Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Eloy

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  1. Witam, piszę ponieważ jestem doświadczony tym cholerstwem od wielu lat. Zaczęło się w wieku 11 lat od wstrząsu po zastrzyku z penicyliny, później podejrzenie raka, i masa innych rzeczy, wywrócony światopogląd, izolowanie się od ludzi częściowe, ucieczka w nałogi, w pasje biegową, która mnie odcinała od syfu ale mnie znużyła, terapie gdzie czułem się nierozumiany, leczenie które mnie przywróciło do normy, ale częściowo, po rozstanie w dziewczyną pierwszą po 3 latach, teraz druga również po 3 latach mnie zostawiła, gdzie sama miała problem z afektywnością i depresją. Uczucie poniżania się jest okropne, a życie czasami piszę taki scenariusz gdzie pod pretekstem że nam zależy na kimś na czymś, po prostu robimy z siebie idiotów. Czujecie się niepotrzebni ?? Nie akceptowani ?? Czemu często takie odczucia się ma ?? Patrząc dookoła wydaje się że większość normalnie żyje, nie egzystuje. Choć każdy zmaga się z jakimś problemem.
  2. Najpierw było leczenie szpitalne na afektywną. Później pojawił się epizod depresji. Nie wiem może tak jest że nie jest zainteresowana. Nikt nie jest bez skazy, i każdy ma wady których czasem się nie akceptuje. To nie zmienia faktu że jak było gorzej zawsze przy niej starałem się być. A przestrzeń ?? Może została naruszona, i ograniczona bo chciała mnie pod siebie pod stosować ale nie sądzę by w złej wierze to było robione. Swoim zachowaniem nieraz mnie trochę powstrzymywała, przed otwieraniem się całkowitym na nią. Ale tłumaczyłem sobie to na różne sposoby, próbowałem jej też mówić żeby tak nie robiła bo to źle na mnie wpływa. Na chwilę był spokój i wracało wszystko do normy by za jakiś czas znowu się to pojawiało. Kochałem ją, i próbowałem iść na kompromisy, a teraz mam wyrzuty, że może niekoniecznie tak powinno być. Zastanawiam się gdzie popełnione błędy zostały, i czy można było temu zapobiec.
  3. Witam, u mnie jest problem tego typu. Jestem doświadczony nerwicą lękową. Byłem 3 lata z dziewczyną która jest po rozwodzie. Po tym jak się rozwiodła była leczona na chad, później na depresje. Zostawiła mnie. Nie chce mnie znać, a innych ludzi traktuje w normalny sposób. Pousuwała mnie ze znajomych, telefon też zablokowała. Chciałbym z nią normalnie pogadać a nawet nie mam jak. Źle się z tym czuje, bo nawet nie wiem na ile to mogło mieć wpływ na to wszystko. Myślałem o niej poważnie, oboje pracujemy, myślałem żeby za jakiś czas kredyt na mieszkanie spróbować pobrać. Ona mnie zaczęła jak powietrze traktować, mam wrażenie że jestem dla niej głupkiem zwykłym. Wcześniej bywała impulsywna, do tego stopnia że nawet jej nie umiałem nieraz powiedzieć że ją kocham. Co o tym myśleć ?? Jak sobie radzić z tym że ktoś depcze po mnie ?? Moje nerwy zostały już wiele razy na próbę wystawione, ale to co się wydarzyło szczególnie mnie dotknęło...
×