrócono właściwej pracy mózgu. To jak z pieczeniem ciasta. Czegoś za dużo lub zbyt mało się nie uda. Układy neuroprzekaźnikowe zależą od siebie. Punktów gdzie coś zawiodło może być wiele. Za dużo serotoniny sprawi że spadnie dopamina. Dopiero gdy uda się uzyskać równowagę można leki odstawić. Wtedy mózg reguluje się już sam. Tyle o nerwicach. W depresji dochodzić może czynnik genetyczny. Polecam yt wywiady z pfof ł. Swiecikim.
  3. Nie mylę wątków. Po prostu jest mi obojętne w którym napiszę. Po to jest forum by dyskutować. Ty nie dyskutujesz. Nie potrafisz wyjść po za pewne ramy. Nie potrafisz na chwilę odpuścić swoich przekonań i spojrzeć z innej perspektywy. Jakiej? Sceptycznej. To nie pacjent jest winien że nie nawiązuje się proces leczenia. Pacjent nie wie co ma zrobić by uwolnić się od zaburzenia. Często pacjenci są niezadowoleni z początkowych wizyt i rezygnują nie widząc sensu. To rola terapeuty jest wyjaśnić pacjentowi dlaczego tak jest albo tak się zachowywać by pacjent był chętny zgłębiać przyczyny. A co robią terapeuci a no np czytają gazetę, odp dzień dobry i dalej czytają. Czy to jest normalne? Normalne jest pytanie, np co sprowadza? Po wysłuchaniu trzeba poinformować pacjenta o tym jak wygląda terapia poproszenie by każdą niepewność pacjent zgłaszał co życzliwie zostanie wyjaśnione czemu tak jest jeśli musi tak być. Pacjent musi mieć poczucie bezpieczeństwa. Inaczej się wycofa. I klapa. To pacjenci są winni czy terapeuci? Skoro pacjent przychodzi i spotyka go pytanie czy jest gotowy na terapię. Co to jest. Po to przyszedł. A innego sensu tego pytania nie rozumie. Sami terapeuci są winni temu. Nie pacjenci. No ale to bigmen sobie wymysla i głosi. A pisz sobie do modów (kolesie nie)? Czy ja tu muszę być? Ty w końcu odpowiedz na niewygodne pytania. Tak unikasz jakoś. Tego nie da się obronić. Więc co robisz chcesz chociaż utrzymać wiarę w terapię u już zmanipulowanych. Co do terapii że nie działa a zabija. To proste nie pomaga, nie poprawia stanu zdrowia psychicznego a w sytuacji gdy niezbędne jest leczenie ktoś może odstąpić od niego bo uwierzył w psychoterapię. Aż któregoś dnia stwierdza ze ma dość i kończy że sobą. A gdyby trafił do szpitala lub lekarza byłby pod opieką byłby leczony. Przyjmij do wiadomości ze w ciężkiej depresji z myślami samobójczymi to tylko konkretne leki lub elektrowstrząsy mogą pomóc, nie terapia. Ty nawet do tego się nie odniesiesz. Masz tak wąski horyzont patrzenia na problem ze widzisz możliwość leczenia tylko poprzez terapię a każdy kto ją neguje to nie przeszedł jej, nie wszedł w proces, postawił opór. Gdyby ukończył byłby zdrów jak ryba. Typowe dla ludzi zmanipulowanych przez sekty. Odrzuć na chwilę swoją wiedzę i przekonania. Wyjdź z tego. Spójrz z innej perspektywy. Obrazowo pisząc wyjdź z szamba na powierzchnię gdzie jest obojętny klimat i dasz sobie szansę być poczuć perfumy. Ty nie skupiaj się na mnie co mi przyświeca tylko spójrz na siebie. Nie widzisz ze pacjent idzie w najlepszej wierze do terapeuty a ten postępuje tak że zniechęca? To jego wina. Nie mówię o sobie. Mówię o tym o co ludzie na forum pytają? Też pytają ciebie bo mają cie za osobę doświadczoną. Gdyby terapia była super to nie pytali by. Gdyby terapeuci byli fachowcami nie było by wątpliwości a sama piszesz ze w jakiś przypadkach tak być nie powinno. Ja uważam że komu w terapii dobrze to niech dalej na nią chodzi. Komu źle to niech wie co wyjaśnić albo niech ucieka, im szybciej tym lepiej. To forum psychologiczne i wiem że ktoś czuwa by głosy krytyczne były tłumione. To jak wejść do kościoła i negować Boga. Moim jedynym celem jest informacja dla tych niezdecydowanych ze terapia to niezbyt skuteczna metoda. Praktycznie ograniczona do przypadkow gdy zaburzenie wynika z braku umiejętności. Z niedorozwoju emocjonalnego. Upraszczając dla mamisynkow którzy truchleją ze strachu gdy mama spódnice podniesie. I nie chce tu obrażać ludzi z tym problemem. Piszę by zobrazować. Wtedy może zadziałać. Tylko że to nie choroba. Stres pourazowy? To też konsekwencja wydarzenia. Niemal każdy problem który zmniejsza się lub ustępuje pod wpływem leków, sensownych leków a nie zamulaczy jest wskazówką by nie korzystać z terapii. Czemu nie odp nt zaburzeń osobowości po urazach płatów czołowych? Niewygodne? W kilka sekund człowiek zmienił osobowość? Nie da się obronić tezy to trzeba przemilczeć. Jak struś głową w piasek. I to ja nie potrafię dyskutować . Mnie nie drażnisz, mnie smieszysz. Po co mam ciebie ignorować. (wiem albo nie odp albo skupisz się na tym czemu tak pisze i jakie jest tego dno) Inaczej nie potrafisz. Tak daleko jesteś zmanipulowana.
  4. Bigmen

    Dziwna psychoterapeutka

    Czemu pacjent ma płacić by przekonać się że psychoterapeuta nie ma właściwego podejścia i brak mu warsztatu? To jawne oszustwo. Utrzymywanie pacjenta w niewiedzy by gdy przyjdzie co do czego tak pacjenta sprowokować by sobie poszedł. Albo by przychodził płacił i nic nie skorzystał? Już Doi wiesz czemu ich nie lubię? Bo to niedouczeni oszuści. Gdy mam Mercedesa to jadę do autoryzowanego warsztatu gdzie mają sprzęt i wiedzę by auto naprawić. Tymczasem jak widać niektórych można porównać do warsztatu u Henia w stodole gdzie mają młotek i trochę urojeń na temat naprawy auta.
  5. A ja mam pytanie. Pacjent idzie z problemem do piekarza czy do fachowca? Fachowców nie trzeba prowadzić za rączkę. Nie trzeba sprawdzać. Tak jest tylko w szkole w procesie nauki. Po szkole ma wiedzieć! Nie wie to z powrotem do szkoły. Pacjent to nie królik doświadczalny.
  6. Bigmen

    "Mumia" w psychoterapii

    Pytanie zasadnicze. Czemu ma trącić czas za jaki płaci czy bezpośrednio czy NFZ na prostowanie zachowań terapeutki? Jak nie potrafi pracować z pacjentem to niech wróci się do uczyć. Ma się dostosować do pacjenta tak by skutecznie pomoc a nie pacjent będzie tracił czas na szkolenie terapeutki. Strasznie profesjonalne.
  7. Zauważyłeś pewnie ze przyczyną jest obawa. Nie pójdziesz bo obawy masz źle się czujesz i jest to normalne. Przeszkadza? To spróboj to zmienić. Nie dasz rady to się napij aż puszczą hamulce. Kiedyś czy się chciało czy nie przychodziła pora i brali w kamasze. Tam nikt nie pytał czy chcesz? Może po prostu rodzice pozwolili ci na beztroskie życie nie wymagając i prowadząc za rączkę. Trafiłeś na idiotke. Czy będziesz tam chodził czy nie będziesz to przecież chodzi o to by zmienić to co Ci przeszkadza. Popatrz na ludzi co robią. Rób i ty podobnie. Kiedy chcesz a nie kiedy każe terapeuta. Leki bierz jeśli pomagają nawet cokolwiek. Znajdź dziewczynę i zacznij żyć. Obawy będą i to czy coś zrobisz czy nie. Nie rezygnuj z czegoś co wymaga czasu, czas i tak upłynie. Nie bardzo też widzę chorobę u ciebie.
  8. Tu dopiero widać absurdalność terapii analitycznej. Tam są schematy, gotowce. Kompleksy edypalne itp ludzie!!! Jak tak można? Są różne matki, różne życia i problemy a analiza ciągle ten sam schemat jako przyczynę wszelkiego zła. Doi kompromituj się dalej.
  9. Boże mój . Jeszcze niech Ci powie ze to że sny się pojawiają to gra ciał astralnych ich wzajemne oddziaływanie na ciebie bo planety ciebie obserwują a że w ciągu dnia jesteś czujna to nocą ciebie atakują i przeglądają Ci umysł bo wtedy nie wiesz ze to robią . Później tylko szpital i haloperidol. Wiesz gdzie masz problem? Zamiast żyć i się realizować zamiast dopuszczać też do łóżka osobę na której szczerze zależy na tobie to chodzisz do osoby która z racji zawodu ciebie nie odrzuca. Może trzeba faceta dla którego będziesz wszystkim który będzie cie2 brał 5 razy na dzień aż będzie dość ci. Wtedy fantazje znikną. Fantazja to zawsze coś czego nie ma aktualnie, jest dalekie niedostępne. Osiągniesz to, wówczas będzie realne nie fantazją. Ludzie mają fantazje i je realizują. Wtedy się one kończą. Po co dzielić włos na drobniej?
  10. Jedyny jak na razie temat w którym Doi się sensownie wypowiada. Może nie do końca ale ma sporo racji. Powstaje tylko pytanie o sens takiego życia. Całe życie jakoś walczysz o siebie i na koniec 2xw m kwatera albo i pudełko.
  11. Bigmen

    Nawrot depresji?

    Najlepiej przeczytaj książkę, przebudzenie aut. De Mello.
  12. Bigmen

    Nawrot depresji?

    Jak bardzo upierasz się przy psychologicznym metodom to odp już znasz czemu obawy o status materialny tak ciebie rozregulowują. Co się stanie gdy będziesz bez grosza i jakie emocje to w tobie wywoła. To i bez terapii odkryjesz. Popatrz na stojaków pod sklepem. Oni nie mają takich obaw. Bo nie mają przerostu ambicji nad możliwościami. Jak każda terapia sprowadza się w uproszczeniu do... Miej wyj... e co będzie to będzie. Obawy nie rozwiążą twojego problemu. A co się stanie gdy nie podniesiesz 500kg? Nie musisz prawda?
  13. Bigmen

    Nawrot depresji?

    Nie wiem co rozumiesz przez depresję. Jeśli wybudzasz się nad ranem i zasnąć nie możesz lub mimo zmęczenia np po bezsennej nocy następnej też nie śpisz, nie jesz, masz pobudzenie, silny lęk, grobowy nastrój, poczucie winy to może być depresja. Jeśli to tylko lęk to nie spełnia kryteriów depresji. Czy terapia pomoże? Na jednej już byłeś.
  14. Największym oszustwem i manipulacją psychoterapeutów jest wiązanie objawów z przeżyciami pacjenta. Wymyślają wyimaginowane konflikty wewnątrz psychiczne. Skąd wiedzą jakie przedstawić pacjentowi? Z waszych wypowiedzi. I tak powiecie np wkurza mnie szef, to skończony dureń. Odp zmień pracę. Odpowiecie nie mogę, nie mam innej pracy a utrzymuję siebie z tej pracy. To już mają gotowca... Konflikt submisja - dominacja. Z tego miejsca zaraz o krok wymyślą następny konflikt zaleznosc vs niezależność tylko wystarczy że o kilka kwestii zapytają. To tylko taki hipotetyczny przykład ale obrazujacy jak łatwo dają się ludzie manipulować. Chwilę później dowiecie się albo i nie raczą powiedzieć że te rzekome konflikty są w stanie wywołac objawy nerwicy. Hehehe. To Doi nie manipulacja? Jak nie dacie wiary to zaraz pojawi się historyjka o zahipnotyzowanym człowieku z sugestią ze zobaczy przedmiot na który będzie miał ochotę ale będzie zakazany. Pacjent rzekomo wpadł w stan panicznego lęku. Trzeba było szybko go hipnotyzować by odwołać poprzednią sugestię. To pomyślcie na ile rzeczy macie ochotę a są niedostępne. Czy z tego powodu wpadacie w lęki? Czary mary prawda?
×