Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Justiceil

Użytkownik
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  1. Dziekuje za podpowiedź. Faktycznie jest to tutaj dostępne w wielu placówkach. Na tą chwilę niestety koszty takich sesji są dla mnie zbyt wysokie, ale jeśli uda mi się doczekać momentu, w którym państwo przyśle mi w końcu stosowne dokumenty dotyczące pobytu tutaj i będę wreszcie mogła wykupić ubezpieczenie, być może wtedy uda się z tego skorzystać chociażby z częściowym pokryciem kosztów przez ubezpieczalnię...
  2. Grupa wsparcia? A możesz podpowiedzieć coś więcej na ten temat? Bo nie wiem za bardzo gdzie i czego szukać...
  3. Witajcie. Mam 30 lat, jestem DDA, przeszłam też PTSD, mam nawracające stany depresyjne i zespoły lękowe. Od niedawna jestem w związku małżeńskim, z człowiekiem, którego bardzo kocham i który jest dla mnie najlepszy jaki tylko potrafi być. Mamy to poczucie, że jesteśmy dobrze dobrani, że się rozumiemy, mamy wiele wspólnego. Męża poznałam przez internet, jest Polakiem mieszkającym od kilkunastu lat w USA, w związku z tym by z nim być, wyjechałam za ocean. Niestety kompletnie nie mogę się tu odnaleźć. Nie sprzyja mi klimat/aura, doskwiera mi ruch uliczny i samoloty latające nad głową, będąc na zakupach mam czasem ochotę skulić się w kącie i schować głowę w dłoniach bo czuję jakby miała pęknąć. Moja fobia społeczna i lęki zwiększyły się jeszcze bardziej niż to miało miejsce w Polsce. Zmieniłam tu leki z escitalopramu (przestał tu działać) na duloksetynę i pare miesięcy było lepiej ale wszystko nagle znowu upadło. Czuję jakbym miała się rozpaść na kawałki. W Polsce chodziłam na terapie, tutaj niestety wizyta u psychologa to poważne koszty plus dojazd a ja nie mam jeszcze ubezpieczenia (chociaz nawet z tym koszty leczenia są tu dosyć wysokie). Nie wiem co robić. Z jednej strony mam wrażenie że zaraz zwariuję jeśli nie wrócę do swojego małego spokojnego miasta w Polsce a z drugiej strony nie jestem w stanie odejść od męża bo jest dla mnie wszystkim. Nie mam jak skorzystać z regularnej terapii a psychotropy przepisują tutaj jak cukierki bez zastanowienia więc mam obawy udać się po nowe do lekarza (ogólnego bo psychiatra tez kosztuje więcej). Nie ma opcji, żeby to mąż przeprowadził się do Polski gdyż on z kolei nie czuje się już tam “na swoim miejscu” i musiałby porzucić wszystko tutaj. Nie mam tu żadnych znajomych, nie mam komu się wygadać i zwyczajnie wyżalić. Prosze, pomóżcie jakąkolwiek radą, jakimkolwiek słowem....
  4. Kilka miesięcy było lepiej...dużo lepiej. Nagle znowu spadek i to ostry nagły spadek w dół. znowu nic mi się nie chce, czuje się beznadziejnie, mogę tylko siedzieć i patrzec w okno. Do tego czuje jakbym miała watę zamiast mózgu. Ciagle zmęczenie i poczucie bezsensu. Już nie wiem czy cokolwiek jest w stanie pomóc...
  5. Czy brał ktoś dulo w dawkach podzielonych tj. np. 30mg rano i 30mg wieczorem zamiast jednorazowo 60mg rano? Jaka jest wtedy różnica?
  6. Czy ktoś z Was się orientuje, jaka jest różnica między braniem dulo w jednej dawce np 60mg rano albo w dwóch dawkach podzielonych np 30mg rano i 30mg wieczorem?
  7. Biorę 60mg. Jest lepiej. Skutki uboczne takie, z którymi da się żyć, głównie bóle głowy i brak apetytu. Wszystko smakuje tak samo czyli nijak. Dużo śpię. Ale jak położę się w miarę wcześnie to i rano jakoś udaje się wstać. Mam tez nadzieje że z czasem to wszystko się może unormuje bo jestem dopiero na początku przyjmowania duloksetyny. Udaje mi się jednak w końcu samej wyjść z domu, zrobić zakupy, posprzątać w domu, ugotować obiad, nawet coś upiec. Potrafię się śmiać i dostrzegać wokół fajne rzeczy które można podziwiać i się nimi cieszyć. Boje się aż zapeszać bo nie pamietam kiedy było tak dobrze. Są oczywiście gorsze dni i słabości ale ogólnie bilans dulokestyny zdecydowanie na plus. Po prostu w końcu zaczęło mi się troszkę rozjaśniać w głowie...
  8. Ja przechodziłam przez takie pożegnanie z moim psem rok temu i nadal jest pustka i żal z powodu straty, wiec rozumiem jak cierpicie. To bardzo ciężkie przeżycie i długo się z niego trzeba podnosić...
  9. Dziękuje serdecznie za ta odpowiedz, jest dla mnie bardzo bardzo bardzo pomocna. Nie mam siły nawet zadzwonić do lekarza wiec Wasza pomoc tutaj jest po prostu bezcenna. Z całego serca dziękuje wszystkim którzy wypowiedzieli się tutaj w odpowiedzi na mój post.
  10. Dawka terapeutyczna, czyli to znaczy dawka, która dopiero ma szanse zadziałać na psychikę w zauważalny sposób tak? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, będę wdzięczna za rozwiniecie. Wezme pare dni te 20mg i zobaczymy co będzie... nie wiem czy po tygodniu mogłabym już wziąć 40mg czy poczekać ze 2 tygodnie?
  11. Hmm to co polecacie zrobić? Skoro mam kapsułki po 20mg to raczej nie mam się co spodziewać jakiejs poprawy na takiej dawce. Można sprobowac zwiększyć dawkę do 40mg już po tygodniu czy poczekać dwa tygodnie? A jak bierzecie 60mg to w jednej dawce jednorazowo czy podzielone np 30mg rano i tyle samo wieczorem ?
  12. DeathOfTheMotorneuron, aromajaja jestem obecnie za granica i możliwe ze w Polsce jest inne dawkowanie. Skoro mówicie, że zaczynaliście od 30mg ze wskazaniem na podniesienie na 60mg to zlecone mi 20mg wydaje się być wręcz śmieszne... Jak myślicie, po ilu dniach mogę zwiększyć dawkę? Bo wątpię że poprawi mi się na tej dawce, jest naprawdę zle ze mną...
  13. Mam jeszcze jedna wątpliwość... czasem w gorszych stanach brałam relanium, wystarczało przeważnie 5mg (sporadycznie 10mg). Czy z duloksetyna można tez łączyć diazepam w razie potrzeby?
  14. WielkiP brałam wcześniej mnóstwo różnych SSRI z kiepskim skutkiem, około 10 lat probowania i ciagle jest coś nie tak, albo skutki uboczne albo po chwilowej poprawie od nowa się wszystko pogarsza... Nie mam jak iść do psychiatry bo jestem za granica i nie mam ubezpieczenia i stać mnie było tylko na wizytę u ogólnego lekarza dlatego tak wyszło... Wzielam dopiero jedna tabletkę i czuje mdłości i ból brzucha. Moze się tylko wkręcam. Nie wiem czy cokolwiek jest mi w stanie pomóc. Cierpie na depresje, stany lękowe i fobie społeczna. Do tego DDA. Znam to podejście , o którym piszesz. Nawet lekarze potrafią prawic banały w stylu „inni maja gorzej, wez sie za siebie, nie bądź ciężarem dla rodziny”.... Znam z doświadczenia. Rozumiem bardzo dobrze.
  15. Problem w tym, że nie mam obecnie możliwości by udać się do psychiatry i duloksetyne przepisał mi lekarz ogólny i kobitka sprawia wrażenie jakby nie do końca wiedziała jak się leki wyprowadza/wprowadza... Przepisała mi Duloxetin w dawce 20mg na dobę. Czy to wystarczy? Czy to tylko dawka początkowa i powinnam po jakimś czasie zwiększyć ją? Jakies podpowiedzi? WielkiP może pomożesz mi jeszcze w tym powyższym... A jeśli trzeba podwyższyć dawkę to po jakim czasie?
×