Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

m2812019n

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Nie mam żadnych objawów alkoholizmu, nawyków nałogów. Piję alkohol sporadycznie i nie czuję potrzeby by pić. Co roku robię sobie świadome, ponad 30 dniowe okresy abstynencyjne, mimo że i tak nie spożywam często alkoholu. Taka przerwa nie jest dla mnie jakimkolwiek problemem, nawet gdy znajomi podstawiają mi butelkę wina czy wódki pod nos, gdy namawiają mnie do picia, po prostu mnie do tego nie ciągnie. Jednak: w pewnym miesiącu postanowiłem sobie, że wypiję maksymalnie 1 kieliszek wódki na tydzień. Bez problemu udawało mi się to osiągnąć przez połowę miesiąca. W 3 tygodniu osoba którą znam zaprosiła mnie do siebie. Ta osoba od pół roku uczęszcza na terapię uzależnień, ponieważ sama ma wiele problemów z nałogami i grami typu lol. Podczas tej terapii, terapeuta powiedział tej osobie by zrobiła sobie 100 dni bez alkoholu, że musi wytrzymać 100 dni bo jak nie to znaczy że ma problem. Od tamtego czasu cały czas stara się wmówić mi, że mam problem z alkoholem bo nie chcę zrobić sobie takiej przerwy. Kiedy spotkałem się z nią i powiedziałem, że wypiję 1 kieliszek, ale w trakcie doszło do tego, że poprzestałem na 3 kieliszkach 25ml, ta osoba powiedziała że chciała tak ze mną pić by udowodnić mi że mam problem i że jestem uzależniony i że muszę się leczyć. Bez przerwy mówi mi teraz że jestem chory bo nie umiałem dotrzymać sobie słowa. Jak mówię, że przecież bez problemu wytrzymuję 30 i więcej dni, to mówi, że to nic, że terapeuta powiedział że trzeba wytrzymać 100 dni bo krócej to znaczy że ma się problem. Samo to, że mówię, żeby pokazał jakieś źródło naukowych informacji że trzeba wytrzymać 100 dni (chociaż 'wytrzymać' to złe słowo, bo wytrzymywać oznaczałoby że chce się pić ale nie można, natomiast u mnie nigdy nie pojawia się poczucie przymusu picia gdy mija 30 albo późniejszy dzień abstynencji), to mówi mi, że samo to że nie chcę wytrzymać 100 dni oznacza że jestem chory i uzależniony. Co takiej osobie powiedzieć by przemówić jej do rozumu?
×