Skocz do zawartości
Nerwica.com

k_ami

Użytkownik
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez k_ami

  1. Czy Ty wyleczyłeś przyczynę nerwicy lękowej i nerwicy natręctw tylko za pomocą leków? Jeśli tak, to ciesze się z twojego powrotu do zdrowia. Mąż ma inne doświadczenia z lekami.
  2. A czemu mam nie pytać? On nie udziela się na forach. Mąż zadaje pytania terapeutce, odpowiedzi najwidoczniej nie wyczerpują tematu, informacji przekazywanych jest mało z strony terapeutki. Ja nie mam kontaktu z terapeutką, wiem tyle co powie mąż gdy dzieli się swoimi spostrzeżeniami o konsultacjach. Nikt za niego decyzji nie podejmuje.
  3. Witam ! Mój maż zaczął od stycznia spotkania z psychologiem. Ma nerwice lękową i nerwice natręctw (natrętne myśli) od 10 lat. W koncu zdecydował się na terapie. Bedzie to jego pierwsza terapia. Pisze, że będzie ponieważ Pani psycholog jeszcze go formalnie nie zdiagnozowała i nie rozpoczęła terapii. Narazie na spotkaniach mąż ma opowiadać o sobie, o swoim życiu bo psycholog chce go lepiej poznać. Po około 5 spotkaniach psycholog zdecyduje czy podejmie się terapii. To terapia online, mieszkamy za granica. Psycholog na dziendobry powiedziała, ze terapia u niej to spotkania 3 razy w tyg przez ok 2-3 lata w przypadku nerwicy (nie diagnozując jeszcze męża). Na razie stanęło na spotkaniach raz w tygodniu. Bardzo proszę o rade, na czym polega taka psychoterapia? Jak to powinno wyglądać? Beda przerabiać tematy z przeszłości, uwalniać jakieś zakleszczone emocje ? Psycholog bardzo mało udziela się podczas tych spotkań, mąż czuje się tym skrepowany, nie wie o czym ma mówić z obca osoba. Ona nie ciągnie go za język, mało nakierowuje, bardzo mało pyta, niewiele tłumaczy. Maz nie czuje się dobrze ani przed ani po tych spotkaniach. Po ostatnim, gdzie rozmawiał o rodzicach wręcz jego objawy się nasiliły. Nie chce żeby mąż się zraził i zrezygnował. Wiemy, że leki tylko zagłuszają objawy a nie lecza przyczyny. Chce mu pomóc przez to przebrnąć, nie łatwo było go namówić na psychoterapię. Jednak zachowanie Pani psycholog nie pomaga. Pozdrawiam.
×