Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Jarek921

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  1. Jarek921

    Nie chce żyć

    Samotność, po prostu. Zwierzyłem się mu i wiedział jak mnie kupić pisząc, że potem pomoże mi. Nie spodziewałem się, że można tak komuś zniszczyć życie. No szukam osób, które mi pomogą i liczyłem, że on będzie kimś takim. Idę do szpitala zaraz na oddział całodobowy tak mnie ta sytuacja dobiła. Depresja od 8 lat, od kilku nerwica. Leczyłem się, brałem leki była poprawa i ta sytuacja znowu wszystko zniszczyła. Przez nerwicę prowokowałem wiele konfliktów z nimi i teraz zwietrzyli okazję, żeby mnie z interesu wysiudać, No trudna sytuacja strasznie i nie mam pojęcia co dalej.
  2. Witajcie! Nie wiedziałem czy napisac w depresji, czy nerwicy. Mam przeczucie, że moje życie właśnie się skończyło. Mam 27 lat i jestem okropnie samotny. Wystarczyło by osoba, której nigdy nie widziałem na oczy, a znam tylko z mojej grupy napisała, że jestem dla niego ważny i mi pomoże i wziąłem na niego chwilówki, bo twierdził, że potrzebuje pilnie na lekarza i leki. To wszystko były kłamstwa. Wziałem chwilówki mimo, że mam firmę. Teraz moi współpracownicy chcą mnie wywalić. Po prostu ich cierpliwość się skończyła, bo wcześniej powodowałem konflikty z nimi. Wiele rzeczy, źle odbierałem ze względu na depresję i nerwicę. Oni sobie żartowali ze mnie, a ja to odbierałem jako atak. To wszystko moja wina, bo po liceum gdzie nabawiłem się depresji zamiast się leczyć przeleżałem trzy lata w łóżku. Straciłem kompletnie rozeznanie. Brak jakichkolwiek kontaktów z rówieśnikami. Do jutra musze spłacić 2070 kredytu, potem kolejne 1700. Sprawa jest na policji, ale wiemy ile to potrwa. Poza tym ja nie mam na to sił, a do tego to przecież moja wina. Tego, że jestem słaby.
×